Statystyki nie kłamią: Jagiellonia Białystok

05.04.2021 (12:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/1/jagiellonia_600c5dbe25758.png

fot.: Paweł Kot

O ile ostatnie mecze przeciwko Jagiellonii udawały się Śląskowi całkiem nieźle, tak akurat w Białymstoku regularnie natrafiał na kłopoty. W dobrym występie w pierwszej kolejce po przerwie na kadrę może pomóc za to efekt nowej miotły.



 

Najnowsza historia meczów Śląska z Jagiellonią wywołuje dużo miłych wspomnień w sercach kibiców zielono-biało-czerwonych. Wrocławianie nie przegrali 5 z 7 ostatnich gier z najbliższym przeciwnikiem, istotne ostrzeżenie przed dzisiejszym starciem stanowi jednak fakt, że obie porażki zanotowane w tym czasie ponieśli w dwóch poprzednich meczach na Stadionie Miejskim w Białymstoku.

Wiosną ubiegłego roku Śląsk przegrał na Podlasiu 0:1, a w lipcowej rundzie finałowej 1:2, niepowodzenia z finiszu sezonu zespół Vitezslava Lavicki powetował sobie jednak w pierwszym starciu bieżących rozgrywek. Śląsk jesienią na własnym boisku dał próbkę niezwykle efektywnej gry i pokonał Jagiellonię 1:0 po bramce Mateusza Praszelika, który jednocześnie przeszedł do historii klubu jako pierwszy autor ekstraklasowego trafienia z rocznika 2000.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Skuteczność wrocławian przeciwko Jadze od dawna nie jest zresztą niczym zaskakującym. Śląsk przynajmniej jednego gola strzelał żółto-czerwonym w 8 z 9 poprzednich spotkań (wyjątkiem wspomniany mecz sprzed roku), a łącznie tych trafień uzbierał 12. W tym okresie zdarzyła się nawet niezwykle efektowna wygrana 4:0 i to w Białymstoku pod wodzą trenera Tadeusza Pawłowskiego w październiku 2018 roku.

Wydarzeniem wielkanocnego meczu przy Słonecznej będzie debiut Jacka Magiery na ławce zielono-biało-czerwonych. Jak przypominaliśmy, od powrotu do ekstraklasy w 2008 roku nie było trenera Śląska, który rozpocząłby swoją kadencję od porażki. Poprzednik Magiery Vitezslav Lavicka na powitanie z Wrocławiem pewnie pokonał Zagłębie Sosnowiec 2:0 26 miesięcy temu, skala wyzwania wtedy była jednak zdecydowanie mniejsza, a i mecz odbywał się na stadionie Śląska.

Magiera do tej pory w najwyższej klasie rozgrywkowej pracował jedynie w Legii Warszawa i to tylko przez rok. Zdobył z nią mistrzostwo Polski i awansował do 1/16 finału Ligi Europy, a jego przygoda dobiegła końca po porażce… we Wrocławiu 1:2 we wrześniu 2017. Tamten mecz do dziś pozostaje ostatnim wygranym przez Śląsk ze stołeczną ekipą.

Nowy trener już w pierwszym spotkaniu w nowym klubie będzie musiał zmierzyć się z wyjazdowymi demonami. Wrocławianie od początku poprzedniego roku przegrali 13 z 19 meczów na obcych stadionach w lidze, a w bieżących rozgrywkach na tarczy wracali już siedmiokrotnie (częściej tylko Podbeskidzie). Śląskowi chluby nie przynosi również łączna liczba punktów zdobytych w roli gościa w tym sezonie – 8 w 11 próbach to wynik fatalny, a jeszcze gorszy mają jedynie beniaminkowie z Mielca i Bielska-Białej.

Jagiellonia pierwszy etap grania w 2021 roku spięła klamrą, bo do tej pory wygrywała tylko w inauguracyjnym meczu ligowej wiosny (2:0 w Gdańsku) i poprzednim (3:2 w Poznaniu). Zwycięstw w nowej rundzie ma zatem dwa razy więcej niż Śląsk, a jej tymczasowy trener Rafał Grzyb doskonale zdaje sobie sprawę jak duża będzie stawka dzisiejszego spotkania.

Strata Jagiellonii do Śląska w płaskiej jak stół tabeli to pięć lokat, ale jednocześnie zaledwie dwa punkty. Białostoczanie w tym sezonie zremisowali raptem 4 mecze (mniej tylko Lechia oraz Legia), ale przegrali aż 10 (więcej jedynie tercet beniaminków) i przez to niedawno osunęli się już do dolnej połowy tabeli.

ZOBACZ też: Rywal pod lupą eksperta: Jagiellonia Białystok