Legenda klubu była gotowa objąć Śląsk zimą. ''Nie odmówiłbym teraz pomocy''

19.02.2025 (17:00) | Marcin Sapuń

fot.: Bartłomiej Wójtowicz

W grudniu w gabinetach prezesa i dyrektora sportowego Śląska trwały rozmowy z kandydatami na nowego szkoleniowca wrocławian. Media w przestrzeni publicznej przerzucały się nazwiskami, a kibice wskazywali osoby, które mogłyby być najlepszym rozwiązaniem. Jedną z nich był Ryszard Tarasiewicz, który w rozmowie z Super Expressem wypowiedział się o potencjalnej pracy w klubie, którego jest wychowankiem. 



 

Po zwolnieniu w połowie listopada Jacka Magiery i przekazaniu tymczasowo funkcji trenera Śląska Michałowi Hetelowi we Wrocławiu rozpoczęły się poszukiwania nowego szkoleniowcy. Gdy wyniki zespołu nie poprawiły się, było już pewne, że Wojskowych od rundy wiosennej przejmie nowa osoba. Wśród kandydatur pojawiających się w mediach mogliśmy usłyszeć o takich nazwiskach jak m.in. Pavol Stano, Tomasz Kaczmarek, Iwajło Petew, czy Valdas Dambrauskas. Litwin był najbliżej objęcia Śląska, ale zrezygnował po porażce z Radomiakiem Radom (1:2) w zaległym spotkaniu Ekstraklasy, kończącym grę w 2024 roku. 

Swoich faworytów, ale bardziej pod kątem życzeniowym wskazywali również kibice. Wśród nich znalazła się postać Ryszarda Tarasiewicza, którą każdy fan WKS-u na pewno zna. To legendarny zawodnik Śląska, który jest trzecim najlepszym strzelcem w historii klubu i pełnił też dwa razy funkcję szkoleniowca zespołu. To właśnie pod jego wodzą wrocławianie w 2008 roku awansowali do Ekstraklasy, w której występują nieprzerwanie od 17 lat. 

Na temat pracy trenerskiej we Wrocławiu Tarasiewicz wypowiedział się kilka dni temu w rozmowie z Super Expressem. 62-latek zdradził, że zimą nikt ze środowiska klubu nie kontaktował się z nim, ale gdyby taka propozycja się pojawiła, nie odmówiłby. Szkoleniowiec, dodał, że był na rozmowach w ratuszu, ale jeszcze przed powrotem Jacka Magiery na ławkę trenerską Trójkolorowych w kwietniu 2023 roku. 

- Tak, zgodziłbym się objąć Śląsk, ale nigdy do konkretnych rozmów nie doszło. Byłem raz na rozmowach w ratuszu, ale to jeszcze przed ponownym zatrudnieniem Jacka Magiery. Dochodziły mnie jakieś słuchy odnośnie mojej osoby zimą, ale nic poza tym. W przeszłości wprowadzałem Śląsk z III ligi do II ligi, później do Ekstraklasy, więc nie odmówiłbym teraz pomocy 

- powiedział Tarasiewicz w rozmowie z Jerzym Chwałkiem. 

Ostatecznie stery w zespole Wojskowych przejął Ante Simundza. Pod jego wodzą wrocławianie rozegrali dotąd trzy mecze w lidze, w której zdobyli cztery oczka: 

  • 1:3 z Piastem Gliwice
  • 1:1 z Radomiakiem Radom
  • 3:0 z Widzewem Łódź.

Ryszard Tarasiewicz w wywiadzie pytany był również o skutki z ewentualnym spadkiem drużyny, której jest wychowankiem. - Spadek to najgorsza rzecz, jaka może spotkać klub - tłumaczy. 

Na każdej płaszczyźnie to byłby dramat. Spadek to najgorsza rzecz jaka może spotkać klub, bez względu na klasę rozgrywkową. Wiąże się to nie tylko z finansami klubu. To również dramat dla zawodników, którzy myślą o klubie i oddają dla niego serce, a także dla ludzi związanych z regionem. Ale dopóki piłka w grze, to trzeba wierzyć

- ocenia 62-latek. 

Po 21 kolejkach WKS traci 7 punktów (realnie 8) do piętnastego Radomiaka Radom. W sobotę podopieczni Ante Simundzy zagrają na wyjeździe z Koroną Kielce. Początek meczu zaplanowano na godzinę 14:45. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.