#ŚląskowyTwitter - rozczarowanie i sąd nad trenerem
fot.: Krzysztof Banasik
Lech Poznań 1:0 Śląsk Wrocław. Śląsk ponownie bez pomysłu na ofensywę. Jeden celny strzał na bramkę Lecha. Populacja wyznawców futbolu Lavicki zmniejsza się.
Pojechał ten nasz nieszczęsny ostatnio Śląsk do Poznania na starcie z Lechem, który na ligowe zwycięstwo czekał już od sześciu spotkań. Nauczony doświadczeniem kibic już z daleka czuł, czym to śmierdzi.
Przecież zawsze najgorsze drużyny ligi się przełamują na nas. #LPOŚLĄ #śląskowyTwitter
— Wojtek (@peciaq) February 21, 2021
Niestety nie inaczej było tym razem. Choć zaczęło się nieźle. Tak się przynajmniej wydawało. Kilka udanych prób pressingu i widoczna determinacja to już przyczynek do pisania o bardzo dobrej pierwszej połowie.
Czyli okazuje się, że zmiany mogą wpłynąć na grę drużyny.
— Jakub Guder (@JakubGuder) February 21, 2021
To były niezłe trzy kwadranse. Brawo @SlaskWroclawPl
W gorszej formie jest za to dziś sędzia Stefański, bo te dwie żółte kartki... #LPOŚLA
Apetyty wzrosły jeszcze bardziej na początku drugiej części spotkania, gdy Śląsk oddał pierwszy celny i w dodatku groźny, strzał na bramkę Lecha. Jak się później okazało - jedyny.
Ten post obrazuje obecną formę Śląska. Kiedyś były wstawiane bramki, a dziś jedyny strzał celny w meczu
— Mr.Gackyyy (@ukasz33837809) February 22, 2021
Niestety chwilę później wrocławianie stracili gola i nic więcej ciekawego na boisku już nie zrobili.
W zeszłym sezonie jak traciliśmy gola, to byłem spokojny, że zespół będzie napierał. Będzie walczył o zdobycie wyrównania. A teraz? Teraz po stracie bramki zupełnie tracimy pomysł i rozsypujemy się na boisku.#LPOŚLA
— Krzysztof K. (@KrzysztofK1989) February 21, 2021
Na nic zdały się zachęty Mateusza Praszelika, który pod nieobecność liderów środka pola, przechodzi przyspieszony kurs boiskowej dojrzałości i przywództwa:
Doskonale słychać, jak linią pomocy Śląska dowodzi Mateusz Praszelik. Ciągle zachęca kolegów do zagrania nieco wyżej.#LPOŚLĄ #Ekstraklasa
— Dominik Stachowiak (@D__Stachowiak) February 21, 2021
Z cyklu: rzeczy trudne do zrozumienia. Spotykają się dwie drużyny w kryzysie i wiadomo, że jak nic nie wychodzi z gry, to zawsze warto przygotować się dobrze na stałe fragmenty. Tymczasem:
Polska szkoła stałych fragmentów gry pic.twitter.com/SBldms29s8
— Michał (@majkel1999) February 21, 2021
I krótki suplement lingwistyczny do powyższej kompilacji:
Oksymoron - przenośne zestawienie pojęć o przeciwstawnym, wykluczającym się wzajemnie znaczeniu, np.
— Andrzej (@Andrzeej17) February 21, 2021
Dobra decyzja Musondy.#LPOŚLĄ
"Chodzi o to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika" - to słowa przypisane Kazimierzowi Górskiemu (któremu będzie dedykowana najbliższa kolejka ekstraklasy). Takie myślenie o futbolu odchodzi już jednak do lamusa - teraz w modzie jest analiza współczynnika expected goals (xG). Nie działa to na korzyść zespołu trenera Lavicki, który we wszystkich tych analizach wypada blado. Śląsk tworzy sobie stosunkowo bardzo mało klarownych sytuacji podczas meczu - o tym już wiemy doskonale. Okazuje się, że 19 straconych bramek na tym etapie sezonu to również igraszka ze statystyką:
Dzisiaj podobna tematyka do wczorajszego tematu, teraz sprawdzamy ile "powinno" wpaść do bramki zespołów @_Ekstraklasa_ #scatterplot #xG #dataviz pic.twitter.com/8l83kMuHjv
— Paweł Wróblewski (@wrobello_0) February 22, 2021
Po ostatnich wynikach oraz wypowiedzi prezesa Śląska, trener Lavicka ma również wysoki współczynnik expected fire from work (xFFW). Czeski trener znalazł się na gorącym krzesełku i naturalnie rozgorzała dyskusja nad tym, czy jego zwolnienie to dobry pomysł.
Ulica mówi że jak chcesz się przełamać to najlepiej ze Śląskiem bo nie odda. Cztery spotkania w 2021 2 punkty, bez zwycięstwa a przed nami Pogoń i Legia. Zero bramek z gry , 0 argumentów ofensywnych. Chyba musi się stać to co nieuniknione. Dzięki za wszystko Don Vito. #LPOŚLĄ
— Michał Pękal (@PekalMichal) February 21, 2021
Pamięć bywa ulotna, więc dla przypomnienia - między sierpniem a październikiem 2019 r. Śląsk nie wygrał w 8 kolejnych meczach, ale finalnie VL wyprowadził drużynę na prostą.
— Marcin Polański (@polanski_ma) February 22, 2021
Łakomym kąskiem na rynku trenerskim jest były selekcjoner naszej kadry. Według niektórych źródeł był on sondowany przez włodarzy Śląska.
Śląsk Wrocław kontaktował się z Jerzym Brzęczkiem, taką informację podał Adam Godlewski. Na ten moment jednak były selekcjoner nie może podjąć nowej pracy, gdyż do czerwca obowiązuje go okres wypowiedzenia z PZPN. Nie wiadomo też czy finalnie by się zgodził na pracę w Śląsku.
— Tomek Hatta (@Fyordung) February 22, 2021
Na koniec, pozostając na tej trenerskiej karuzeli, urocza wypowiedź byłego trenera Śląska:
Lubię wywiady z trenerem Rumakiem. Niby człowiek myśli że już go nic nie zaskoczy, a tu taka przypowieść: pic.twitter.com/pdywvi8kWl
— Andrzej Gomołysek (@taktycznie) February 21, 2021
A gdyby zwolniono trenera Lavickę - kto z Was, spotykając go na drodze, poprosiłby o opuszczenie szyby?