Człowiek z regionu w sztabie (SYLWETKA)

19.06.2022 (06:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2022/6/Krzysztof Kapelan_62ade410e5262.png

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Ivan Djurdjević skompletował sztab szkoleniowy, z którym współpracować będzie w Śląsku, a jednym z jego ogniw jest człowiek, który jak twierdzi, wrocławski zespół ma w sercu. Krzysztof Kapelan przejmuje pałeczkę trenera przygotowania motorycznego po zasłużonym dla klubu z Oporowskiej Michale Polczyku. Przedstawiamy krótką sylwetkę nowego wrocławskiego Antonio Pintusa.



 

Krzysztof Kapelan zanim został trenerem przygotowania motorycznego, był bramkarzem w Nysie Kłodzko, czyli w drużynie z miasta ulokowanego 100 kilometrów od stolicy Dolnego Śląska. Ostatni mecz w zielono-biało-czarnych barwach rozegrał w sezonie 2009/10, a później wkroczył już na ścieżkę trenerską.

"Z Wrocławiem jestem związany od 2005 r. odkąd zacząłem tutaj studiować. Pochodzę z miejscowości nieopodal, bo z Kłodzka. Całe życie byłem wychowywany na Śląsku Wrocław, dlatego przyjście do tego klubu jest dla mnie ogromnym zaszczytem i zrobię wszystko, żeby zespół osiągał jak najlepsze wyniki"

- mówił w swoim pierwszym wywiadzie dla oficjalnej strony klubowej Kapelan.

ZASTĘPUJE WETERANA

Wyzwanie stojące przed 35-latkiem wcale nie będzie łatwe, ponieważ przed erą Ivana Djurdjevicia w klubie z O62 przez niemal 10 lat (z krótkimi przerwami) pracował Michał Polczyk, z którym rozmawialiśmy całkiem niedawno. Doświadczony trener przygotowania motorycznego pracował jeszcze chociażby z Romualdem Szukiełowiczem podczas jego krótkiej kadencji (pamiętny obóz w Zieleńcu), Mariuszem Rumakiem (chwilowe odsunięcie od pierwszego zespołu) czy Vitezslavem Laviczką, Jackiem Magierą oraz Piotrem Tworkiem. We Wrocławiu współpracował także z Akademią i zespołami juniorskimi. Trener Kapelan nie odstępuje poprzednikowi na krok i także nazbierał pokaźne doświadczenie w swoim fachu.

"Jeśli chodzi o moje doświadczenie zawodowe, to pracę w piłce seniorskiej rozpocząłem już w 2010 r. Pracowałem w takich klubach jak Stal Mielec, Arka Gdynia, Zawisza Bydgoszcz czy Widzew Łódź. Do tego znalazłoby się kilka drugoligowych drużyn, ale nazbierało się na to 12 lat pracy" -

- opowiadał o ścieżce kariery kłodzczanin.  

DOLNOŚLĄSKA WSPÓŁPRACA POPŁACA

Początki trenerskiej drogi Kapelana naznaczone były samodzielną pracą w III-ligowym LZS Piotrówka czy II-ligowym MKS-ie Kluczbork, jednak jego ambicje powoli zaczęły rosnąć, stąd pojawił się w zespole U-19 FC Wrocław Academy. Jego los przeciął się jednak niemal nierozerwalnie z postacią Zbigniewa Smółki, z którym jeździł prawie po całym kraju.

Obaj szkoleniowcy współpracowali ze sobą w takich klubach jak Czarni Żagań, Ruch Radzionków, Chojniczanka Chojnice czy już na ekstraklasowym poziomie w Arce Gdyni. To właśnie wtedy będący asystentem trenera Smółki Kapelan przyjechał z Arkowcami do Wrocławia w październiku 2018r. i wywiózł ze stolicy Dolnego Śląska cenne trzy punkty (2:1) po golach Mateusza Młyńskiego i Macieja Jankowskiego. Ostatnim klubem nowego trenera motorycznego Śląska była Stal Mielec, gdzie spędził prawie 2 lata. Jednak wiadomo, jak ciężko czasem w Mielcu ze środkami finansowymi…

"Skończyłem współpracę ze Stalą Mielec w maju i pojawiło się kilka telefonów z różnych klubów. Jeżeli pojawił się sygnał ze Śląska Wrocław, to skoro jestem stąd i 12 lat jeździłem po Polsce, to dobrze byłoby, żebym w końcu popracował na miejscu dla klubu, dla którego cały czas bije moje serce" -

- opowiadał klubowej stronie o porozumieniu z wrocławskim klubem trener Kapelan.

„ŚWIEŻAK” W SZTABIE

Całkowicie nowa postać w sztabie serbskiego trenera Śląska może wprowadzić element świeżości, który przełoży się na dobre przygotowanie kondycyjne zawodników podczas całego sezonu. Warto tutaj wspomnieć, że dwaj asystenci (Maciej Stachowiak i Marcin Dymkowski) dosyć dobrze znają się z byłym zawodnikiem Lecha Poznań, bo Stachowiak współpracuje z nim już od 9 lat, a na Dymkowskiego natknął się podczas gry w stolicy Wielkopolski. Taka sama sytuacja jest w przypadku Mariusza Bołdyna, który odpowiadał za wyszkolenie bramkarzy w prowadzonym przez Djurdjevicia Chrobrym Głogów. Tylko Krzysztof Kapelan okazał się powiewem nowości, o czym mówił na swojej pierwszej konferencji prasowej trener Śląska.

"Teraz spotykamy się w zupełnie innych rolach, w innej rzeczywistości, co bardzo mi się podoba. Są też trenerzy Gomołysek, czy Kapelan, którego akurat zaproponował klub. Mamy spory sztab, który ma bardzo wiele chęci do działania".

KOMPLETOWANIE WIEDZY

Pierwsze momenty w nowym klubie upłynęły pod znakiem podpatrywania i zbierania informacji o zawodnikach, o czym także wspominał w rozmowie z klubowymi mediami trener Kapelan.

"Przede wszystkim jak ktokolwiek przychodzi do nowego klubu, to musi najpierw poznać zespół. Musimy zdiagnozować na jakim etapie są zawodnicy. Tutaj duża w tym rola także poprzedniego sztabu szkoleniowego, jeśli chodzi o trenerów motorycznych. Rozmawiałem już z Michałem Polczykiem, teraz współpracuję z Przemkiem Parusem. Powoli zbieram tę wiedzę i będziemy to przekuwać w czyny".

Pierwszego dnia po powrocie zawodnicy po wykonanych badaniach mieli zaplanowany typowy trening wprowadzający, czyli rozgrzewkę funkcjonalną, wzmocnienie w postaci stabilizacji i pracę na siłowni na zasadzie adaptacji. Krzysztof Kapelan na razie nie chce snuć dalekosiężnych planów, ponieważ jak sam uważa, najpierw „skupia się przede wszystkim na jak najlepszym poznaniu zespołu”. Oby pod jego okiem zawodnikom Śląska nigdy nie zabrakło sił w kluczowych momentach sezonu.

ZOBACZ też: Pierwszy sprawdzian na trzy z minusem (RELACJA)