Władze Śląska na spotkaniu z radnymi. Czy dowiedzieliśmy się czegoś nowego?
06.12.2024 (13:30) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
W czwartkowe popołudnie doszło do spotkania przedstawicieli Śląska Wrocław z miejskimi radnymi. Samorządowcy przez blisko dwie godziny zadawali pytania dotyczące finansów, czy marketingu. Co wiemy po wizycie władz klubu w ratuszu?
Sytuacja wokół Śląska Wrocław nie wygląda najlepiej. Ponad pół roku po wywalczonym wicemistrzostwie Polski drużyna zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 10 punktów. Doprowadziło to do zwolnienia w połowie listopada trenera Jacka Magiery i dyrektora sportowego Davida Baldy. Gdyby było mało, kibice wciąż czekają na zakończenie procesu prywatyzacyjnego. Po wycofaniu się spółki Westminster, póki co nie znalazł się żaden inny podmiot, który byłby chętny na zakup większościowego pakietu WKS-u.
W związku z tym, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach, władze Śląska zostały zaproszone na spotkanie z Komisją Rewizyjną, która ma przeprowadzić w klubie audyt. Wrocławscy radni spotkali się z przedstawicielami Wojskowych w czwartek 5 grudnia. Klub reprezentowali:
- Patryk Załęczny - Prezes zarządu Śląska Wrocław
- Aleksander Łoś - Dyrektor Zarządzający ds. Marketingu i Sprzedaży
- Michał Mazur - Dyrektor Zarządzający ds. Organizacji i Sportu
- Rafał Grodzicki - Dyektor Sportowy
- Jędrzej Rybak - Rzecznik Prasowy.
Śledząc i przysłuchując się pytaniom samorządowców, można było odnieść wrażenie, że nie są oni wystarczająco przygotowani do tegoż spotkania. Radni zadawali pytania dotyczące powszechnie znanej wiedzy (np. strukturze właścicielskiej, frekwencji), czy informacji niejawnych, jak zarobki zawodników i kwoty marży dla ich menadżerów.
- Nie możemy ujawnić zarobków poszczególnych piłkarzy, ponieważ kontrakty są obwarowane odpowiednimi zabezpieczeniami i byłoby to szkodliwe dla nas oraz całej spółki
- tłumaczył Patryk Załęczny.
Prezes Śląska kilka razy podkreślał, że każdy radny ma prawo odwiedzić klub i poprosić o wgląd do poszczególnych dokumentów, a informacje liczbowe na szczegółowe pytania zostaną dla nich osobno przygotowane.
Podczas spotkania z ust Załęcznego dowiedzieliśmy się, że wydatki na pensję dla zawodników są bardzo zbliżone do tych z poprzedniego roku i nie ma żadnych przerw w płatnościach, więc wszyscy otrzymują pieniądze na czas.
Jak już wyżej napisaliśmy, poruszony został również temat prowizji dla menadżerów. Jak przekazał Michał Mazur, są one w wysokości 8-12% rocznych zarobków piłkarzy, a w 2023 roku wydano na nie 2,5 mln zł brutto.
- To są standardowe opłaty. Patrząc na inne kluby, Śląsk nie wybija się powyżej przyjętej normy, ani nie schodzi poniżej jej
- powiedział dyrektor ds. organizacji i sportu.
Nie zabrakło pytań na temat procesu prywatyzacyjnego. Przypomnijmy, że w czerwcu spółka Westminster wycofała się z zakupu piłkarskiego Śląska Wrocław. Kością niezgody między firmą a ratuszem była zmiana wartości klubu: z 8 do 53-55 milionów złotych. Miesiąc później zagłosowano nad nowym projektem uchwały z nową wyceną, ale dotąd nie zgłosił się żaden chętny podmiot. Podczas czwartkowego spotkania radni oczekiwali odpowiedzi na pytania, jakie kroki podjął Patryk Załęczny w celu pozyskania inwestora. Zapomnieli tylko, że głos i decyzję w tej sprawie może podjąć tylko właściciel, czyli miasto Wrocław.
- W tej chwili wpadliśmy w pętlę. Kiedy Śląsk gra dobrze, wtedy klub występuje o mniejsze środki publiczne. Gdy wrocławianie grają źle, trzeba dziurę zasypywać. Natomiast powinno być zupełnie inaczej. Gdy wyniki sportowe nie są za dobre, powinniście państwo wychodzić na zero, a gdy są sukcesy, powinny znaleźć się pieniądze m.in. na transfery
- zauważył radny Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Kasztelowicz.
Innym wątkiem, który zainteresował wrocławskich samorządowców, były kwestie marketingowe. Ile zarobił Śląsk w ostatnich latach na sprzedaży koszulek meczowych i gadżetów?
- 2022 - 1,4 mln zł
- 2023 - 2,5 mln zł
- 2024 (do końca listopada) - 4,3 mln zł
Cała dyskusja w ratuszu zakończyła się po blisko dwóch godzinach. Czy dowiedzieliśmy się czegoś nowego? Niezbyt i zauważają to również stali obserwatorzy tzw. śląskowych tematów. Ze słów prezesa Załęcznego mogliśmy dowiedzieć się prawie tego samego, co na niedawnym spotkaniu z kibicami.
Dzięki transmisji @Slasknet wiem, że kontrola @SlaskWroclawPl przeprowadzona przez radnych nie ma większego sensu, bo oni w ogóle nie rozumieją tego biznesu. Pytają o rzeczy oczywiste, albo o takie, które są w sprawozdaniach finansowych, w raportach Ekstraklasy lub w wywiadach z… https://t.co/6t4I0v4wjF
— Tomasz Owczarek (@TomOwczarek71) December 5, 2024
Nie pozostało nam nic innego niż czekać na szczegółowy audyt, który zostanie przeprowadzony w pierwszej połowie 2025 roku. Oprócz kontroli radnych swój audyt przygotować ma również zewnętrzna firma Grant Thornton.