Pawłowski: Nasze zwycięstwo jest zasłużone

11.09.2021 (23:40) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/9/20210911PF_MP002_613cf55ed4e4a_613cfa0d1f86a.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Skrzydłowy Śląska Wrocław Bartłomiej Pawłowski w rozmowie z oficjalną stroną klubu skomentował zwycięstwo z Legią Warszawa. Zespół trenera Jacka Magiery w 7. kolejce ekstraklasy pokonał mistrza Polski 1:0, a naszą relację znajdziecie TUTAJ.



 

Bartłomiej Pawłowski: Na pewno pod koniec spotkania było wiele sytuacji podbramkowych i to z obu stron. Uważam jednak, że patrząc nie tylko na końcówkę, ale na całe spotkanie, to nasze zwycięstwo jest zasłużone. Stworzyliśmy sobie więcej okazji do strzelenia gola.

Mieliśmy kilka dobrych sytuacji, sam byłem blisko trafienia w jednej z nich. Powinienem zakończyć ją trafieniem, mimo tego że był tam dość ostry kąt. Nie szukam jednak usprawiedliwień, bo mogliśmy zamknąć to spotkanie szybciej, również strzelając drugiego gola w ostatnich minutach.

Nie było z naszej strony przesadnego respektu. Oczywiście Legia to mistrz Polski i zespół, który od kilku lat narzuca pewne wzorce w lidze i wygrywa większość spotkań. My jednak mamy swoją wartość, swoje umiejętności, czujemy się mocni i bardzo dobrze przygotowani. Graliśmy w kwalifikacjach europejskich pucharów i chcemy potwierdzać swoją dyspozycję.

Przy takiej publiczności aż chce się grać. Nie ukrywam, że życzylibyśmy sobie, by taka atmosfera była na każdym spotkaniu, bez względu na to, z jakim przeciwnikiem gramy. To jest nasz 12. zawodnik i to się czuje na boisku.

Nie zdawałem sobie sprawy ze złej passy Śląska z Legią, nie było o tym mowy w ostatnim czasie. Do każdego spotkania podchodzimy z chęcią zdobycia trzech punktów. Oczywiście - niektóre zespoły lepiej grają w ataku pozycyjnym, inne z kontrataku. Legia dobrze gra w ataku pozycyjnym i dziś były takie momenty, że się cofnęliśmy, zwłaszcza w drugiej części pierwszej połowy. Wybroniliśmy się jednak jak klasowy zespół. Narzuciliśmy dziś Legii wysoki poziom i pressingiem, i doskokiem - zarówno na swojej połowie, jak i połowie rywala. To my zdominowaliśmy zespół przyjezdnych i dlatego cieszymy się teraz z trzech punktów.

ZOBACZ też: Magiera: Tak chcemy grać