Praszelik: VAR? Tak wygląda teraz piłka

26.09.2021 (19:40) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/9/obraz_2021-09-26_165753_61508a76f3463.png

fot.: Paweł Kot

Pomocnik Śląska Mateusz Praszelik uczcił 21. urodziny bramką otwierającą wynik meczu z Wisłą Płock, a zielono-biało-czerwoni ograli Nafciarzy 3:1. Naszą relację ze spotkania na Stadionie Wrocław znajdziecie TUTAJ.



 

Mateusz Praszelik: Wiadomo, że mecz w Pucharze Polski trochę nas zabolał, bo to jednak jedno spotkanie i jeśli je przegrywasz, odpadasz, a w ekstraklasie masz jeszcze szansę odrobić punkty. Przegraliśmy w pucharze, czego nie chcieliśmy, bardzo chcieliśmy powalczyć w tych rozgrywkach. To się nie udało i teraz mieliśmy za zadanie wyjść na mecz ligowy zgarnąć trzy punkty. Wiadomo, że tak wygląda teraz piłka – jest VAR i tak dalej, więc decyzje się zmieniają. To nie wygląda tak, że decyzja jest jasna, tylko trzeba na nią trochę poczekać. Koncentracja musiała być na najwyższym poziomie.

Nie jest to częsty widok, ale nawet w sobotę na treningu też akurat mieliśmy stałe fragmenty gry i udało mi się trafić z głowy, więc jakaś mała powtarzalność jest. Rozmawialiśmy z trenerem Pawłem Kozubem, że jak zdobędę bramkę, to on uklęknie, tak też się stało. W trzech ostatnich meczach ligowych w pierwszym składzie zanotowałem dwa gole i asystę, to na pewno cieszy, buduje, ale najważniejsze, żebyśmy wygrywali na boisku jako drużyna. Robert Pich zdobył dzisiaj dwie bramki, więc zawodnicy ofensywni mają te liczby i o to chodzi

ZOBACZ też: FOTO: Śląsk Wrocław 3:1 Wisła Płock