Jak radzą sobie skrzydłowi, którzy latem odeszli ze Śląska?

11.12.2025 (07:00) | Franciszek Wiatr

fot.: Paweł Kot

Wiele mówiło się o formie skrzydłowych Śląska Wrocław w trakcie sezonu 2025/26. Sprawdziliśmy więc, jak radzą sobie zawodnicy z tej pozycji, którzy latem opuścili Oporowską.



 

BURAK INCE

Zacznijmy od zawodnika, który najdłużej szukał nowego klubu. O odejściu Turka, Śląsk oficjalnie poinformował 31 maja 2025 roku, lecz kontrakt w innym miejscu podpisał dopiero pod koniec września. Trafił do Al-Okhdood, klubu występującego w ekstraklasie Arabii Saudyjskiej. Do tej pory wystąpił w 4 meczach ligowych oraz jednym spotkaniu pucharowym. Wciąż czeka na debiutanckiego gola oraz asystę. Jego drużyna zajmuje 15. miejsce w ligowej tabeli na 18. możliwych. Następne spotkanie czeka ich 20 grudnia, natomiast 27 grudnia zagrają z Al-Nassr, w którym występuje Cristiano Ronaldo.

MATEUSZ ŻUKOWSKI

"Żuko" w pierwszym spotkaniu sezonu 2025/26 doznał kontuzji, przez co wydawało się, że temat jego odejścia upadł. Jednak pod koniec okienka transferowego niemiecki FC Magdeburg był zdeterminowany i zdecydował się wykupić zawodnika mimo jego urazu. Polak długo musiał czekać na debiut - pierwszy występ zaliczył 22 listopada, od razu w wyjściowym składzie przeciwko Fortunie Düsseldorf. Tydzień później znów zagrał od początku i był to dla niego świetny mecz: strzelił dwa gole w wygranym 3:0 spotkaniu z FC Nürnberg. Zagrał jeszcze dwa spotkania, w tym jedno pucharowe przeciwko RB Lipsk (1:3). Co ciekawe, występuje tam jako "dziewiątka".

- To twardy napastnik dla drużyny przeciwnej, ponieważ wnosi siłę, jest bardzo silny fizycznie i bardzo szybki – ma wiele zalet, których potrzebuje napastnik

- powiedział o zawodniku trener Magdeburga po jednym ze spotkań.

  • Mecze: 4

  • Gole / asysty: 2/0

  • Minuty (rozegrane / możliwe): 309 / 360

SYLVESTER JASPER

Zawodnik, po którego odejściu kibice we Wrocławiu raczej nie płakali - zapamiętany m.in. z akcji "sam na sam" przez pół boiska przeciwko Lechii w Gdańsku (0:1) czy sprzeczki z Rafałem Lesczyńskim w Radomiu (1:1). W Serbii radzi sobie jednak całkiem dobrze. Szybko wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce Zeleznicaru Pancevo i nie oddaje go do dziś. Jest czołową postacią swojej drużyny - ma 4 bramki (drugi wynik w zespole) oraz 4 asysty, co czyni go jej najlepszym podającym. Zeleznicar radzi sobie również dobrze i zajmuje 5. miejsce w lidze, a niedawno pokonali 3:1 Partizan Belgrad, czyli lidera tabeli, a sam Anglik zdobył w tym meczu bramkę. W ramach ciekawostki - asystentem trenera jest... Dorde Cotra, były obrońca Wojskowych.

  • Mecze: 17

  • Gole / asysty: 4/4

  • Minuty (rozegrane / możliwe): 1210 / 1800

ARNAU ORTIZ

Hiszpan odchodził z klubu w napiętej atmosferze, po tym jak trener Simundza powiedział na konferencji prasowej, że Ortiz nie chce grać dla WKS-u. Oczywiste było, że drzwi do gry dla zielono-biało-czerwonych zamknęły się dla niego definitywnie. Zaskoczeniem okazał się klub, który zgłosił się aby kupić zawodnika - Atletico Madryt, gdzie trafił do drużyny rezerw występującej na poziomie III ligi hiszpańskiej. Można śmiało powiedzieć, że to najlepszy okres w jego karierze - od września strzelił 7 goli, czyli ponad połowę całego dorobku z wcześniejszej profesjonalnej gry (12). Jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, która jest liderem ligi.

Mecze: 14

Gole / asysty: 7/0

Minuty (rozegrane / możliwe): 1102 / 1260

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.