Mogą trafić do Śląska. Jak są oceniani w Sosnowcu?

24.07.2020 (07:23) | Marcin Polański

fot.: zaglebie.sosnowiec.pl

Według naszych informacji w kręgu zainteresowania Śląska znajduje się dwóch zawodników pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec. Specjalnie dla ŚLĄSKnetu krótką charakterystykę Fabiana Piaseckiego i Tomasza Nawotki przygotowała Paulina Skóra z portalu zaglebie.sosnowiec.pl.



 

Po zakończeniu wypożyczenia Filipa Raicevicia naturalna jest konieczność uzupełniania rywalizacji o miejsce w linii ataku. - Jesteśmy u progu porozumienia w kwestii napastnika, którego nazwiska nie mogę zdradzić – mówił niedawno prezes Piotr Waśniewski w Radiu Wrocław. Według naszych informacji wkrótce konkurentem dla Erika Exposito może stać się urodzony we Wrocławiu Piasecki.

To typowy lis pola karnego, czekający w szesnastce na podania od kolegów. Bardzo rzadko bierze udział w kreowaniu sytuacji, chociaż w ostatnim czasie widać pewną zmianę w jego stylu gry. W meczu z Chojniczanką wykonał kilka rajdów, które kończył nie tylko strzałami, ale też wyłożeniem piłki do kolegów. Widać, że jest lepszym piłkarzem, niż za czasów gry w Miedzi Legnica, mądrze ustawia się, potrafi też taktycznie „wyciągnąć” obrońców, by zrobić miejsce partnerom. Generalnie piłka go szuka w polu karnym. (Skóra)

Do tej pory Piasecki zdobył 16 goli w sezonie i jest liderem klasyfikacji strzelców. Liczba ta mogła być większa, ale nie wykorzystał już 3 rzutów karnych. Widać jednak, że dobrze radzi sobie z presją, bo w dwóch przypadkach, gdy zmarnował jedenastkę, podchodził do „wapna” ponownie w tych samych meczach i wtedy już posyłał piłkę do siatki.

- Charakter na pewno ma spokojny, nie jest boiskowym brutalem, łapie jedynie po kilka żółtych kartek w sezonie, a ostatnią czerwoną obejrzał 4 lata temu jeszcze w Olimpii Zambrów. W drużynie jest lubiany, ludzie w klubie i wokół też mają o nim dobre zdanie – opisuje dziennikarka.

Piasecki właśnie w barwach Miedzi zasmakował już gry w ekstraklasie, jednak trudno by sezon 2018/19 uznał za udany – na 1330 minut zdobył tylko 1 gola. - Miał za to 5 asyst i wynikało to z faktu, że rzadko grywał jako wysunięty napastnik. Ostatnio Zagłębie gra w ustawieniu z dwójką napastników i wtedy, gdy ma koło siebie partnera wygląda chyba najlepiej – dodaje.

Wielokrotnie pisaliśmy i mówiliśmy, że chcielibyśmy zobaczyć Śląsk grający z dwoma napastnikami – nieco cofniętym Exposito i wysuniętym snajperem. Czy zobaczymy wkrótce Hiszpana w duecie z Piaseckim?

Jak informowaliśmy jako pierwsi, w notesie Dariusza Sztylki na wysokim miejscu jest także Tomasz Nawotka. Zawodnik jest trzeci raz wypożyczony do Zagłębia z Legii Warszawa, a po raz pierwszy zawitał w Sosnowcu w 2017 roku.

Jest to piłkarz bardzo uniwersalny. Gdy przychodził na pierwsze wypożyczenie z Legii, był nominalnym prawym obrońcą, jednak z czasem został przesunięty do przodu. W razie potrzeby może grać także na lewej stronie, ale to zdarza się bardzo rzadko. Jest nastawiony bardzo ofensywnie, co też pewnie było powodem przesunięcia go do przodu i to właśnie na tej pozycji prezentuje się najlepiej, ale nie zapomina także o obowiązkach defensywnych i często wraca się, aby pomóc kolegom, potrafi także dobrze gasić ataki rywali już w okolicach linii środkowej boiska. (Skóra)

Taka charakterystyka idealnie pasuje do stylu gry Śląska pod wodzą trenera Lavicki i przypomina inne potencjlane wzmocnienie WKS-u -  Patryka Janasika (o którym pisaliśmy TUTAJ). Trzeba pamiętać, że Nawotka to piłkarz relatywnie młody (23 lata), który także już ma za sobą epizod w ekstraklasie. Wiosną 2019 roku w barwach Zagłębia na boiskach ESA spędził ponad 1000 minut. A wcześniej, zanim wyjechał z Warszawy, zdążył nawet zagrał w młodzieżowej Lidze Mistrzów w barwach Legii.

Jest silnym punktem zespołu i gdy Zagłębie grało w ekstraklasie był jednym z wyróżniających się zawodników. W trakcie tych lat spędzonych w Sosnowcu zaliczył duży progres, jego atutem na pewno jest technika i wszechstronność, bo pomaga drużynie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Jeśli jednak ktoś ogląda tylko ostatnie mecze Zagłębia, to nie zobaczy jego prawdziwego oblicza, bo po rozpoczęciu treningów po przerwie doznał kontuzji, a w dodatku generalnie cały zespół jest pod formą. (Skóra)

Zainteresowany pozyskaniem Nawotki ma być też Górnik Zabrze, a rok temu piłkarz był bliski przenosin do Rakowa Częstochowa.

ZOBACZ też: A gdyby tak… Nowa taktyka Śląska?