Karol Borys w nowym klubie. ''Chcę zagrać w europejskich pucharach''
18.07.2024 (14:00) | Marcin Sapuńfot.: Marcin Polański
Ostatnie ponad pół roku w karierze Karola Borysa jest bardzo dynamiczne. Niepełnoletni jeszcze zawodnik trenował z aż trzema drużynami, zadebiutował nawet w reprezentacji U-21, a jego nazwisko pojawiło się w mediach w kontekście seniorskiej kadry. Były już gracz Śląska Wrocław opowiedział nam trochę m.in. o swojej przygodzie w Belgii.
Styczeń 2024 roku. Piłkarze ówczesnego lidera Ekstraklasy wracają do treningów, a w mediach jednym z pojawiających się tematów był Karol Borys i jego przyszłość w Śląsku. 17-latek w rundzie jesiennej zebrał tylko 60 minut w pierwszym zespole WKS-u, a kupnem pomocnika była zainteresowana m.in. Fiorentina, która zaprosiła nawet Borysa do siebie, by ten zaznajomił się m.in. z bazą treningową. W międzyczasie pojawiały się oferty z innych klubów, a wrocławianie realnie zaczęli myśleć nad sprzedażą Borysa.
- Zmiana otoczenia będzie najlepszym krokiem dla Karola Borysa, żeby rozwinął się jeszcze bardziej. Ma ogromny potencjał, ale musi popracować nad fizycznością. (...) Nawet jeśli mielibyśmy go gdzieś wypożyczyć, to może być strata czasu, różnie się może przecież wydarzyć. Jeśli on w innym klubie widziałby możliwość rozwoju, grającym w lidze mniej fizycznej, a bardziej technicznej, to jesteśmy otwarci na rozmowy
- mówił na początku roku Patryk Załęczny, prezes Śląska.
Borys pojechał z zespołem do chorwackiego Umag na zimowe zgrupowanie, zdobył nawet zwycięską bramkę w jednym ze sparingów, będąc kapitanem w drugiej połowie. "To coś wyjątkowego dla mnie. Jestem tu już jedenaście lat i cieszę się, że trener dał mi tę możliwość" - mówił o opasce utalentowany piłkarz. Jak się później okazało, spotkanie z NK Domzale było dla 17-latka ostatnim w barwach wrocławskiej drużyny. 1 lutego WKS oficjalnie ogłosił, że Borys przenosi się na zasadzie transferu definitywnego do belgijskiego KVC Westerlo, który zapłacił około 2 mln euro. Śląsk dodatkowo zagwarantował sobie 20% od kolejnej sprzedaży zawodnika.
W grze o podpis zawodnika z rocznika 2006 były kluby z Premier League, La Liga, a nawet Eredivisie, ale ostatecznie wybór padł na Belgów. Dlaczego?
- Westerlo skusiło mnie planem rozwoju, bazą, ludźmi, którzy tam są. Stwierdziłem, że to najlepsze miejsce do kontynuowania kariery
- powiedział nam Borys.
NIEŁATWE POCZĄTKI W BELGII
Zachwytu młodym pomocnikiem nie kryli również włodarze klubu, którzy opowiedzieli, jaki mają plan na wychowanka Czarnych Otmuchów, wyliczając zalety ich bazy treningowej. Wiceprezes Westerlo w rozmowie z TVP Sport zapewnił, że pomocnik będzie mógł liczyć na pomoc pod kątem języka, czy budowy fizycznej.
- Nasza przewaga polegała na tym, że nasi konkurenci chcieli Borysa tylko w drużynie rezerw. My z kolei obiecaliśmy, że będzie pełnoprawnym członkiem pierwszego zespołu (...) Mamy nowoczesną bazę treningową, w której zawodnik może komfortowo spędzać czas od rana do wieczora. Nie jesteśmy klubem, gdzie piłkarz przychodzi, robi swoje, a potem "cześć, radź sobie sam". Karol będzie miał zapewnione dodatkowe lekcje angielskiego i eksperta od żywienia, ponieważ wskaźnik tkanki tłuszczowej wyszedł mu wysoki podczas badań, gdy do nas trafił. Nauczymy go, jak jeść, jak pić, jak spać. Będzie chodził tutaj do szkoły, bo ma dopiero siedemnaście lat. Będziemy go tutaj traktować jak członka rodziny
- przekonywał Hasan Cetinkaya.
Potwierdza to Borys, który w ostatnim czasie coraz lepiej czuje się pod kątem fizycznym, a to zasługa m.in. specjalnie przygotowanej diety i treningom.
