W Śląsku okazali się transferowymi niewypałami i wciąż szukają nowego klubu

07.11.2024 (17:00) | Marcin Sapuń

fot.: Miłosz Ślusarenko

W poprzednim sezonie w letnim okienku transferowym do Śląska Wrocław dołączyło dwóch zagranicznych piłkarzy, których przygoda w drużynie prowadzonej przez Jacka Magierę nie trwała zbyt długo. Jak się okazuje, wciąż pozostają oni bez nowego pracodawcy, chociaż jeden z nich trenował ostatnio z jednym duńskim zespołem. 



 

Ekipa Śląska Wrocław w poprzednim sezonie po raz pierwszy od jedenastu lat wskoczyła na podium Ekstraklasy. Podopieczni Jacka Magiery do ostatniej kolejki liczyli się w walce o mistrzostwo kraju, ale ostatecznie musieli zadowolić się srebrnymi medalami. Był to ogromny sukces, którego wykonawcami byli dobrze znani wcześniej we Wrocławiu zawodnicy, jak m.in. Erik Expoisto, Matias Nahuel, Piotr Samiec-Talar, czy Rafał Leszczyński, ale również nowi gracze, do których zaliczyć można Aleksa Petkowa, czy Petera Pokornego. Niestety nie wszyscy piłkarze sprowadzeni latem 2023 roku okazali się super transferami, co widać doskonale po liczbie rozegranych minut.

Do tego grona można zaliczyć Kennetha Zohore oraz Camerona Borthwick-Jacksona. Obaj na boisku w zeszłym sezonie spędzili łącznie tylko 258 minut (wliczając Puchar Polski). Więcej razy mogliśmy oglądać jednak Duńczyka, który wystąpił w siedmiu meczach (dla porównania Anglik tylko w trzech). Zaledwie kilkanaście tygodni wystarczyło, by przekonać się, że zakontraktowanie obu zawodników było nietrafionym pomysłem. Zarówno Zohore, jak i Borthwick-Jackson przyszli do Śląska nieprzygotowani fizycznie i potrzebowali czasu, by wskoczyć na pełne obroty. Natomiast w międzyczasie wykrystalizowała się już główna jedenastka wrocławian i tym samym wyżej wymienieni gracze nie mogli liczyć na regularne występy. 

Ich przygoda z ekipą trenera Magiery dość szybko dobiegła końca. Z duńskim napastnikiem w marcu przedwcześnie rozwiązano kontrakt, a boczny obrońca całą rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu w szkockim Ross County, gdzie rozegrał tylko cztery mecze i ostatni raz wystąpił na początku lutego. Po zakończeniu sezonu nie znalazł się w planach szkoleniowca WKS-u i w sierpniu również z nim zakończono współpracę

POSZUKIWANIA PRACODAWCY WCIĄŻ TRWAJĄ

Bohaterowie dzisiejszego tekstu wrócili do swoich krajów i nadal pozostają bez nowego klubu. Dłużej szuka go oczywiście Zohore. 30-latka jeszcze kilka tygodni przed opuszczeniem Wrocławia łączono z przenosinami do Ruchu Chorzów, ale ostatecznie do takiej finalizacji nie doszło. Urodzony w Kopenhadze zawodnik przez ostatni miesiąc był testowany przez duńskiego drugoligowca, zespół Vendsyssel FF. Napastnik brał udział w treningach i sparingach, ale jak informuje portal Tipsbladet.dk, Zohore ostatecznie nie zwiąże się z tym klubem, co zdradził ich dyrektor sportowy. 

-  Kenneth spisał się dobrze, ale właśnie po okresie tutaj oceniliśmy, że obie strony chcą czegoś innego. Może to mieć kilka aspektów związanych z systemami i sposobami gry

- powiedział Christian Larsen. 

Obecna sytuacja obu zawodników na pewno nie jest godna pozazdroszczenia, a każdy kolejny miesiąc przerwy od futbolu oddala ich od gry w klubach na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w danym kraju. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.