Żuradzki: Dla Czechów pierwszy mecz będzie kluczowy (EURO 2020)

09.06.2021 (12:00) | Kacper Rudzik
uploads/images/2021/6/euro_czechy_60c0896e30f30.png

fot.: polsatsport.pl / ŚLĄSKnet

O tym, jak przebiegły przygotowania, jakie są nastroje przed tym turniejem, siłach i słabościach drużyny oraz problemach, które dotknęły kadrę naszych południowych sąsiadów - te wszystkie tajemnice rozjaśni specjalista odnośnie piłki w Czechach i Słowacji, Karol Żuradzki. Zapraszamy do przeczytania wywiadu na temat reprezentacji Czech.



 

Jak z twojej perspektywy przebiegają przygotowania do EURO w reprezentacji Czech?
Jeśli chodzi o przygotowania, to Czesi mieli fantastyczne warunki w Południowym Tyrolu. Mieli, bo już zakończyli swoje zgrupowanie. Same mecze: z Włochami w Bolonii, nie za bardzo można tutaj powiedzieć coś pozytywnego na temat gry jedenastki którą wystawił Jaroslav Šilhavý. Porażka 4:0 pokazała klasę Italii. Wczoraj wynik z Albanią, na Letnej w Pradze, wygrany 3:1 uspokoił naród i oczekiwania. Sama grupa na EURO też nie będzie łatwa. 

Odnośnie tych dwóch meczów, z jednej strony ta porażka z Włochami, ale tam nie grał choćby Tomáš Souček, z drugiej wygrana z Albanią, czy to nie pokazuje potencjału tej reprezentacji? Z mocnymi będzie miała problemy, a z tymi przeciętnymi będzie wygrywać. Czy nie będzie po prostu solidną drużyną, która nie przeskoczy pewnego poziomu. Tym bardziej, że wszystkie mecze będą na wyjeździeń.
Tak, zgadza się, pierwszy mecz ze Szkocją, na Hampden Park, na terenie rywala. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Czesi są na ten moment raczej europejskim średniakiem. Wydaje się, że drużynie dowodzonej przez Jaroslava Šilhavego brakuje jeszcze zgrania, przepracowanych pewnych schematów gry. Jest Tomáš Souček, długo w tej kadrze występuje też Vladimír Darida. Taktycznie powinno to lepiej wyglądać. Brakuje do europejskiej czołówki. Też ciężko porównywać, bo w kontekście grupy na EURO mówimy o takich tuzach jak Anglicy.

Nadzieją dla Czechów są tacy piłkarze jak Souček, Coufal czy Schick.
Alex Král też zaliczył dobry sezon w Spartaku Moskwa. Teraz jest przygotowywany jego transfer do West Hamu, na dniach zostanie potwierdzony. 

Tam się już solidna kolonia czeska tworzy. Właśnie, trener Šilhavý jest znany z wyników osiąganych ze Slavią, przez to właśnie objął stanowisko selekcjonera. I trzon stanowią piłkarze, którzy albo tam się wypromowali, albo dalej grają. A ja chciałem zapytać o konkretnego zawodnika. Ondřej Kúdela – czy twoim zdaniem jego dyskwalifikacja będzie bardzo dużym obciążeniem dla defensywy Czechów. Czy Tomáš Kalas albo Jakub Brabec są w stanie zagrać na takim poziomie? 
W czeskich mediach rozgorzała spora dyskusja, kto w tym pierwszym meczu ze Szkotami miałby wybiec w wyjściowej jedenastce na środku obrony. Widać duży brak Ondřeja Kúdeli właśnie ze względu na fakt wykluczenia jego osoby z powodu rzekomo uważanych za rasistowskie słowa, które wypowiedział w stronę Glena Kamary w meczu Ligi Europy z Rangersami. Ostatecznie UEFA odrzuciła apelację gracza Slavii Praga co do kary 10 meczów. W normalnych okolicznościach tworzył by on trzon stoperów wraz z Ondřejem Čelůstką. Teraz jest kwestia kto miałby go zastąpić? Moim zdaniem skład z meczu towarzyskiego z Albanią to jedenastka, która wybiegnie na Szkocję. Dlatego na środku obrony postawiłbym na Tomáša Kalasa.

Wspominałeś o fazie grupowej, przeciwnikach, którzy tam są. Czy wyjście z grupy to będzie maksimum, czy mogą Czesi sprawić niespodziankę mimo tych problemów i układu grup.
To jest podobna sytuacja, jak w reprezentacji Polski. Pierwszy mecz będzie kluczowy, żeby zapunktować, bo przy dobrym układzie, Czesi z trzeciego miejsca mogli by awansować do kolejnej fazy. Później mecze z Chorwatami, Anglikami, ciężko przewidywać co się może zdarzyć, bo dyspozycja dnia może odgrywać dużą rolę. Też brak Lukáša Provoda, przez zerwanie łękotki, jest problemem przy obsadzaniu skrzydeł. W Fortuna Lidze wybrany jako piłkarz sezonu, też w meczu z Belgami fenomenalnie wyglądał - cały czas pod grą, wymieniał się stronami z Jakubem Jankto. Jego brak też jest kłopotliwy. Pechowa kontuzja pod koniec sezonu z Sigmą Ołomuniec go wykluczyła, od 6 do 8 miesięcy minie, zanim wróci do dyspozycji. 

Teraz pozostaje nadzieja w zmiennikach, z jednej strony Janko... 
Na prawym skrzydle Lukáš Masopust. Za nim, w obronie Vladimír Coufal, oni dobrze znają się z czasów występów w Slavii Praga, więc to zazębienie powinno być widoczne. Z drugiej strony przy większym pressingu czeska obrona często się gubi. Systematycznie tracą bramki za kadencji Jaroslava Šilhavego. Ciężko wskazać mecz z rywalem podobnym poziomem umiejętności, gdzie wyszliby z końcowej rywalizacji z czystym kontem.

ZOBACZ też: FUTSAL: Śląsk wraca do gry