Z kronik WKS-u: Śląsk pojechał na tournee do Azji
10.07.2024 (08:00) | Franciszek Wiatrfot.: Archiwum prywatne Radosława Osowskiego
Jest to pierwszy tekst z naszego nowego działu, w którym uwagę poświęcamy historii Śląska Wrocław. Jako pierwsza zostanie przytoczona sprawa wyjazdu Wojskowych na turniej piłkarski, który odbywał się w... Azji.
Sezon 1975/1976 wrocławianie zakończyli na 7. miejscu w ligowej tabeli. Rok 1976 zapisał się w historii klubu dzięki jego poczynaniom w Pucharze Polski. Drużyna w całej edycji nie zagrała ani jednego meczu jako gospodarz – 4 spotkania wyjazdowe i finał w Warszawie. W nim zawodnicy pokonali 2:0 Stal Mielec, która miała w składzie między innymi Grzegorza Lato czy Henryka Kasperczaka.
Tamto spotkanie dało początek ciekawemu wydarzeniu w historii Śląska, którym była podróż do Azji, na… piłkarskie tournée. Dziś to brzmi absurdalnie, lecz to naprawdę miało miejsce. Jak do tego doszło? W 1976 roku Indonezyjska federacja piłkarska organizowała turniej, na który miała zaprosić zagraniczne kluby. Z tego powodu skontaktowała się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej z prośbą, aby pomógł wybrać zespół, który mógłby polecieć do Indonezji i zagrać kilka spotkań. Dlaczego wybrańcami byli Trójkolorowi? Gdyż zostali zdobywcami Puchar Polski – była to dodatkowa nagroda w ramach wywalczenia trofeum, a przy okazji będzie to dobra okazja do sprawdzenia się przed meczami w europejskich pucharach.
Azjaci zachęcali tym, że rok wcześniej przyjechał Real Madryt, a na tę edycję zaproszono Arsenal. W turnieju zespół z Londynu nie wziął jednak udziału - wycofał się z niego. Z tego powodu wyjazd na zawody zamienił się w eskapadę na tournée. Z angielskiej piłki zjawiło się Stoke City, które cztery lata wcześniej wygrało Puchar Ligi Angielskiej, co do dziś pozostaje największym osiągnięciem w historii klubu. Podróż trwała kilkadziesiąt godzin z trzema przesiadkami: w Kopenhadze, Taszkencie i Bangkoku.
Drużyna Śląska podczas tournee po Indonezji (zdjęcie udostępnione dzięki uprzejmości Radosława Osowskiego)
Wrocławianie rozegrali cztery spotkania. Najpierw zmierzyli się z Indonezyjskim Surabayi, z którym wygrali 3:0 – po dziś dzień nie udało się ustalić strzelców goli w tym spotkaniu. Następnie kolejny przedstawiciel gospodarzy uległ WKS-owi – Pimi Medan przegrała 2:4, bramki zdobyli Janusz Sybis i Mieczysław Olesiak.
W trzecim spotkaniu przyszedł czas na bardziej wymagającego rywala, wspomniane wcześniej Stoke. Na trybunach zasiadło ponad 40 tysięcy kibiców, co stanowiło komplet widzów. W barwach brytyjskiej drużyny występował słynny bramkarz, Peter Shilton, który jest rekordzistą w liczbie rozegranych meczów w historii reprezentacji Anglii. To spotkanie Wojskowi przegrali 0:1, aczkolwiek z opowiadań wynika, że byłoby inaczej, gdyby nie skuteczność. W ostatnim spotkaniu kończącym tournée drużyna prowadzona przez Władysława Żmudę zagrała z… reprezentacją Indonezji. Piłkarze odnieśli kolejne zwycięstwo, 2:0 po dwóch bramkach Sybisa.
Dokument meczowy ze spotkania pomiędzy reprezentacją Indonezji, a Śląskiem Wrocław (zdjęcie udostępnione dzięki uprzejmości Radosława Osowskiego)