Kryzys w ataku Śląska. Czy szansę dostanie Wiktor Kamiński?

Kryzys w ataku Śląska. Czy szansę dostanie Wiktor Kamiński?

fot.:

Linia rażenia Śląska Wrocław po 6. kolejkach Ekstraklasy notuje rozczarowujące występy. Najlepiej o tym świadczy, że najskuteczniejszym zawodnikiem Wrocławian jest grający linię niżej, Piotr Samiec-Talar (3 bramki i 3 asysty). Liczby napastników są słabe, a tymczasem w zespole rezerw wyrósł najlepszy strzelec II ligi, który jak wiemy, trenuje z pierwszym zespołem - Wiktor Kamiński



 

Do tej pory Luka Marjanac ma jednego gola, Przemysław Banaszak dwa (i co najmniej drugie tyle zmarnowanych stuprocentowych sytuacji), a Malaly Dembele nie zanotował jeszcze premierowego trafienia, choć najwięcej wnosi w kreowaniu szans. Najwięcej powodów do smutku kibice mieli po meczu z Legią, gdy pierwsza dwójka zmarnowała bardzo klarowne sytuacje, które zamknęłyby mecz i sprawiły, że Śląsk wywiózłby z Łazienkowskiej pierwsze ligowe 3 punkty po 15 latach.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Wrocławian, Ante Simundza bronił swojego podopiecznego Lukę Marjanaca - Prędzej czy później strzeli bramkę, to się wydarzy.

Wydaje się, że nie ma takiego zaufania do Przemysława Banaszaka, którego już dwukrotnie posadził na ławce rezerwowych w ostatnich dwóch meczach - z Widzewem i Legią. Warto pamiętać, że 29-letni Polak był etatowym snajperem zespołu w I lidze, gdzie trafiał do siatki rywali 16-krotnie.

Oczywiście to stan na szósty mecz ligowy, więc pochopnym byłoby skreślanie tych zawodników, ale zasadnym zdają się apele o transfer jednego napastnika do walki o miejsce w składzie (Śląsk gra na dwóch napastników, a dysponuje trzema). Jeśli jak do takiego nie dojdzie, rozsądnym rozwiązaniem byłoby danie szansy napastnikowi rezerw, Wiktorowi Kamińskiemu.

22-letni zawodnik dołączył do drużyny rezerw w lipcu 2024 roku, jako jeden z transferów Davida Baldy. Jest wychowankiem akademii Legii Warszawa, w której był wyróżniającym się, bramkostrzelnym napastnikiem. Następnie trafił do Warty Poznań, w której zdołał zadebiutować w Ekstraklasie.

- Dołączył do nas młody chłopak, który już ma minuty w Ekstraklasie. Dołącza on do drużyny rezerw, ale ma on duży potencjał na wywalczenie sobie miejsca w pierwszej drużynie

- tak komentował jego transfer do zespołu ówczesny dyrektor sportowy.

Trwający sezon jest już trzecim dla Kamińskiego w zespole rezerw. W debiutanckiej edycji przyczynił się do awansu zespołu do II ligi. Rok później był ważną postacią ekipy, która dotarła aż do baraży o zaplecze Ekstraklasy. Wystąpił wtedy w 33 meczach, strzelając 5 goli. Jednak w gąszczu wielu wyróżniających się graczy ofensywnych (Niewiarowski, Milewski, Ciućka, Rostek Kosmalski, O. Gerstenstein) nie był gwiazdą nr 1. Stan rzeczy zmienił się tego lata, kiedy jest tak naprawdę jedynym pełnoetatowym graczem rezerw z ataku z zeszłego roku, który pozostał w rezerwach. Jak widać wzmocniło go to, bo po 6. kolejkach jest najskuteczniejszym graczem II ligi, który już zdobył 5 bramek, a także zanotował jedno trafienie w Pucharze. Dodatkowym wyróżnieniem dla niego było dwukrotne występowanie z opaską kapitańską w zastępstwie za Krzysztofa Danielewicza.

Jednak aż do tej pory zawodnik z rocznika 2004 nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole, a jego największą nobilitacją był udział w zeszłorocznym obozie przygotowawczym pierwszej drużyny i występy sparingowe.

- Wiktor tą dobrą grą zasłużył sobie na to i został zaproszony na treningi pierwszego zespołu i oczywiście kibicuję mu z całego serca, żeby do tego pierwszego zespołu trafił. Jest w formie, zdobywa bramki, asysty, więc mam nadzieję, że utrzyma tą dyspozycję

- tak temat potencjalnego awansu wicekapitana rezerw do "jedynki" komentował po ostatnim meczu Michał Hetel.

Warto podkreślić, że nie byłby pierwszy transferem z zaplecza do pierwszej ekipy, bo taką drogę przebył już nowy piłkarz w klubie, Maksymilian Stangret (również wychowanek Legii, który do tej pory w tym sezonie w II lidze ma 2 trafienie)

Aspiracje do drużyny Ante Simundzy potwierdza sam zainteresowany, Wiktor Kamiński. Do tego dążę. Mam nadzieję, że dostanę swoją szansę w pierwszym zespole - przekonywał młody polski napastnik. Na ten moment najbliższa możliwość w czwartek o 20:30 w meczu Pucharu Polski z Pogonią Szczecin. Drużyna rezerw również gra mecz pucharowy w tym tygodniu, w środę o 16:00 z Beskidem Andrychów i warto pamiętać, że jeśli w tym starciu wystąpi 22-latek, wówczas nie będzie mógł zagrać w tej samej fazie rozgrywek dla "jedynki", co wynika bezpośrednio z regulaminu rozgrywek.

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.