Podsumowanie 2025 roku: Zima, nadzieja na Ekstraklasę
22.12.2025 (09:15) | Franciszek Wiatrfot.: Paweł Kot
Z okazji kończącego się 2025 roku, przygotowaliśmy podsumowanie ostatnich 365 dni w postaci kwartalnej. W każdej z 4 części będzie skrócone przypomnienie najważniejszych zdarzeń w danym okresie w pierwszej drużynie Śląska Wrocław. Na pierwszy ogień - zima.
3 stycznia: Klub ogłosił oficjalne nowego sponsora, którego logo pojawiło się na koszulkach meczowych. Została nim Kuchnia Wikinga, firma zajmująca się cateringiem dietetycznym.
13 stycznia: Pierwszy zimowy transfer Śląska, który bardzo potrzebował odmienić skład. Do WKS-u dołączył hiszpański lewy obrońca, Marc Llinares. Była to także debiutancka transakcja dopinana przez Rafała Grodzickiego.
14-24 stycznia: Obóz przygotowawczy w hiszpańskim San Pedro Del Pintar. Z tej okazji warto przypomnieć kadrę, która tam pojechała i pokazać jak bardzo różni się ona od tej z sezonu 2025/26.
Bramkarze: Rafał Leszczyński, Tomasz Loska, Bartosz Głogowski, Hubert Śliczniak.
Obrońcy: Aleksander Paluszek, Serafin Szota, Łukasz Bejger, Łukasz Gerstenstein, Krzysztof Kurowski, Jehor Macenko, Tommaso Guercio, Simeon Petrow, Marc Llinares.
Pomocnicy Piotr Samiec-Talar, Peter Pokorný, Petr Schwarz, Simon Schierack, Arnau Ortiz, Aleksander Wołczek, Tudor Băluță, Mateusz Żukowski, Sylvester Jasper, Filip Rejczyk, Jakub Jezierski, Jehor Szarabura.
Napastnicy: Jakub Świerczok, Sebastian Musiolik, Adam Basse.
23 stycznia: Kibice w końcu doczekali się nowego napastnika. Wrocławianie wykupili króla strzelców II ligi szwedzkiej, Assada Al-Hamlawiego za kwotę 250 tysięcy euro. Był to drugi zawodnik sprowadzony do walki o utrzymanie.
31 stycznia: Tego dnia klub ogłosił sprzedaż Łukasza Bejgera do słoweńskiego NK Celje. Kwota wynosiła ok. 100 tysięcy euro.
2 lutego: W przeddzień powrotu do ligowych zmagań Śląsk poinformował o dużym transferze. Na "dziesiątkę" sprowadzony został Jose Pozo, zawodnik z bogatym CV, w tym przeszłości w Manchesterze City i ponad 200 meczach w hiszpańskiej ekstraklasie oraz jej zapleczu.
3 lutego: Debiut Ante Simundzy - ogromne rozczarowanie. Śląsk przegrał po fatalnych błędach 1:3 z Piastem Gliwice, a głośno było zwłaszcza o bramce samobójczej Jehora Macenki, który podał piłkę do Rafała Leszczyńskiego.
8 lutego: Kolejne spotkanie, kolejny ogromny zawód. Mimo prowadzenia od 10. minuty po wykorzystanym rzucie karnym przez Petra Schwarza, w 90+4. minucie Radomiak zdołał wyrównać.
15 lutego: Śląsk w końcu wygrał. Było to dopiero drugie ligowe zwycięstwo Wojskowych w sezonie 2024/25. We Wrocławiu gospodarze pokonali Widzew aż 3:0.
22 lutego: Kolejny wyjazd i kolejna porażka Trójkolorowych. Tym razem lepsza okazała się Korona Kielce i pokonała gości 2:0. Lepiej wypadli fani ze stolicy Dolnego Śląska, którzy przyjechali w nadkomplecie.
24 lutego: Śląsk sprzedał kolejnego zawodnika. Tym razem za ok. 250 tysięcy euro do Rakowa Częstochowa poszedł Adam Basse, którego Wojskowi sprowadzili kilka miesięcy wcześniej.
2 marca: W Warszawie znowu zjawiło się wielu fanów zielono-biało-czerwonych. Tym razem wrocławianie stracili 3 bramki. Nadzieje dał Assad Al-Hamlawi, który w 36. minucie dał wyrównanie, lecz było to za mało tego dnia.
7 marca: Dobry mecz Śląska, który stworzył sobie aż 16 sytuacji bramkowych. Kolejnego gola zdobył Al-Hamlawi, jednak znowu było to za mało. Pogoń Szczecin zdołała wyrównać i po raz kolejny 3 punkty uciekły drużynie z Oporowskiej.
15 marca: Nareszcie przyszła także wygrana na wyjeździe. Pierwsza w sezonie. Pod koniec pierwszej połowy przy wyniku 1:1 czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Stali Mielec, co znacznie ułatwiło drugą połowę podopiecznym Ante Simundzy. Al-Hamlawi, Schwarz i Ince trafili po razie do siatki rywali i skończyło się wynikiem 4:1.
29 marca: Mecz z serii niezwykle trudnych - do Wrocławia przyjechał bijący się o mistrza Lech Poznań. Ku zaskoczeniu większości, Śląsk zagrał świetny mecz. Oddał 20 strzałów, wykreował 2,56 Xg. Dublet Al-Hamlawiego oraz rzut karny w 90+4. minucie Schwarza doprowadziły do rezultatu 3:1. Na trybunach zasiadło ponad 33 tysiące kibiców.