- Dużo pracowałem, poszedłem fizycznie do przodu. Było to widać po niektórych testach. Oczywiście budowa formy to proces, ale pokazali mi w klubie plan, jak to ma wyglądać. Cały czas nad tym pracuję podczas treningów i myślę, że już niedługo będą widoczne efekty. Mam indywidualnie przygotowaną dietę, ćwiczenia na siłowni i różne inne zajęcia
- tłumaczy obecny gracz Mariboru.
Zanim młodzieżowiec zadebiutował w seniorskiej drużynie Westerlo (czekając na weryfikację niektórych dokumentów), miał okazję zagrać kilka razy w zespołach U-21 i U-23. Natomiast 31 marca po raz pierwszy zagrał w belgijskiej ekstraklasie (Jupiler Pro League), wchodząc na boisko w 72. minucie w przegranym spotkaniu z VV St. Truiden (0:2). Do końca sezonu Borys zagrał w jeszcze trzech meczach, gromadząc na swoim koncie łącznie 44 minuty u trenera Barta Goora.
Po zaledwie półrocznej współpracy włodarze Westerlo zdecydowali się na roczne wypożyczenie 17-latka. Jego nowym pracodawcą został NK Maribror, wicemistrz Słowenii. Karol miał już okazję zagrać 90 minut w sparingu z Rapidem Bukareszt (0:4), ale ze względów proceduralnych (trwa proces rejestracji) nie mógł wystąpić w pierwszym meczu I rundy kwalifikacji do Ligi Europy z Botewem Płowdiw. Jak mówi pomocnik, jest zadowolony z nowego otoczenia, a jednym z jego celów jest gra w europejskich pucharach.
- Drużyna fajnie mnie przyjęła. Wszedłem od razu do treningu, teraz zagrałem 90 minut w sparingu, więc jestem zadowolony. Dodatkowo jest dobra pogoda, a samo miasto również ładne. Regularna gra to oczywiście taki główny cel. Natomiast drugi, to awans do fazy grupowej Ligi Europy. W czwartek (11 lipca) zaczynamy już zmagania w I rundzie i byłoby fajnie zagrać w europejskich pucharach
- tłumaczy Karol Borys.
Dvojni program, prvih 90 minut. Dopoldanski test kot priložnost za mlajše igralce in uvajanje novincev:@nkmaribor - Radpid (Bukarešta) 0:4 (0:1)
— NK Maribor (@nkmaribor) July 4, 2024
Igrali so: Bergsen, Žinič, Bilać (46’ Rasheed), M’Bondo, Sikošek, Lorber, Dizdarević, Grlić, Borys, Božić, Kolar.#MiSkupajEnoSmo pic.twitter.com/IaACxaMynM
SZYBKA DROGA W REPREZENTACJI POLSKI
O młodziutkim piłkarzu ze Śląska Wrocław głośniej zrobiło się rok temu przy okazji mistrzostw Europy U-17. Polska reprezentacja dotarła do półfinału rozgrywek, a Borys w pięciu meczach trzy razy wpisał się na listę strzelców. Później przyszedł czas na kadrę U-18, a w czerwcu 2024 roku jako 17-latek zadebiutował w reprezentacji U-21 w spotkaniu towarzyskim z Macedonią Północną i od razu w pierwszym występie zdobył bramkę.
- To oczywiste, że jest to ważny punkt w karierze. Myślę, że pomogła mi w tym moja praca, którą wykonałem w Belgii. Wszedłem od razu i już w debiucie udało się trafić do siatki. Bardzo się z tego cieszę, bo jest to marzenie każdego młodego chłopaka, by tak wyglądał jego pierwszy mecz
- mówi podekscytowany pomocnik.
Po tym jak Polska odpadła z tegorocznego Euro po fazie grupowej, w mediach pojawiła się informacja, że Michał Probierz w najbliższych meczach Ligi Narodów będzie chciał wypróbować kilku młodych zawodników. Wśród kilku kandydatów padło nazwisko wychowanka Czarnych Otmuchów. Jak mówi sam piłkarz, na razie nikt ze sztabu kadry nie kontaktował się z nim. "Nawet o tym teraz nie myślę" - stwierdza Borys i dodaje:
- Najważniejsze dla mnie jest to, by regularnie grać. A powołanie do pierwszej reprezentacji to marzenie każdego zawodnika, ale na razie takie odległe, więc póki co się na tym nie skupiam
Karol Borys sezon ligowy rozpocznie w niedzielę 21 lipca o godzinie 17:30 z NK Domzale, czyli drużyną, przeciw której wystąpił ostatni raz w barwach Śląska Wrocław.