Koniec wielomiesięcznej sagi w Śląsku. Miłosz Kozak odchodzi z WKS-u
fot.: Paweł Kot
Po wielu miesiącach w końcu udało się znaleźć rozwiązanie. Miłosz Kozak nie będzie już zawodnikiem Śląska Wrocław. Pomocnik, który od dłuższego czasu pozostawał poza planami pierwszego zespołu, pożegnał się z klubem po nieudanym okresie przy Oporowskiej.
Miłosz Kozak trafił do Śląska latem 2025 roku. Został wykupiony z Ruchu Chorzów, a za transfer odpowiadał ówczesny dyrektor sportowy WKS-u Dariusz Sztylka.
Skrzydłowy nie podbił Wrocławia. W rundzie jesiennej sezonu 2025/26 rozegrał 15 spotkań, strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę.
Po zakończeniu rundy jesiennej nie znajdował się w planach sztabu szkoleniowego i został przesunięty do drugiego zespołu Trójkolorowych. Wrocławianie od dłuższego czasu szukali rozwiązania, które pozwoliłoby zakończyć współpracę z zawodnikiem. Jego kontrakt pierwotnie obowiązywał do 30 czerwca 2027 roku, jednak Kozak odrzucał kolejne propozycje ugody ze strony klubu.
Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, że po awansie Śląska do Ekstraklasy kontrakt zawodnika automatycznie się przedłużył – do końca czerwca 2028 roku. Co więcej, wraz z nową umową wzrosło również jego wynagrodzenie. Dla klubu oznaczało to dalsze obciążenie budżetu zawodnikiem, który nie znajdował się w planach pierwszego zespołu.
Teraz wielomiesięczna sprawa została ostatecznie zamknięta. Śląsk Wrocław i Miłosz Kozak doszli do porozumienia w sprawie zakończenia współpracy. Kontrakt zawodnika został rozwiązany za porozumieniem stron.
Dzięki rozstaniu z Kozakiem WKS uwolni znaczącą kwotę miesięcznie, która do tej pory obciążała klubowy budżet. Dla Śląska jest to więc nie tylko zamknięcie nieudanego transferu, ale również istotny ruch z perspektywy finansowej.
Miłosz Kozak odchodzi ze Śląska Wrocław
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 12 sierpnia 2026
Kontrakt z 29-latkiem został rozwiązany za porozumieniem stron.
Dziękujemy i życzymy powodzenia. pic.twitter.com/AsJggGuafe
