Hetel: Patryk Klimala jest profesjonalistą
04.08.2024 (20:29) | Adam Mokrzyckifot.: Miłosz Ślusarenko
Rezerwy Śląska Wrocław w fenomenalnym stylu zainaugurowały rozgrywki III ligi, gr. III, odnosząc domowe zwycięstwo z Górnikiem Polkowice 4:0 (3:0). Po meczu porozmawialiśmy ze szkoleniowcem Śląska II Michałem Hetelem. Oto co miał do powiedzenia trener drugiej drużyny wrocławian.
Pańska drużyna odniosła przekonujące zwycięstwo 4:0. Jak pan podsumuje spotkanie?
Tak, na pewno w pierwszej połowie udało nam się zdobyć trzy bramki, więc mecz nam się ułożył. W składzie było sporo zawodników z pierwszego zespołu, którzy stanęli na wysokości zadania, dodając jakość, która nam pomogła. Myślę, że w drugiej części gry mogliśmy strzelić więcej niż jednego gola, ponieważ mieliśmy bardzo dużo sytuacji, zawodnik z Polkowic zszedł z kontuzją i jego ekipa musiała radzić sobie jednego piłkarza na boisku mniej. Myślę, że gdybyśmy podwoili liczbę trafień, to przyjezdni nie mogliby mieć pretensji.
Wspomniał pan, że w składzie było dużo zawodników z pierwszej drużyny. Jest to dla pana sprzyjająca sytuacja, czy jednak woli pan, aby do pańskiej dyspozycji byli głównie piłkarze, z którymi pracuje pan na co dzień?
Akceptujemy naszą rolę. Wiemy, że zawodnicy pierwszego zespołu potrzebowali minut. Jesteśmy też od tego, aby im pomóc. Oczywiście, zawsze jest szkoda graczy, którzy z nami pracują, trenują i się przygotowują, a nie możemy im pomóc i dać im minut na placu gry. Taka jest nasza rola, którą znamy i wraz z piłkarzami akceptujemy. Część kadry drugiego zespołu, a w zasadzie połowę stanowią juniorzy, których wysłaliśmy na turniej do Zabrza, aby złapali minuty i zagrali. Staramy się mądrze oraz z dobrem dla zawodników zarządzać.
Który piłkarz w meczu z Górnikiem wywarł na panu największe wrażenie?
Myślę, że Patryk Klimala, który teraz był z nami. Pracą na treningach i zdobytymi bramkami w sobotę (3.08.2024 r.) pokazał zaangażowanie, dał fajny sygnał, że jest profesjonalistą, nie poddaje się i jest gotowy do gry.
Rozumiem, że celem na nadchodzący sezon jest awans?
Jesteśmy ambitni i chcemy wygrać z każdym, ale tak daleko nie wybiegamy ze swoimi myślami. Chciałbym, żebyśmy skupili się na najbliższych meczach i przygotowaniu do nich. O awans gra się w ostatnich kolejkach, a na samym starcie rozgrywek trzeba wygrywać.
ROZMOWĘ PRZEPROWADZIŁ ADAM MOKRZYCKI