Borys i Kurowski z awansem na Euro! (PODSUMOWANIE)

30.03.2023 (12:00) | Marcin Sapuń
uploads/images/2023/3/borys_6423fdd8da52c.jpg

fot.: twitter.com/AkademiaSlaska

To był bardzo udany tydzień dla młodzieży ze Śląska Wrocław, która wyjechała na kadrę. Reprezentacja U-17 po ostatnim meczu ze Słowacją uzyskała awans na mistrzostwa Europy, które odbędą się jeszcze w tym roku na Węgrzech. Powodów do zadowolenia nie miał za to Daniel Gretarsson. Jego Islandia przegrała w pierwszym meczu eliminacji Euro 2024. 



 

Trzech zawodników Śląska Wrocław wystąpiło w ostatnim tygodniu w swoich reprezentacjach. Trener Marcin Włodarski wysłał powołania do Karola Borysa i Krzysztofa Kurowskiego na zgrupowanie reprezentacji U-17 i turniej Elite Round kwalifikacji do finałów mistrzostw Europy, a środkowy obrońca pierwszego zespołu Daniel Gretarsson znalazł się w kadrze reprezentacji Islandii na pierwsze spotkania eliminacji Euro 2024. Niestety z powodu kontuzji Łukasz Bejger musiał pozostać we Wrocławiu i ostatecznie nie wziął udziału w zgrupowaniu reprezentacji U-21. 

AWANS PO REWELACYJNYM SPOTKANIU 

22 marca reprezentacja Polski do lat 17 rozpoczęła swój udział w turnieju II rundy eliminacji mistrzostw Europy. Biało-czerwoni na początek grupowej rywalizacji pokonali swoich rówieśników z Czech 1:0, a pełne 90 minut rozegrał Karol Borys. Drugim rywalem Polaków była Portugalia, z którą nasza reprezentacja przegrała 0:1 po trafieniu z rzutu karnego w drugiej połowie. Tym razem na boisku zobaczyliśmy dwóch graczy WKS-u. Karola Borysa, który ponownie zagrał całe spotkanie i Krzysztofa Kurowskiego, który również znalazł się w wyjściowym składzie, ale nie wyszedł już na drugą połowę. 

Do awansu na mistrzostwa Europy potrzebny był jeszcze jeden krok, zwycięstwo z ostatnią w grupie Słowacją. Oba zespoły spotkały się ze sobą we wtorek 29 marca. Na tablicy wyników dosyć długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale końcówka pierwszej połowy należała do podopiecznych trenera Włodarskiego. Polacy pierwsze trafienie zaliczyli w 42. minucie, a do szatni nasze orły schodziły z trzybramkową zaliczką. W ostatnim kwadransie gry polska reprezentacja dołożyła jeszcze dwa gole i rozgromiła sąsiadów z południa aż 5:0 i po raz trzeci w historii wywalczyła tym samym awans z drugiego miejsca na turniej finałowy mistrzostw Europy, który odbędzie się w dniach 17 maja - 2 czerwca na Węgrzech. Przeciwko Słowacji 55 minut zagrał Karol Borys, a Krzysztof Kurowski zameldował się na placu gry w 72. minucie. 

- Przede wszystkim osiągnęliśmy cel, który sobie założyliśmy. Jechaliśmy do Portugalii z nastawieniem ze zakwalifikujemy się na Euro. Turniej stał na bardzo wysokim poziomie, my potrafimy sobie radzić z trudnymi przeciwnikami dlatego bardzo jesteśmy zadowoleni z wyniku. Ja osobiście jestem z siebie bardzo zadowolony. Lubię grać pod presją i z wymagającym przeciwnikiem i czekam już na mistrzostwa

- powiedział nam dzień po spotkaniu ze Słowacją 16-letni Borys. 

NIEUDANE ROZPOCZĘCIE ELIMINACJI 

Innym zawodnikiem Śląska, który zagrał w narodowej kadrze pod koniec marca był Daniel Gretarsson. 27-latek znalazł się w wyjściowym składzie Islandii na mecz z Bośnią i Hercegowiną w 1. kolejce eliminacji mistrzostw Europy 2024. Drużyna ze Skandynawii przegrała na wyjeździe aż 0:3, ale ciężko obwiniać środkowego obrońcę za stratę którejkolwiek z bramek. W dwóch pierwszych akcjach Gretarsson był tym zawodnikiem, który zablokował strzały reprezentantów Bośni, ale pechowo piłka trafiła pod nogi rywala, który ograł kolejnych obrońców i dopiero później skierował piłkę do siatki. Pomimo słabego wyniku, Daniel był jednym z lepszych piłkarzy w swojej reprezentacji w tamtym spotkaniu, co też podkreślają jego statystyki: 

  • 1 wybicie 
  • 3 zablokowane strzały (najwięcej)
  • 2 udane wślizgi (najwięcej)
  • 86% celnych podań (72/84)
  • 7/12 wygranych pojedynków 
  • 8/12 celnych długich piłek 

ZOBACZ też: KIBICE: Trwa sprzedaż biletów na mecz w Gdańsku