FC Kondziu Poprawa

22.04.2021 (16:00) | Jakub Luberda
uploads/images/2021/4/poprawa_60807ba7d9b27.jpg

fot.: Paweł Kot

Wraz z pojawieniem się w Śląsku Jacka Magiery wiadome było, że wielu młodych zawodników dostanie swoje szanse. Nikt chyba nie spodziewał się jednak, że we wszystkich dotychczasowych spotkaniach pełne 90 minut rozegra Konrad Poprawa. Młody obrońca zmierzał powoli do końca kontraktu ze Śląskiem, lecz nowy szkoleniowiec wykrzesał z niego odpowiednią jakość i po czterech meczach ciężko wyobrazić sobie linię defensywną bez Poprawy. Jego historia to przykład, że cierpliwość i ciężka praca popłaca, a on sam ma szansę stać się inspiracją dla wrocławskiej młodzieży.



 

Urodzony w Łodzi zawodnik rozpoczynał swoją karierę w GKS-ie Ksawerów. Klub w 2003 roku spadł z ligi okręgowej i przez następne 15 lat grał w rozgrywkach Klasy A. To właśnie tam swoje pierwsze szlify w juniorach zbierał Konrad Poprawa. Jego talent został jednak szybko dostrzeżony i już w 2014 roku przeniósł się do ŁKS-u Łódź. W pierwszym sezonie grywał jedynie w juniorach łódzkiego zespołu, lecz rozgrywki 2015/16 przyniosły debiut w III lidze.

Niespełna rok po debiucie w pierwszym zespole ŁKS-u Poprawa trafił do Wrocławia. Sezon 2016/17 rozpoczynał w juniorach, lecz jego dobre występy pozwoliły mu szybko trafić do drugiego zespołu Śląska. 29 kwietnia 2017 roku rozegrał swoje pierwsze spotkanie w barwach rezerw przeciwko Miedzi II Legnica - od razu od pierwszej minuty. Jego dobra postawa na boisku sprawiła, że do końca sezonu nie oddał miejsca w składzie, omijając jedynie dwa spotkania do końca rozgrywek.

Kariera Poprawy w Śląsku rozwijała się błyskawicznie. W sezonie 2017/18 został przesunięty do pierwszego zespołu, gdzie udało mu się również zadebiutować. W meczu z Wisłą Płock zastąpił już w 17 minucie kontuzjowanego Michała Chrapka, lecz niestety spotkanie zakończyło się ostatecznie wysoką porażką 1:4. Na następną szansę na pokazanie się młody obrońca nie musiał jednak długo czekać. Poprawa wyszedł w pierwszym składzie na swoje pierwsze derby z Zagłębiem, w których to udało mu się pomóc Śląskowi zwyciężyć z odwiecznym rywalem. Co ciekawe na zwycięskie trafienie kibice czekali aż do 94 minuty, w której to do siatki trafił Piotr Celeban, a asystował mu Mathieu Scalet, pojawiając się na boisku dosłownie kilkanaście sekund wcześniej. Po dobrym meczu dostał również szansę z Lechią Gdańsk, lecz tam Śląsk uległ 1:3, a na swój kolejny występ w pierwszym zespole Poprawa musiał czekać aż do 2021 roku.

Konrad to utalentowany i bardzo dobrze rokujący obrońca. Cieszę się, że trafił do dobrego zespołu, w którym może się rozwijać, zdobywać doświadczenie i budować swoją piłkarską karierę. Tego serdecznie mu życzę. Konrad jest wspaniałą wizytówką naszego klubu oraz gminy Ksawerów - mówił w 2017 roku prezes GKS-u Ksawerów, Arkadiusz Jędrzejczyk.

Kolejny sezon dla Konrada Poprawy upłynął pod znakiem wypożyczeń. Najpierw młody obrońca trafił do Wigier Suwałki, gdzie niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem i nie udało mu się wystąpić w żadnym spotkaniu, zaledwie dwa razy znajdując się w meczowej kadrze. Poskutkowało to wypożyczeniem do Skry Częstochowa, gdzie jego czas na boisku wyglądał już nieco lepiej. W barwach częstochowskiej drużyny rozegrał 11 spotkań, z czego 8 w pierwszym składzie. Patrząc jednak na dynamiczny rozwój w poprzednich latach, można odnieść wrażenie, że był to sezon, który nieco opóźnił kolejne kroki w karierze Poprawy.


Następny sezon to budowanie swojej pozycji w rezerwach Śląska. Młody obrońca wystąpił w rezerwach 14 razy, przyczyniając się tym samym do sensacyjnego awansu do II ligi. W obecnie trwających rozgrywkach stał się kluczowym zawodnikiem Śląska II Wrocław, bez którego ciężko było wyobrazić sobie linię defensywną drużyny. Po odejściu Pawła Kucharczyka został nawet wyznaczony do pełnienia funkcji kapitana.

Konrad Poprawa będzie kapitanem drużyny. Jaki jest klucz? Trochę jego pozycja na boisku. Często jest tak, że środkowy obrońca, czasami bramkarz zostaje kapitanem. Też jego doświadczenie, bo mimo młodego wieku, to w porównaniu z innymi zawodnikami jest bardzo doświadczonym zawodnikiem. Ma też odpowiednie cechy. Żeby być kapitanem, to trzeba też tego chcieć. On lubi przewodzić. Jest też taką pozytywną postacią i myślę, że jest świetnym kapitanem - mówił w wywiadzie z nami Piotr Jawny, trener Śląska II Wrocław.

