Mazur: Transfery? Nie możemy brać zawodników na kredyt

01.08.2025 (14:00) | Franciszek Wiatr

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Gościem 168. odcinka podcastu "Sektor Śląska" był prezes Śląska Wrocław, Michał Mazur, który odpowiadał na pytania Krzysztofa Banasika. W trakcie rozmowy poruszone zostały tematy ostatnich sprzedaży młodych zawodników czy sponsorów. 



 

O POŻEGNANIU MARIUSZA PAWELCA: 

- To oczywiste, że chcemy mu podziękować. Formalnie do 30 czerwca był piłkarzem rezerw, choć wiemy, że nie każdy pamiętał, że wciąż był czynnym zawodnikiem. Mariusz uznał, że nie jest już w stanie dawać zespołowi tyle, ile by chciał. Chcemy go uhonorować i pokazać, że jest kimś więcej niż tylko piłkarzem. Wszyscy wiedzą, jak bardzo oddany jest temu klubowi. Sam piłkarz chciał, by na trybunach pojawiło się wielu bliskich mu ludzi, dlatego pożegnanie odbędzie się właśnie podczas tego meczu. 

O NASTROJACH PO POCZĄTKU SEZONU:

- Oczywiście, odczuwam niedosyt. Trzeba jednak pamiętać, że to nowy zespół, który potrzebuje czasu. Wiem, że nie mamy go wiele. Tonowaliśmy nastroje przed sezonem - mówiliśmy, że nie będzie tak łatwo, jak niektórzy sądzili. Musimy być bardziej skuteczni, a nie tylko próbować grać ładnie. Mam nadzieję, że przekujemy te słabsze momenty w coś pozytywnego.



O EWENTUALNYCH RUCHACH TRANSFEROWYCH: 

- Jesteśmy w połowie okienka. Jasne, że po kontuzji Żukowskiego potrzebujemy wzmocnień. Nie szukamy tylko skrzydłowego, ale też graczy na inne pozycje. Sytuacja klubu po spadku nie jest łatwa - nie jesteśmy faworytem w wyścigu o każdego zawodnika, którego chcemy.
 

- Nie możemy brać piłkarzy "na kredyt". Musimy wszystko dokładnie przeanalizować i mieć pewność, że warto w nich  zainwestować. Miłosz Kozak jest w kręgu naszych zainteresowań. Szukamy zawodników, którzy chcą coś udowodnić, a nie "tłustych kotów".

O SPRZEDAŻY BARTOSZA SZYWAŁY ORAZ HUBERTA CHARUŻEGO: 

- Nie pozbyliśmy się ich zbyt łatwo. Musimy brać różne aspekty - ważny jest interes zawodnika. Wiem, że wywołało to kontrowersje. Nie jest tak, że każdy wychowanek Akademii kończy drogę w pierwszym zespole. To naturalna kolej rzeczy. Uznaliśmy, że to dobry moment, korzystny dla wszystkich stron. W dłuższej perspektywie nasza marka będzie rosła, a oferty będą tylko lepsze.

- Nie mogę mówić o kwotach, które otrzymaliśmy za nich, to mogłoby utrudnić negocjacje w przyszłości. Mogę tylko potwierdzić, że znalazły się w nich bonusy, dzięki którym będziemy mogli zarobić w dalszej perspektywie. 

O NEGOCJACJACH ZE SPONSORAMI I O KOSZULKACH:

- Współpraca ze sponsorami to był jeden z moich priorytetów, chciałem poukładać to po swojemu. Wykonaliśmy ogromną pracę, aby przekonać wszystkich do tego projektu, do I ligi. Każdy mecz we Wrocławiu jest jednocześnie spotkaniem ze sponsorami lub partnerami biznesowymi. Najemcy lóż biznesowych przedłużyli z nami umowy na tych samych zasadach, za co mogę im podziękować. Wciąż pracujemy także nad innymi ruchami, także w ramach innych projektów niż tylko pierwsza drużyna. Mieliśmy więcej chętnych na loże, niż ich mamy. 

- Z Kuchnią Vikinga podpisaliśmy umowę jeszcze w Ekstraklasie, była to jedyna umowa, która była na dłużej niż do końca czerwca 2025 roku. Gwarantowała, że od 1 lipca ich logo miało być kolorowe na koszulkach. LV BET miał wątpliwości co do poziomu wsparcia, ze względu na sponsora tytularnego całej ligi, który jest ich konkurencją. W ramach negocjacji pojawił się pomysł, aby to Kuchnia Vikinga znalazła się na środku, w ramach wyższego sponsoringu. Kolorowe logo Kuchni Vikinga nie podlegało negocjacjom. 

- Trzeci komplet koszulek będzie na jesień - coś niestandardowego, zupełnie innego niż komplety domowe oraz wyjazdowe. Nie wykluczamy, że będzie także koszulka specjalna w trakcie sezonu. Kiermasz z koszulkami meczowym to strzał w dziesiątkę, będą one powtarzane. 

O TRANSFERACH WYCHODZĄCYCH: 

- Mieliśmy tylko jedną konkretną ofertę - za Piotra Samca-Talara. Wszystko zależy od tego, jakie będą oferty. Jeśli chodzi o Mateusza Żukowskiego, mamy pewne zobowiązania wobec poprzedniego klubu, z którego wzięliśmy go za darmo. Musieliśmy przekalkulować, czy jest to na tyle wysoka oferta, żeby nam się to opłacało. 

- Nie myślimy o rozwiązaniu kontraktu z Aleksem Petkowem. Na razie nie otrzymaliśmy za niego satysfakcjonującej oferty. Nie mam wpływu na to, że nie gra, to tylko decyzja Ante Simundzy. 

- Jeśli Assad Al-Hamlawi będzie zdobywał bramki, będzie to zastrzyk dodatkowej gotówki dla Śląska. 

O ROZMOWACH Z POTENCJALNYM NOWYM WŁAŚCICIELEM: 

- Nie ja prowadzę negocjacje, przyglądam się temu z boku. Trzymam kciuki, za podjęcie dobrej decyzji dla klubu. Mnie leży na sercu dobro Śląska. Czy klub zostanie sprzedany, czy dalej właścicielem będzie miasto, to mam nadzieję, że decyzja będzie dla nas jak najlepsza. Opowiadałem obu podmiotom, przedstawiałem dokumenty i mam pozytywne wrażenia. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.