Giumri: Raport ze stadionu

20.07.2021 (19:00) | Marcin Polański
uploads/images/2021/7/szirak_60f70041916ea.png

fot.: Marcin Polański

Dzięki gościnności klubu FC Shirak oraz Ashota Mkoyana, dyrektora stadionu w Giumri mogliśmy zwiedzić obiekt, na którym w czwartek zagra Śląsk w Lidze Konferencji Europy. Jakie sprawia wrażenie? Przeczytajcie poniżej.



 

We wtorkowe popołudnie na obiekcie trwały jeszcze prace przygotowawcze, a dlaczego pucharowy rywal WKS-u kolejny już mecz rozgrywa poza Erywaniem – można przeczytać w wywiadzie z przedstawicielem Araratu.

Jak zatem prezentuje się obiekt, na którym rozegrane zostanie spotkanie FC Ararat – Śląsk? Z pewnością nie jest to standard Stadionu Republikańskiego w Erywaniu. Przede wszystkim nie posiada oświetlenia, dlatego mecz musi zostać rozegrany o wczesnej porze. Widać, że od czasu jego wybudowania minęło już sporo czasu (naszą galerię znajdziecie TUTAJ).

Loża prezydencka

Obiekt nie ma konstrukcji zamkniętej - na całość składa się częściowo zadaszona trybuna główna, trybuna odkryta wraz z sektorem dla kibiców gości, budynek klubowy za jedną z bramek i tablica świetlna po drugiej. Trybuna główna ma wydzieloną Lożą Prezydencką, Strefę VIP i trybunę prasową po jej bokach. W jednej jej części we wtorkowe popołudnie spawano jeszcze elementy konstrukcyjne, by więcej dziennikarzy miało komfortowe warunki pracy.

Strefy techniczne ustawione są pod trybuną główną i co ciekawe ławka dla drużyny gości jest po stronie sędziego asystenta, co jest coraz rzadziej spotykane na stadionach. Zaplecze klubowe mieści się w budynku po prawej stronie patrząc z pozycji trybuny. Mieszczą się w nim szatnie dla zawodników, pomieszczenie medyczne, pokój dla delegata UEFA, dla sędziów i sala konferencyjna.

Do chłodzenia beczki i kubły

Szatnie dla obu drużyn są podobne i dosyć duże metrażowo, zdecydowanie większe, niż w Parnawie. W środku można znaleźć stolik, czy tablicę dla trenerów, brakuje za to szafek i ławek – dla zawodników przygotowania plastikowe krzesełka i haczyki na powieszenie ubrań. W dalszej części znajduje się pokój fizjo ze stołem do masażu i część sanitarna. Ciekawe patenty przygotowano dla schłodzenia piłkarzy. W szatani gości stoją do tego przygotowane plastikowe beczki, a u gospodarzy wykorzystano kubły na śmieci. Do tego jest szereg pryszniców i kilka toalet.

Dosyć duże przestrzenie mają także do dyspozycji sędziowie i delegat UEFA, nieco mniejsze jest pomieszczenie medyczne, gdzie można znaleźć sporo lekarstw i urządzeń medycznych. Na piętrze są natomiast przygotowane pokoje dla zawodników, aktualnie nie są jednak wykorzystywane.

Herb z nakrętek

Piłkarze wychodząc z budynku będą mieli do pokonania pewien dystans, bo budynek jest nieco oddalony od murawy. Na ścianie od strony boiska znalazł się ciekawy element – herb stworzony z nakrętek od butelek.

Kibice na stadion mogą wejść 4 bramami, wydzielony jest także sektor dla fanów gości, z dobrze znanym wszystkim obrazkiem w postaci wysokiego płotu, ale bez specjalnej strefy buforowej. Pojemność obiektu to ponad 4000 widzów, ale raczej w czwarte nie zapełni się całkowicie. Trybuny są nieco oddalone od boiska ze względu na pozostałości po bieżni, a wprawne oko zauważy też inne pozostałości po infrastrukturze dla lekkoatletów.

Murawa prezentuje się całkiem nieźle – równa, gęsta trawa. Greenkeperzy z pewnością włożyli sporo wysiłku, by przy panujących w Armenii temperaturach utrzymać boisko w takim stanie. We wtorek malowano linie, by plac był gotowy na środowe oficjalne treningi. O zbliżającym się meczu informuje dumnie powiewająca na wysokim maszcie flaga UEFA.


Partnerem wyjazdu redakcji do Armenii jest
UNIWER-TRANS – firma oferująca usługi w transporcie krajowym oraz międzynarodowym.


Partnerem redakcji SLASKnet.com jest Supercar24.pl – lider na rynku sprzedaży samochodów używanych.

ZOBACZ też: Centrum meczowe FC Ararat - Śląsk