OFICJALNIE: Śląsk wypożycza Lewkota

01.09.2022 (10:15) | Karol Bugajski
uploads/images/2022/8/lewkot_63050942b75ba.jpg

fot.: Rafał Sawicki

W ostatnich godzinach okienka transferowego klub z Oporowskiej poinformował o wypożyczeniu zawodnika na zaplecze ekstraklasy. Szymon Lewkot poszuka odbudowy po burzliwym minionym sezonie.



 

Szymon Lewkot do końca sezonu będzie wypożyczony do pierwszoligowego Górnika Łęczna – oficjalnie poinformował w czwartkowe przedpołudnie klub z Oporowskiej. Lewkot w Śląsku był odkryciem początków kadencji trenera Jacka Magiery wiosną 2021 roku, sęk w tym, że po próbie przesunięcia go z nominalnej pozycji defensywnego pomocnika na środek obrony wszystkie pozytywne oceny pod jego adresem się skończyły. Lewkot popełniał błędy w ważnych meczach poprzedniego sezonu z Hapoelem Beer Szewa w Petach Tikwie (0:4) czy Lechem w Poznaniu (0:4), a po marcowej dymisji Magiery szybko przestał być brany pod uwagę przez kolejnych trenerów Śląska. W ekstraklasie po raz ostatni mieliśmy okazję zobaczyć go na początku kwietnia, kiedy zielono-biało-czerwoni przegrali na Pilczycach z Kolejorzem 0:1.

23-letni pomocnik od początku nowych rozgrywek występował w drugoligowych rezerwach wrocławian, gdzie znowu, tak jak przed włączeniem do kadry pierwszego zespołu, był wyróżniającą się postacią. Bilans Lewkota w Śląsku II w obecnym sezonie zatrzymuje się na czterech występach – wrocławianie w tym czasie przegrali tylko raz (0:2 z Kotwicą, w tym meczu właśnie ten zawodnik sprokurował rzut karny po zagraniu piłki ręką).

- Na pewno bardzo cieszę się z każdej minuty gry niezależnie czy w rezerwach, czy w pierwszym zespole. Dobrze, że mam taką opcję, że mogę wrócić, bo jakiś czas nie grałem w meczach poza sparingami. Dla mnie to jest bardzo duży plus, że mogę się tu odbudować, choć może to złe słowo, bo nigdzie nie zginąłem

- mówił w rozmowie z nami Lewkot po sierpniowym remisie Śląska II z Olimpią Elbląg (1:1).

Górnik Łęczna to spadkowicz z ekstraklasy, który ma problemy z ponownym odnalezieniem się w pierwszoligowej rzeczywistości. Drużyna Marcina Prasoła wygrała zaledwie jedno z pierwszych ośmiu spotkań i zajmuje miejsce w strefie spadkowej. W czwartkowy wieczór Łęczna zagra na wyjeździe z Arką Gdynia w meczu 1/32 finału Pucharu Polski, a w poniedziałek o punkty przeciwko ŁKS w Łodzi.

ZOBACZ też: Exposito wraca na dobre?