Rok temu grał ze Śląskiem w I lidze. Dziś trenuje z półfinalistą Ligi Mistrzów
fot.: Dawid Kokolski/Atletico Madryt
Latem zeszłego roku Śląsk Wrocław sprzedał Arnau Ortiza do rezerw Atletico Madryt. Skrzydłowy ma za sobą kapitalny sezon w Hiszpanii, gdzie został królem strzelców Primera Federacion. Formę 24-latka zauważył Diego Simeone i powołał go na obóz przygotowawczy z pierwszą drużyną El Atleti.
Arnau Ortiz był piłkarzem Śląska Wrocław od lipca 2024 do września 2025 roku. W tym okresie skrzydłowy rozegrał w trójkolorowych barwach 39 spotkań, w których zdobył trzy bramki i zanotował dwie asysty. Na początku sezonu 2025/26 na zasadzie transferu definitywnego (za około 300 tysięcy euro) przeniósł się do Atletico Madryt, w którym miał występować w drugim zespole tego klubu.
Rewelacja z rezerwach i szansa w pierwszej drużynie Atletico
Tak też było i całe poprzednie rozgrywki Ortiz spędził w rezerwach El Atleti, gdzie okazał się totalną gwiazdą. 24-latek w 36 spotkaniach sezonu zasadniczego Primera Federacion (II grupa) strzelił 23 gole i do swojego dorobku dołożył jeszcze 6 asyst, zostając królem strzelców ligi. Co więcej, Ortizowi zabrakło tylko dwóch trafień, aby pobić rekord wszech czasów pod względem liczby bramek w jednym sezonie w tej klasie rozgrywkowej.
Hiszpan okazał się rewelacją ligi i nie jest to chyba niespodzianka, że jego formę dostrzegł Diego Simeone, trener pierwszej drużyny Atletico. Powołał on skrzydłowego na obóz przygotowawczy w Los Angeles de San Rafael. Były gracz Śląska znalazł się na przykład w składzie testowanym przez argentyńskiego szkoleniowca na środowym treningu.
La noticia que todos estabais esperando:
— Jorge San Cristóbal (@jsancris_) 13 lipca 2026
Arnau Ortiz está haciendo la pretemporada con el primer equipo. pic.twitter.com/5arZLAckgY
Ortiz na radarze kilku klubów
Po tak rewelacyjnym sezonie Arnau Ortiz wzbudza zainteresowanie innych hiszpańskich klubów. W lokalnych mediach w ostatnich tygodniach można było przeczytać, że zawodnikiem interesuje się Levante, Espanyol, czy Mallorca.
Czy Śląsk może jeszcze zarobić na swoim byłym graczu? Tak, bo w jego kontrakcie były zapisane dodatkowe bonusy oraz procent od kolejnego transferu. Tu kluczowe musi być jednak funkcjonowanie Ortiza przy pierwszym zespole klubu z Madrytu, o czym mówił niecałe dwa miesiące temu Rafał Grodzicki.
- Na Ortizie przede wszystkim możemy zarobić wtedy, jeśli będzie funkcjonował przy pierwszej drużynie Atleti. Wiem, że tak właśnie będzie. Pojedzie na okres przygotowawczy z pierwszym zespołem. Oczywiście Arnau najpierw musi zadebiutować, ale jeśli zacznie regularnie funkcjonować przy pierwszej drużynie, to nie wyobrażam sobie, żeby nie dostał swoich szans choćby na początku w Pucharze Hiszpanii. Hiszpański rynek bardzo mocno patrzy na takich zawodników, więc uważam, że na nim jesteśmy jeszcze w stanie realnie zarobić
- tłumaczył dyrektor sportowy WKS-u w wywiadzie z redakcją "Wrocławskie Fakty".
Czas pokaże, jak dużą rolę 24-latek odegra w kolejnym sezonie jedenastokrotnych mistrzów Hiszpanii. Dziś Ortiz udowadnia, jak wiele może wydarzyć się w piłce w ciągu dwunastu miesięcy.
