GKS Jastrzębie - Śląsk II Wrocław 1:0. Bez przełamania (RELACJA)

24.09.2022 (16:59) | Karol Bugajski
uploads/images/2022/9/druzynasawicki2_6318d17043440.jpg

fot.: Rafał Sawicki

Rezerwy Śląska Wrocław miały umilić czas kibicom w trakcie reprezentacyjnej przerwy, jednak zamiast tego kolejny raz zostały z pustymi rękami. Zespół trenera Krzysztofa Wołczka w 12. kolejce II ligi przegrał na wyjeździe po raz trzeci z rzędu.



 

Sobotnie spotkanie w Jastrzębiu Zdroju dla Śląska II Wrocław było drugim z rzędu w roli gościa. Podopieczni trenera Krzysztofa Wołczka tydzień wcześniej po bardzo słabej grze przegrali ze Stomilem Olsztyn (0:1), jednak musieli się liczyć, że w 12. kolejce poprzeczka ponownie będzie zawieszona wysoko, bo GKS to kolejny spadkowicz z zaplecza ekstraklasy. Argumentami drugiego zespołu zielono-biało-czerwonych miały być wzmocnienia z pauzującego w ten weekend ekstraklasowego Śląska w osobach Javiera Hyjka czy Piotra Samca-Talara. Tych jednak ostatecznie okazało się mniej niż można było przypuszczać, a o tym kto mógł zejść do rezerw w przerwie na kadrę, przed meczem pisaliśmy TUTAJ. Jastrzębie po jedenastu meczach wyprzedzało wrocławian o trzy punkty, a ich siłą były do tej pory głównie występy przed własną publicznością. W tej roli nie przegrali przy okazji żadnej z pięciu poprzednich prób, a w trwającym sezonie II ligi przegrali tylko raz (0:2 z Górnikiem Polkowice w 2. kolejce).

BEZ WYMIERNYCH EFEKTÓW

Premierowy kwadrans gry przy Harcerskiej upłynął pod znakiem szarpanej gry i częstych gwizdków sędziego Roberta Marciniaka. Jako pierwsi do głosu doszli zawodnicy Śląska II, którzy zaatakowali za sprawą Przemysława Bargiela i Piotra Samca-Talara, jednak najpierw z uderzeniem tego pierwszego poradził sobie Grzegorz Drazik, a po kolejnej próbie futbolówka minęła słupek bramki gospodarzy. GKS odpowiadał nielicznymi atakami, z którymi radzili sobie defensorzy zespołu trenera Wołczka, a z biegiem czasu ofensywne akcje Śląska II zaczynały wyglądać coraz bardziej interesująco. Niezmiennie aktywny był Samiec-Talar, którego akcje interwencjami kończył jednak skoncentrowany Drazik. Niestety dla wrocławian odważne usposobienie z pierwszych fragmentów meczu nie przyniosło żadnych wymiernych efektów, a co więcej przed przerwą to GKS objął prowadzenie.

WYKORZYSTANE ZAUFANIE

W 34. minucie podanie w polu karnym Śląska II odebrał Szymon Gołuch i mimo asysty obrońcy precyzyjnym uderzeniem pokonał Oskara Mielcarza. 19-letni ofensywny pomocnik w lipcu przeniósł się na Harcerską z czwartoligowej Spójni Landek, jednak tej jesieni zdecydowanie wykorzystuje zaufanie, jakim obdarzył go trener Grzegorz Kurdziel. Sobotnia bramka dla Gołucha była już piątą w tym sezonie na boiskach II ligi, co oznacza, że w drużynowej klasyfikacji zrównał się ze starszym o dwa lata Danielem Stanclikiem. Natomiast dla Śląska II taki przebieg pierwszej części gry w Jastrzębiu Zdroju w wyjątkowo przykry sposób przypomniał wydarzenia z przedostatniego wyjazdu do Kalisza. Tam, na początku września, zawodnicy trenera Wołczka również nie przestraszyli się faworyta, jednak z czystym kontem przetrwali tylko dwa kwadranse i ostatecznie przegrali 0:3.

SZANSA PO KWADRANSIE

O to, by podobnie nie zakończyła się wizyta przy Harcerskiej zawodnicy z Wrocławia chcieli zadbać w drugich 45 minutach, jednak ich pierwsze fragmenty nie zwiastowały szybkiego odrabiania strat. Śląsk II co prawda zyskał przewagę w posiadaniu piłki, ale na szansę bramkową przełożyło się to dopiero po kwadransie, kiedy uderzenie Sebastiana Bergiera z jedenastu metrów zostało zablokowane przez obrońców przeciwnika. Dziesięć minut później okazję miał wprowadzony w drugiej części z ławki rezerwowych Marcel Zylla, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Drazika. W odpowiedzi czujność Mielcarza sprawdził Daniel Szymczak, lecz golkiper Śląska II stanął na wysokości zadania, po czym niecelną dobitkę zaprezentował Stanclik. W sobotnie popołudnie rezultat na stadionie w Jastrzębiu Zdroju nie uległ już zmianie i GKS wygrał z rezerwami wrocławian 1:0, co można potraktować jako rewanż za czerwcowy sparing, w którym to Śląsk II okazał się lepszy przy Oporowskiej.

Podopieczni trenera Kurdziela tym samym do sześciu przedłużyli swoją serię meczów bez porażki przed własną publicznością, a Śląsk II, który na początku sezonu znacznie lepiej prezentował się właśnie na wyjazdach, przegrał poza Wrocławiem już po raz trzeci z rzędu i to bez zdobytej bramki.

GKS Jastrzębie - Śląsk II Wrocław 1:0 (1:0)

Gołuch 33'

GKS Jastrzębie: Drazik - Boruń, Słodowy, Zacharczenko (46' Kawula), Kulawiak - Kamiński, Lech, Wybraniec, Wysiński (62' Szymczak), Gołuch (85' Misala) - Stanclik

Śląsk II Wrocław: Mielcarz - Gerstenstein, Matsenko (75' Pawelec), Stawny, Caliński (82' Radkowski), Szmigiel - Samiec-Talar (75' Młynarczyk), Gryglak (75' Pisarczuk), Hyjek, Bargiel (57' Zylla) - Bergier

Żółte kartki: Zacharczenko, Boruń, Kulawiak - Stawny, Gryglak, Pawelec

Sędzia: Robert Marciniak (Kraków)

Widzów: 873

ZOBACZ też: PNK: Pięć goli w meczu na szczycie (RELACJA)