Zwycięstwo obowiązkiem (ZAPOWIEDŹ)

20.04.2021 (06:00) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/11/bielsko5_5fc359b90d09c.jpg

fot.: tspodbeskidzie.pl / Jakub Ziemianin

Mecze z beniaminkami to w teorii najczęstsze okazje do postawienia na Śląsk w roli faworyta. Rzadko się zdarza, żeby nowe zespoły w lidze od razu dawały jakość i w pierwszym sezonie zawsze spotykają się z jakimiś problemami. Podbeskidzie miało swoje momenty, lecz obecnie rozpaczliwie walczą o utrzymanie, mając zaledwie punkt przewagi nad ostatnią w tabeli Stalą Mielec. Zwycięstwo pozwoli Śląskowi na zbliżenie się do czołówki i poprawienie nastrojów po nieprzekonującym występie przeciwko Górnikowi.



 

Wtorkowe starcie będzie wyjątkowe z pewnością dla jednego zawodnika. Kamil Biliński, wychowanek wrocławian i gwiazda Podbeskidzia pojawi się na Stadionie Miejskim po raz pierwszy od 2018 roku, gdy był jeszcze zawodnikiem Wisły Płock. Do tej pory występy Bilińskiego poza Śląskiem w ekstraklasie delikatnie mówiąc, nie napawały optymizmem, to ten sezon z pewnością jest przełomowy. Z 10 golami na koncie „Bila” jest najlepszym polskim strzelcem w lidze obok Jakuba Świerczoka i to jego świetna postawa utrzymuje jego zespół na powierzchni.


Mecz z Górnikiem dla fanów Śląska był zimnym prysznicem po świetnym starcie trenera Magiery. Choć udało się wywalczyć remis, to styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Szkoleniowiec wrocławian nie był jednak tak pesymistyczny i dostrzegł pewne pozytywy - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że remis to maksymalny wynik, jaki Śląsk mógł osiągnąć w Zabrzu. Piłka nożna jest takim sportem, że nie zawsze trzeba dominować i być taką drużyną, która stwarza sobie więcej sytuacji od swojego rywala. Można i takie spotkania wygrać, a czegoś takiego trzeba się nauczyć. Cieszy mnie to, że po pierwszej połowie, kiedy byliśmy mniej konkretni, w drugiej połowie wróciliśmy do gry i strzeliliśmy gola, który dał nam remis. W tej chwili nie jesteśmy w stanie nic więcej zrobić - patrzymy do przodu, na regenerację, która będzie kluczowa przed spotkaniem z Podbeskidziem Bielsko-Biała i chcemy jak najlepiej przygotować się do tego spotkania – mówił Jacek Magiera po końcowym gwizdku w Zabrzu. Warto podkreślić rolę, jaką odegrali zmiennicy, gdyż to akcja Picha i Piaseckiego dała wrocławianom remis. Widać, że poszukiwania optymalnego składu wciąż trwają i na ujrzenie pełni możliwości tego zespołu będzie nam dane jeszcze poczekać.

 

 


W historii starć między Śląskiem a Podbeskidziem wrocławianie tylko dwa razy ulegli rywalom z Bielska-Białej. Ich ostatnia wygrana miała miejsce jeszcze na poziomie pierwszej ligi, kiedy to Podbeskidzie zwyciężyło 3:0 na własnym stadionie, co było tylko początkiem WKS-u w drodze po awans do ekstraklasy. Na 22 mecze rozegrane między tymi drużynami 10 razy wygrywał Śląsk i 10 razy padał remis.
 

ZOBACZ też: Kto był #SuperPiłkarzem meczu? (WYNIKI)