Linetty pokazał klasę w debiucie. ''To może być brakujący element w Śląsku''

Linetty pokazał klasę w debiucie. ''To może być brakujący element w Śląsku''

fot.:

Karol Linetty ma już za sobą debiut w barwach Śląska Wrocław. W pucharowym starciu z Pogonią Szczecin nowy nabytek Trójkolorowych znalazł się w wyjściowym składzie i patrząc po jego grze i komentarzach kibiców, był to naprawdę dobry występ, choć sam zawodnik pozostaje skromny. Co możemy powiedzieć po pierwszym meczu 31-latka?



 

Gdy Śląsk w niedzielę ogłaszał transfer Karola Linettego, zastanawialiśmy się, kiedy będzie on gotowy do gry. Jak się okazało, szansa na debiut pojawiła się dość szybko, bo już w 1/32 finału Pucharu Polski przeciwko Pogoni Szczecin. Pomocnik został wystawiony w podstawowym składzie i tym samym zagrał pierwszy raz w nowych barwach i trzeba przyznać, że było to naprawdę dobre spotkanie w jego wykonaniu, a trzeba pamiętać, że 31-latek ostatni swój mecz rozegrał pod koniec kwietnia.

Linetty emanował spokojem, wiele widział na boisku i spędził na nim 57 minut. Były gracz m.in. Torino miał też swój udział przy bramce Samca-Talara. To on wstrzelał piłkę w pole karne, po którym została ona wybita przez zawodnika Portowców i przejęta przez kapitana Śląska, który trafił do siatki Cojocaru. Nowy piłkarz Śląska pokazał duże doświadczenie i z perspektywy trybun widać było, jak dogaduje się na murawie właśnie z Samcem-Talarem.

- Wiadomo, że szukamy Piotrka, bo wiemy, co potrafi zrobić z piłką. Super się współpracowało, zresztą z całą drużyną była dobra komunikacja, także się wspieraliśmy

- mówił Karol Linetty po wygranej z Pogonią.

Doceniony przez kibiców. "Widać ogromne umiejętności"

- Jego CV mówi wszystko - podsumował krótko na konferencji prasowej Ante Simundza, pytany o szybkie wkomponowanie się Linettego do drużyny. Słowa słoweńskiego szkoleniowca podzielają kibice, zwracając na takie cechy, jak doświadczenie, opanowanie z piłką, czytanie gry, czy wiedzę taktyczną u 31-latka. To tylko kilka z pochwalnych komentarzy, które przeczytaliśmy na temat debiutu Karola w Śląsku:

- Karol już w debiucie pokazał, że potrafi czytać grę u rywala, pokazał swoje doświadczenie, a myślę, że rozkręci się jeszcze bardziej. Zauważyłam, że super współgra z Piotrkiem Samcem-Talarem, a właśnie dlatego jest to też ważne, żeby przedłużyć umowę z Piotrkiem, wtedy może być naprawdę dobrze

- Katarzyna Łubiech.

- To może być brakujący element w Śląsku Wrocław. Doświadczenie, umiejętność czytania gry, ustawianie się na boisku, poruszanie się bez piłki, zamykanie linii podań, do tego umiejętności w rozegraniu i w regulowaniu tempa gry - z tym wachlarzem atutów Karol Linetty może wnieść do gry Śląska nową jakość. Oczywiście, gdy minie trochę czasu na podbudowanie kondycyjne, co pozwoli mu pograć dłużej niż po 60 minut. Mam też wrażenie, że Karol Linetty odegra w Śląsku rolę, powiedzmy edukacyjną, pomagając kolegom z drużyny się rozwinąć. W meczu z Pogonią aż miło było patrzeć, jak poprawia, ustawia, dyryguje

- Łukasz Maślanka.

- Widać, że chłopak nie bez powodu tyle czasu spędził we Włoszech. Widać ogromne umiejętności, spokój i wiedzę taktyczną. Praktycznie brak złych decyzji, cały czas pod grą i świetna regulacja tempa. Oby zdrowie dopisało i będziemy mieli we Wrocławiu z niego ogromny pożytek!

- Krzysztof Krzysztof.

- Ogółem wyglądało, jakby nie grał na pełnej intensywności, na jakiej potrafiłby, ale to, co pokazał, jest jak najbardziej na plus ze względu na umiejętności, jakie posiada. Na tle Pogoni wyglądał naprawdę dobrze. Złapać rytm meczowy i naprawdę będzie z niego dużo pożytku

- Filip Lichtarski.

Sam Karol Linetty pozostaje skromny, co do oceny swojego występu. Wspomina przy tym, że brakuje mu minut i złapania rytmu meczowego, ale z tygodnia na tydzień powinno być coraz lepiej. Najbliższa okazja do pokazania swoich umiejętności już w niedzielny wieczór w starciu z Jagiellonią Białystok.

- Jak wyglądałem, to myślę, że do was dziennikarzy pytanie. Myślę, że na to, że nie miałem tego rytmu meczowego, sądzę, że było dobrze. Na pewno brakuje mi tych minut jeszcze, ale mam nadzieję, że z każdym meczem będzie coraz lepiej

- podsumował defensywny pomocnik Wojskowych.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.