Konrad Poprawa był jednak regularnie pomijany przez trenera Vitezslava Lavickę. Mimo solidnych występów nie poleciał z drużyną na obóz przygotowawczy do Turcji. Zbawienna okazała się zmiana szkoleniowca. Pojawienie się we Wrocławiu Jacka Magiery oznaczało nowe rozdanie i czystą kartę dla każdego z zawodników. Nowy trener pojawił się na spotkaniu rezerw z Wigrami Suwałki, gdzie Poprawa zaimponował mu na tyle, że z marszu wszedł do pierwszej jedenastki Śląska i miejsca już nie oddał.

Konrad Poprawa, jak każdy zawodnik w kadrze Śląska Wrocław, ma być gotowy zawsze i wszędzie. Każdy ma myśleć o tym, jakby wychodził w pierwszym składzie. O to ma zadbać. Dbajmy o to, aby być gotowym. O to, na co mamy wpływ. O przygotowanie swojego ciała do meczu, grając na wysokich intensywnościach, biegając przez cały mecz. Tylko i wyłącznie takie podejście sprawi, że zawodnik zrobi progres, a o to nam wszystkim chodzi. Rozwój zawodnika jest równie ważny. Konrad Poprawa zagrał w podstawowym składzie w meczu z Jagiellonią Białystok. Ostatnio występował na poziomie II ligi. Nie było go trzy lata w ekstraklasie, natomiast ten mecz pokazał, że odpowiednie nastawienie, przygotowanie, mental i odpowiednie myślenie, może spowodować, że zawodnik przeskoczy dwie klasy rozgrywkowe i będzie grał na poziomie ekstraklasy - mówił Jacek Magiera przed meczem z Lechią.

To, ile znaczył Poprawa dla rezerw, doskonale widzimy po wynikach drugiego zespołu. W czterech ostatnich spotkaniach, w których niedostępny był wychowanek GKS-u Ksawerów, rezerwy straciły aż 14 goli. Poprawa nie umniejsza jednak roli, jaką odegrał drugi zespół Śląska w jego rozwoju i w krótkim wywiadzie po meczu w Białymstoku zaznaczał, że to właśnie ciągłość występów w rezerwach, a także granie w różnych systemach taktycznych pozwoliło mu na tak łatwe wejście do ekstraklasy.

Byłem przygotowany do gry, byłem w rytmie meczowym, bo występowałem co weekend w drugiej drużynie. Ciężko pracowałem, by dostać szansę od trenera Magiery i cieszę się, że to się udało już w pierwszym meczu, tym bardziej że zwycięskim. Dla mnie takie ustawienie nie było nowością, bo w drugiej drużynie występowałem w nim wiele razy. Dobrze się w nim czuję, ale nie mówię, że w formacji z czwórką obrońców nie dałbym rady albo źle bym się czuł. W takiej też mogę zagrać, nie ma żadnego problemu. Zostałem zaproszony w tygodniu do treningów z pierwszą drużyną, wystąpiłem w grze wewnętrznej i trener Magiera powiedział mi, że chce mnie widzieć na zajęciach jego zespołu. Wiem, że obserwował mnie też w meczu z Wigrami Suwałki i to również miało wpływ na moje pojawienie się w Białymstoku. Przewidywałem po treningach, że mogę dostać szansę, szykowałem się do tego - mówił Poprawa.

Historia Konrada Poprawy może być inspiracją dla jego kolegów z drugiego zespołu, a także młodszych roczników Śląska. Konrad pokazał, że cierpliwość i ciężka praca popłaca, a szansa może nadejść w nawet najbardziej nieoczekiwanym momencie. Stawianie na wrocławską młodzież przynosi skutki, o czym przekonał się Jacek Magiera w ostatnim spotkaniu z Podbeskidziem. Poprawa zdobył bardzo ważnego gola na 3:3, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa w tym szalonym spotkaniu. Imponować może jednak to, że młody obrońca nie popadł w euforię po meczu, a mimo wszystko w pierwszej kolejności zwracał uwagę na rzeczy, które wymagają w grze Śląska korekty.

Na pewno to nie był idealny mecz w naszym wykonaniu. Zwłaszcza patrząc na to, że straciliśmy trzy bramki, grając u siebie. Nie może to tak wyglądać, więc na pewno dokładnie przeanalizujemy ten mecz i przyjrzymy się błędom, by tracić mniej goli, bo to zdecydowanie za dużo. Strzelenie gola to super uczucie. Bardzo się cieszę, że udało nam się wyciągnąć wynik po tym, jak przegrywaliśmy. Cóż - Mąka dał mi taką piłkę, że wystarczyło dołożyć głowę. Dziś można się cieszyć, w piątek gramy jednak kolejny mecz, więc na spokojnie trzeba się przygotować i skoncentrować - mówił po meczu z Podbeskidziem Poprawa.

Przed dyrektorem sportowym Dariuszem Sztylką pojawiło się trudne zadanie. Kontrakt Konrada wygasa wraz z końcem sezonu, a po takim (ponownym) wejściu do ekstraklasy chętnych do zatrudnienia młodego obrońcy pewnie nie brakuje. My liczymy jednak na to, że Poprawa zostanie we Wrocławiu, a w przyszłości, kto wie, może zostanie nawet kapitanem Śląska i poprowadzi klub do wielkich sukcesów.

ZOBACZ też: Znamy termin ostatniego wyjazdu w sezonie