Najważniejsze momenty charytatywnego live

06.01.2021 (06:00) | Karol Bugajski

fot.: Krzysztof Banasik

Transmitowany w sobotni wieczór na naszej stronie specjalny program na żywo cały czas odbija się echem. Ciągle trwają licytacje oraz zbiórka – zachęcamy do pomocy dla Wiktorii! Dla osób wolących czytać niż słuchać lub oglądać, spisaliśmy najważniejsze wątki rozmów z naszymi gośćmi.



 

To było niezwykłe podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu piłkarzy Śląska Wrocław. Podczas specjalnego charytatywnego live przede wszystkim zbieraliśmy pieniądze na leczenie chorej na wiele schorzeń Wiktorii Gaguckiej, nie zabrakło jednak również analiz i komentarzy po jesiennej części sezonu. Krzysztof Banasik, Daniel Żuliński oraz Karol Bugajski zaproponowali widzom spotkanie ze znamienitymi gośćmi.

- Zrobiliśmy analizę tego, jak wyglądały nasze dotychczasowe mecze. Czuję, że jesteśmy na właściwej drodze, jednak jednocześnie mamy świadomość, jaka odpowiedzialność przed nami w kolejnych tygodniach

- powiedział trener Śląska Vitezslav Lavicka. Czeski szkoleniowiec opowiedział o spędzanych w rodzinnym gronie świętach oraz Sylwestrze, nie dał się jednak namówić na spekulacje transferowe. Jak dodał Czech, jego życzeniem na nowy rok, poza dobrymi wynikami zespołu, jest możliwość ponownego spotkania się z kibicami na trybunach.

Naszym gościem w sobotni wieczór był również asystent trenera zielono-biało-czerwonych Paweł Barylski. Szkoleniowiec, który w ostatnim ubiegłorocznym meczu prowadził Śląsk z ławki w zastępstwie przeziębionego wówczas Lavicki, przyznał, że wrocławianie ciągle mają nad czym pracować.

- Podnoszony jest temat falującej formy Śląska w dobie pandemii. Choćby osławione już wyjazdy to faktycznie pewien problem, nad którym staramy się zapanować. Zastanawiam się czy decydujące są aspekty mentalne czy przyczyn należałoby upatrywać w całościowym przygotowaniu

- stwierdził Barylski. Poza tym drugi trener wrocławian zgodził się z prowadzącymi program, że warunkiem koniecznym na rundę wiosenną jest również praca nad efektywną grą do końca meczów. Nikomu nie trzeba przypominać ile nerwów kibiców Śląska kosztowały ostatnie minuty wielu jesiennych spotkań, paliwa na ciekawe granie zbyt często wystarczało tylko do 60. minuty.

Gryźć się w język nie zamierzał obrońca zielono-biało-czerwonych Piotr Celeban. Były reprezentant Polski w ostrych słowach zrecenzował aktualne pandemiczne obostrzenia.

- Zamykanie siłowni jest dla mnie troszeczkę chore. Chodzicie po sklepach, salonach meblowych, na siłowni o dezynfekcję dbają dziesięć razy bardziej, nie bądźmy śmieszni. Nie przejmowałem się jakimiś tam obostrzeniami na Sylwestra, bo mam swoje zdanie na temat, co oni robią w tym rządzie. Z góry miałem zaplanowane coś innego

- powiedział Celeban, który w naszym programie ujawnił, że jesienią bezobjawowo przeszedł koronawirusa, a o chorobie dowiedział się dzięki wykonaniu testu na przeciwciała. Obrońca Śląska podkreślił, że „wbrew słowom niektórych” wirus w ostatnich miesiącach nie był w odwrocie i wyraził nadzieję, że tej zimy obóz przygotowawczy nie zostanie rozbity przez pozytywne wyniki testów w ekipie z Oporowskiej.

Prawdziwą kopalnią anegdot i ciekawostek z szatni Śląska jest Szymon Mikołajczak. Co ważne, z niejednej szatni, bo popularny „Foka” pełni rolę kierownika drużyny drugoligowych rezerw, a także asystenta kierownika pierwszego zespołu wrocławian. Zapewnił nas jednak, że wizytówkę ma jedną.

- Bardzo przyjemnie było być z tym zespołem przez całą rundę i patrzeć, jak zawodnicy rosną z meczu na mecz. Wszyscy widzieliśmy postęp, a teraz można się tylko zastanawiać, gdzie jest szczyt ich możliwości. Może uda się na stałe zakotwiczyć w środkowej części tabeli? Walka o awans do 1. ligi byłaby czymś niesamowitym

- ocenił rundę prowadzonych przez Piotra Jawnego rezerw Śląska Mikołajczak. Kierownik zespołu zwrócił uwagę, że ważniejsza od rozmowy o wiosennych celach, jest perspektywa dalszego rozwoju młodych piłkarzy na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Przyznał też, że występ w naszym programie, w dodatku w tak doborowym towarzystwie, to spełnienie jednego z jego marzeń.

Naszym rozmówcą prosto z Włoch w sobotni wieczór był także Jakub Łabojko. Zawodnik drugoligowej Brescii jeszcze na początku tego sezonu występował w barwach Śląska, a jego dwuletnie bardzo udane występy zaowocowały transferem na Półwysep Apeniński.

- Zawodnicy we Włoszech są lepsi, ale jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, to polskie kluby są o cztery – pięć półek wyżej niż to, z czym mam do czynienia tutaj. Za dwa dni gramy mecz, a nie wiadomo, jak długo mamy wolne, kiedy trenujemy, kiedy nie trenujemy, jaki jest plan przygotowań

- opowiedział Łabojko, który podczas programu wykazał się również niesamowitą hojnością. W trakcie rozmowy poinformował o przekazaniu na licytację dla Wiktorii koszulki, w której zagrał w meczu Serie B. Poza możliwością zdobycia jego trykotu, piłkarz Brescii zaproponował także opatrzenie go dowolnym autografem.

O tym, że warto być naszym patronem, przekonywał Kacper Rudzik. Dzięki wsparciu funkcjonowania naszej strony on również miał możliwość oceny rundy jesiennej w wykonaniu wrocławian podczas programu na żywo.

- Ostatecznie jesienne wyniki Śląska się bronią. Są perspektywy, żeby wiosenna część sezonu była lepsza i nie należy do aktualnej sytuacji podchodzić szczególnie pesymistycznie. Można liczyć na poprawę formacji ofensywnej, tutaj w końcówce sporo wniósł rozkręcający się Bartłomiej Pawłowski. Czekamy aż rozkręci się środek pola

- powiedział Rudzik. Nasz patron podkreślił też, że chce jeszcze dać kredyt zaufania Erikowi Exposito, bo pamięta jak dobrze ubiegłorocznej wiosny funkcjonowała współpraca Hiszpana między innymi z Przemysławem Płachetą. Zgodził się jednak, że ten zawodnik to wielka zagadka, a jego nierówna forma skłania do zmiany zdania co mecz.

W ocenie obecnych w studiu dziennikarzy naszego portalu, lokata zajmowana przez Śląsk po rundzie jesiennej oddaje potencjał drużyny trenera Lavicki. Jednak gdyby zimą Czechowi udało uporać się z dobrze znanymi mankamentami, już od lutego powodów do zadowolenia może być jeszcze więcej.

Cały czas możecie pomóc ciężko chorej Wiktorii Gaguckiej. Licytacje oraz zbiórka trwają do 10 stycznia, TUTAJ znajdziecie wszystkie szczegóły.

Zapis naszego sobotniego programu możecie przypomnieć sobie TUTAJ.

ZOBACZ też: Nowa koszulka na licytacji!