Sukcesy młodych a pierwszy Śląsk (ANALIZA)

Sukcesy młodych a pierwszy Śląsk (ANALIZA)

fot.: Śląsk Wrocław

W niedzielę pisaliśmy, że juniorzy starsi Śląska Wrocław wywalczyli brązowe medale mistrzostw Polski (CLJ U-18). Jest to kolejny sukces Akademii Piłkarskiej w ostatnich latach. Wokół szkolenia młodzieży toczy się ostatnio duża dyskusja pełna kontrowersji.



 

Z jednej strony mamy wyniki  na  arenie ogólnopolskiej, zawodnicy trafiają na konsultacje reprezentacji Polski, ale także odchodzą czołowi gracze, reprezentanci kraju (pisaliśmy o Kubie Wiśniewskim i Marcinie Bartoniu, ale wkrótce padną kolejne nazwiska), a w niższych ligach wyniki nie są już tak optymistyczne.

Bardzo prawdopodobny jest spadek z ligi wojewódzkiej juniorów młodszych, przez pewną część sezonu zagrożeni byli trampkarze. Drużyny borykały się z kłopotami kadrowymi, bywało, że na mecze jechały z jednym lub dwoma rezerwowymi. Jak więc jest z tą Akademią? Medale cieszą, ale wyznacznikiem dobrej pracy zawsze jest ilość zawodników wypromowanych do wyższych lig. Jak to wygląda w Śląsku?

W sezonie 2017/18 Centralna Liga Juniorów Starszych była podzielona na dwie grupy. Śląsk  (jesienią trenowany przez Dariusza Sztylkę, wiosną przez Piotra Jawnego) awansował do półfinału mistrzostw Polski, gdzie odpadł po dwumeczu z Cracovią. W zespole występowali (głównie jesienią) najlepszy strzelec drużyny Sebastian Bergier (na tę chwilę 22 mecze w ekstraklasie i 18 w I lidze) oraz Adrian Łyszczarz (18x ekstraklasa, 15x I liga – 1 gol), którzy już wtedy mieli już za sobą debiut w ekstraklasie. Z kolei na ławkę rezerwowych w meczu ekstraklasy z Zagłębiem Lubin trafił Maciej Buławski.

Oprócz nich w późniejszym okresie na najwyższym poziomie rozgrywkowym zagrał Szymon Lewkot (7 spotkań). Do drużyny powoli wchodzili Marcin Szpakowski (3x ekstraklasa, 10x I liga – 2 gole) oraz Aleksander Paluszek, który debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył po odejściu ze Śląska do Górnika Zabrze. Do tej pory na najwyższym szczeblu zagrał 15 raz, ale zaliczył najwięcej minut (ponad 1000).

W drużynie grali ocierający się o pierwszy zespół Śląska Bartosz Boruń (wiele razy na ławce rezerwowych w ekstraklasie, 1 występ w Pucharze Polski), Grzegorz Kotowicz, Szymon Krocz. Wielu zawodników miało udział w sukcesach drużyny rezerw – Awans do III i IV ligi oraz dobra postawa w II lidze: Mateusz Młynarczyk, Kacper Izydorczyk, Łukasz Sztylka, Patryk Ostrowski.


W tym samym sezonie (2017/18) do półfinału mistrzostw Polski awansowali także juniorzy młodsi. Co ciekawe, jesienią pod wodzą trenera Jawnego występowali w lidze dolnośląskiej, wygrywając wszystkie mecze z różnicą bramkową ponad 130. Wiosną jako beniaminek, trenowani już przez Ryszarda Pietraszewskiego, wygrali swoją grupę CLJ U-17 i awansowali do półfinałów mistrzostw Polski, gdzie ulegli Jagielloni Białystok.

Z tej ekipy w wyższych ligach zagrali wspomniani już Szpakowski i Paluszek oraz najlepszy strzelec drużyny Piotr Samiec-Talar (20x  ekstraklasa, 17x  I  liga – 1 gol). Blisko pierwszego zespołu Śląska jest Olivier Wypart, a w rezerwach zagrali jeszcze Paweł Fediuk, Patryk Szymański i Jakub Jarzębowski.


W kolejnym sezonie juniorzy starsi prowadzeni przez trenera Pietraszewskiego zdobyli w zreformowanej CLJ U-18 tytuł wicemistrza Polski. W tym zespole grali wspomniani już wcześniej Paluszek, Szpakowski, Samiec-Talar, Boruń, Kotowicz, Jarzębowski, Ostrowski, Wypart, Szymański, a nową twarzą był bramkarz Bartłomiej Frasik, który od 1,5 roku trenuje z pierwszym zespołem.


W tym samym sezonie (2018/19) do półfinału mistrzostw Polski, pod wodzą trenera Krzysztofa Wołczka, awansowali trampkarze. Ze względu na wiek tych zawodników, tu trudno mówić  o debiutach w lidze (choć rok starszy Kacper Kozłowski gra dziś na mistrzostwach Europy).  Niestety czołowi gracze tej drużyny zdążyli już opuścić Śląsk (Bartoń odszedł do Wisły Krąków, Wiśniewski do Legii). Jak będzie w przypadku tegorocznych brązowych medalistów?


Po trzech latach od półfinałów mistrzostw Polski juniorów starszych i młodszych oraz dwóch latach od wicemistrzostwa Polski juniorów starszych, tylko sześciu zawodników z tych ekip zaliczyło występy w ekstraklasie. Z tej szóstki tylko Paluszek występuje w lidze regularnie i w pełnym wymiarze. Powodów jest wiele. Sporo winy leży po stronie zawodników, wiele po stronie klubu – od lat szwankuje, nie tylko w Śląsku, przejście zawodników z wieku juniora do seniora. Poprzedni trenerzy zielono-biało-czerwonych rzadko dawali szanse młodym lub ograniczali się do niewielkich  epizodów.

Od czasu pojawienia się w klubie trenera Jacka Magiery zmieniło się podejście do wprowadzania młodych zawodników. Czy świeżo upieczeni medaliści dostana większą szansę niż ich poprzednicy i będą potrafili ją wykorzystać?

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.