Ile Śląsk stracił na braku Ekstraklasy? ''Przykładamy dużą wagę do wariantu oszczędnościowego''
15.07.2025 (15:30) | Marcin Sapuńfot.: Miłosz Ślusarenko
Spadek Śląska do I ligi to niewątpliwie duży cios od strony sportowej, ale również finansowej. Jak dużo pieniędzy stracili wrocławianie na braku Ekstraklasy? O tym w rozmowie z TVP Sport wypowiedział się prezes klubu, Michał Mazur.
Już w piątek zawodnicy Śląska Wrocław zainaugurują sezon 2025/26. Jednak po raz pierwszy od 2008 roku na stadionie nie zobaczymy emblematów Ekstraklasy, a I ligi. Spadek, do którego doszło w maju zabolał chyba wszystkich kibiców Trójkolorowych, ale przed drużyną nowe wyzwania i jasny cel - spędzić tylko jeden sezon na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Pomóc w tym ma nowa kadra zarządzana przez Ante Simundzę, który został we Wrocławiu, bo jak sam mówił, ma tu jeszcze robotę do skończenia.
Degradacja do I ligi musiała oczywiście nieść za sobą pewne kroki. Jednym z nich była przebudowa kadry (do tej pory odeszło 17 zawodników, przyszło 9), a innym przymus zaciśnięcia trochę pasa, bo budżet na drugim poziomie rozgrywkowym nie będzie taki sam, jak w Ekstraklasie. I właśnie o finansowych skutkach spadku opowiedział w rozmowie z TVP Sport Michał Mazur, prezes Śląska Wrocław.
Za grę w sezonie 2024/25 Trójkolorowi otrzymają od Ekstraklasy łącznie 12 785 938 zł. To znacznie mniej niż jeszcze dwanaście miesięcy temu - 27 054 262 zł, ale wówczas jak dobrze pamiętamy, fani świętowali z zawodnikami wicemistrzostwo Polski. W I lidze tak dużych pieniędzy nie będzie. Ponadto, gdy WKS zakończył rozgrywki na drugim miejscu, ich przychody wyniosły ponad 68 milionów złotych:
- Dzień meczowy - 8,96 mln złotych (13%)
- Prawa medialne i marketingowe - 28,4 mln złotych (41%)
- Przychody komercyjne - 16,4 mln złotych (24%)
- Transfery - 14,79 mln złotych (22%)
Wyniki za zeszły sezon poznamy jesienią, ale ile może stracić Śląsk na braku Ekstraklasy?
- Od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych. Oczywiście, wszystko zależy od tego, jaki wynik sportowy odniósłby w zaczynającym sezonie Ekstraklasy. (...) Powiem procentowo: to, co zarobiliśmy jako spółka wyłącznie z tytułu praw marketingowych i telewizyjnych jeszcze jako zespół w Ekstraklasie, to w nadchodzącym sezonie jako pierwszoligowiec dostaniemy 10 procent tej kwoty
- tłumaczy prezes wrocławskiego klubu.
To nie jedyne straty. Jak zauważa Mazur, innym aspektem jest, chociażby sprzedaż zawodników. - Inne pieniądze może oczekiwać za swoich piłkarzy klub z Ekstraklasy, a inne klub z 1. ligi - mówi. Dotąd Wojskowi sprzedali sześciu swoich graczy: Patryka Klimalę (300 tys. euro), Assada Al Hamlawiego (950 tys. euro), Simeona Petrowa (300 tys. euro), Jose Pozo (40 tys. euro), Rafała Leszczyńskiego oraz Patryka Szwedzika. Lista ta jednak może się powiększyć, gdyż w ostatnich dniach mogliśmy usłyszeć o zainteresowaniu klubów z Ekstraklasy Piotrem Samcem-Talarem i Łukaszem Gerstensteinem, a wrocławianie liczą też na sprzedaż Aleksa Petkowa.
Mniejsze wpływy do budżetu to jedno, ale istotne są też cięcia wydatków. Do takich również musiało dojść we Wrocławiu. Drużyna na obóz przygotowawczy pojechała do Trzebnicy, zamiast Hiszpanii, Austrii, czy Chorwacji, jak to miało miejsce w ostatnich dwóch sezonach. Zmianie uległy też kwestie wyżywienia i transportu. Nie obyło się też bez odejść, gdyż potrzebne były redukcje etatów.
- Bardzo dużą wagę przykładamy do wariantu oszczędnościowego, ale staram się też robić to z głową. Nie chodzi o to, żeby strzelić palcami i powiedzieć "teraz nie będzie cateringu". On będzie, ale w ograniczonej formie, w kluczowych momentach, w takich, w których będą naprawdę istotne
- opowiada Michał Mazur i dodaje:
- Musimy zrobić wszystko, żeby zachować płynność finansową, żeby te kluczowe obszary funkcjonowania spółki zachować na jak najwyższym poziomie, żeby nie miały negatywnego przełożenia na kwestie sportowe.
Pozytywną informacją w kontekście finansów jest skuteczne zatrzymanie przy sobie najważniejszych sponsorów. W zeszłym tygodniu Śląsk przedłużył umowę z zakładami bukmacherskimi LV Bet, a Kuchnia Vikinga została głównym sponsorem WKS-u. Ponadto nadal sponsorem strategicznym pozostaje firma Jaxan.