Legenda Śląska uhonorowana przed meczem. ''Dziękuję za szacunek i sympatię do mojej osoby''

04.08.2025 (14:00) | Marcin Sapuń

fot.: Marta Lipnicka

Przed meczem z Ruchem Chorzów doszło do wyjątkowego momentu. Uhonorowany został Mariusz Pawelec, który w czerwcu zakończył karierę piłkarską. Był szpaler, pamiątkowa koszulka i specjalne słowa skierowane do bliskich oraz kibiców. Tak we Wrocławiu pamięta się o legendzie.



 

Gdyby zapytać kibiców, kto dla nich jest współczesną legendą Śląska Wrocław, zdecydowana większość wskazałaby na takich piłkarzy, jak Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, czy Dariusz Sztylka. Ostatnia dwójka swoje kariery piłkarskie zakończyła odpowiednio w 2022 i 2012 roku. W tym, przyszedł czas na popularnego "Mario". 39- latek postanowił zawiesić buty na kołku i swój ostatni mecz rozegrał w czerwcu w barwach drugiego zespołu WKS-u przeciwko Warcie Gorzów Wielkopolski. Wówczas obrońca rozegrał symboliczne 17 minut (nawiązujące do jego numeru na koszulce), a gdy nadeszła zmiana, piłkarze obu zespołów ustawili się w szpaler i zawodnik otrzymał z rąk dyrektora Akademii, Krzysztofa Wołczka pamiątkową koszulkę. 

Już wtedy zostało też powiedziane, że oficjalne uhonorowanie kariery Pawelca nastąpi podczas jednego z meczów ligowych Śląska w nowym sezonie. Tak też się stało przy okazji gry z Ruchem Chorzów. Już kilkanaście dni przed meczem w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się informacje, jak ważna będzie otoczka całego spotkania, tak by na stadionie pojawiło się jak najwięcej kibiców. Jedną z akcji, którą zorganizował klub, była możliwość spotkania się z Mariuszem Pawelcem na ulicy Oporowskiej 62 przed otwartym treningiem pierwszej drużyny. Wówczas "Mario" zasiadł za kasą i sprzedawał bilety na najbliższe spotkanie. To nie wszystko, gdyż w dniu meczowym fani mogli nabyć pamiątkową koszulkę z nazwiskiem Pawelca i legendarną "17" na plecach, a do każdego zakupu dodawany był plakat z autografem piłkarza. 

Jednak to, co najważniejsze, odbyło się na płycie głównej boiska. Wychodząc na murawę piłkarze obu drużyn ułożyli szpaler dla legendy Śląska, który w towarzystwie swoich synów odebrał pamiątkową z rąk prezesa Michała Mazura koszulkę z numerem 336 (tyle spotkań dla Wojskowych rozegrał Pawelec). 

Druga część po miała miejsce już w przerwie, kiedy to na boisko wyszedł sam Pawelec, by powiedzieć od siebie kilka słów. Nie zabrakło oczywiście wdzięczności dla rodziny, kolegów z drużyny, kibiców, ale w trakcie kilkuminutowej przemowy Pawelca, mogliśmy usłyszeć specjalne słowa skierowane do innej legendy klubu, Ryszarda Tarsiewicza. To właśnie za jego kadencji stoper zawitał do Wrocławia. 

- Wielkie słowa uznania chciałbym skierować do Ryszarda Tarasiewicza, który mnie sprowadził do Śląska i przekonał, żeby tutaj przyjść. W dużej mierze to jego zasługa, że jestem tutaj i on osobiście zaszczepił mnie miłością do tego klubu, a ja teraz staram się zaszczepiać to w młodych zawodnikach

- powiedział "Mario". 

W całej tej uroczystej chwili Pawelcowi towarzyszyli byli zawodnicy Śląska, m.in. Krzysztof Mączyński, Mariusz Pawełek, Dariusz Sztylka, Marcin Robak, Piotr Ćwielong, Michał Chrapek, Marek Wasiluk. 

Jak już wyżej zostało wspomniane, Pawelec nie przeszedł obojętnie wobec kibiców, którzy w niedzielę pojawili się w licznej grupie i na trybunie B wywiesili specjalny transparent. Im też podziękował za wsparcie przez całe 17 lat oraz wystosował krótki apel: 

- Chciałbym też zwrócić się do kibiców i podziękować za wsparcie Śląska i mojej osoby. Nie sztuką jest być kibicem, gdy jest dobrze, tylko wtedy, gdy jest ciężko i zespół ma problemy. To jest wtedy wasza rola, by podnieść drużynę, tak jak robicie to teraz. Za całe lata, szacunek, sympatię do mojej osoby bardzo dziękuję. Tak samo Klubowi Kibiców Niepełnosprawnych, którzy jeździł i jeździ za nami na każdy mecz. Pamiętajcie, że zmieniają się piłkarze, trenerzy, działacze i pracownicy, ale Śląsk jako klub się nie zmienia. Trzeba wierzyć, szanować barwy i pamiętać, że przychodzicie dla swojego klubu, czyli Śląska Wrocław. 

Mariusz Pawelec kończy z grą w piłkę, ale nie kończy z futbolem. Wciąż będzie pracować w Śląsku w roli drugiego trenera w zespole rezerw. Rolę tę 39-latek pełni od lata 2022 roku. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.