Stracone przygotowania kapitana

23.01.2021 (06:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2020/12/20201217PF_MP109_5fdba2c8c54fe_5fee35d5be6d9.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Krzysztof Mączyński miesiąc temu przedłużył kontrakt ze Śląskiem, jednak w zimowych sparingach nie widzieliśmy go w akcji przez choćby minutę. Sytuacja zdrowotna lidera wrocławian staje się niepokojąca.



 

Nie tak wyobrażał sobie początek nowego roku kapitan Śląska Wrocław. Krzysztof Mączyński z powodu kontuzji opuścił wszystkie trzy sparingowe mecze drużyny Vitezslava Lavicki podczas obozu w Turcji i dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy znowu będzie w pełni sił. Jego sytuacja jest zagadkowa, bo po rozegranym dokładnie tydzień temu spotkaniu z FK Novi Pazar, z obozu wrocławian płynęły uspokajające sygnały, że to tylko chwilowa niedyspozycja. We wtorek przeciwko Olimpikowi Donieck i wczoraj w rywalizacji z Crveną zvezdą, Śląsk znowu musiał jednak sobie radzić bez niego.

"Wiemy, jakiej jakości zawodnikiem jest Krzysztof Mączyński i czego należy z jego strony oczekiwać. Pracujemy z nim indywidualnie, by nie było ryzyka w momencie wyjścia na boisko. Myślę, że przygotujemy go w taki sposób, by nie było szkody dla jego zdrowia, a jednocześnie mógł wykonywać swoją pracę tak, jak do tej pory"

- mówił po spotkaniu z ukraińskim rywalem drugi szkoleniowiec Śląska Paweł Barylski.

Chuchanie na zimne i chęć minimalizowania ryzyka to główny przekaz, którym posiłkuje się sztab wrocławian uzasadniając nieobecność Mączyńskiego, w podobnym tonie wypowiedział się wczoraj trener Vitezslav Lavicka. Środkowy pomocnik kilka lat temu, jeszcze w barwach Wisły Kraków, doznał poważnej kontuzji kolana, a z biegiem czasu jego zdrowie coraz częściej zaczęło o sobie przypominać. Pomimo tego, przed świętami klub poinformował o przedłużeniu kontraktu z kapitanem do końca czerwca 2023 roku, a dyrektor sportowy Śląska tłumaczył, że obecność Mączyńskiego jest niezbędna dla kolejnych satysfakcjonujących wyników zespołu.

- Uważam, że to zawodnik, który bardzo dużo daje Śląskowi. Jest jednym z liderów, odgrywa też niezwykle istotną rolę w szatni. Mówimy o kapitanie, który świetnie potrafi pokierować działaniami zespołu, więc jestem przekonany, że dzięki przedłużeniu kontraktu z Mączyńskim, Śląsk cały czas będzie grał i wyglądał dobrze.

- mówił w rozmowie z nami dyrektor sportowy Dariusz Sztylka.

Przywoływanie skuteczności wrocławian z kapitanem na boisku ma swoje odzwierciedlenie w konkretnych liczbach. Jak przeanalizował statystyk-kibic Śląska Bogusław Baraniecki, od momentu podpisania przez Mączyńskiego kontraktu zimą 2019 roku, wrocławianie rozegrali 93 mecze. Wychowanek Wisły wystąpił w 54 z nich, a średnia punktowa wyniosła 1,63. Punktowanie Śląska w meczach bez kapitana było o 0,50 pkt słabsze, a jego brak najczęściej widoczny był gołym okiem, już w trakcie meczu, nawet bez późniejszego zagłębiania się w statystyki.

Powrót zielono-biało-czerwonych z tureckiego zgrupowania zaplanowany został na poniedziałek. Dokładnie tydzień później rozegrają pierwszy w tym roku mecz ligowy przeciwko Stali w Mielcu.

ZOBACZ też: Lavicka o sparingu, zgrupowaniu i kontuzji Mączyńskiego (WIDEO)