Zmarł wychowanek Śląska Wrocław
20.12.2025 (20:35) | Jacek Bratekfot.: Śląsknet
Z pewnym opóźnieniem dotarła do Wrocławia wiadomość o śmierci wychowanka WKS-u, byłego obrońcy Dariusza Sztorca, który w miniony weekend w Niemczech zmarł w wieku 55 lat.
Sztorc był wychowankiem Trójkolorowych. Grał w czasach, gdy z każdego rocznika kilku graczy debiutowało w pierwszym zespole. Spośród urodzonych w 1970 roku na najwyższym poziomie rozgrywkowym zagrało czterech. Największym talentem był Mirosław Drączkowski, który miał szansę na wyjazd na Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie, ale krótko przed turniejem doznał poważnej kontuzji. Właśnie liczne urazy zahamowały rozwój jego kariery. Ponad 150 ligowych meczów w Śląsku rozegrał Zbigniew Ilski. Jego reakcja na spadek Śląska z Ekstraklasy w 1993 roku do dziś jest wspominana przez wielu kibiców. Równie dobrze zapowiadali się dwaj inni zawodnicy – Sztorc i Leszek Staciwa, którzy jednak w młodym wieku zostali w Niemczech.
Sztorc od najmłodszych lat wyróżniał się w drużynach młodzieżowych. Dość szybko awansował do zespołu rezerw i trenował z pierwszym zespołem. W lidze zadebiutował jesienią 1988 roku. Pod nieobecność Waldemara Tęsiorowskiego zagrał w wyjściowej jedenastce w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Jesienią zagrał w pięciu meczach (cztery razy w podstawowym składzie). W swoim trzecim spotkaniu pokonał bramkarza Pogoni Szczecin. W kolejnym strzelił gola samobójczego.
Po przyjściu trenera Romualda Szukiełowicza na pewien okres wypadł z kadry. Powodem była między innymi kontuzja, ale też duża konkurencja na bokach obrony w postaci legendarnych zawodników Śląska Tęsiorowskiego i Janusza Góry. Wiosną 1990 roku zaliczył kolejne siedem występów (cztery w pierwszym składzie). Wydawało się, że jest szansa na mocniejsze zaistnienie w lidze utalentowanego obrońcy, ale latem wyjechał do Niemiec i tam pozostał. W tamtym okresie różnice ekonomiczne skłaniały do takich decyzji wielu młodych utalentowanych graczy. Łącznie w pierwszym zespole Śląska rozegrał 12 meczów na najwyższym poziomie rozgrywkowym i strzelił jednego gola. W Niemczech grał w takich klubach jak: amatorski Werder Brema, Holstein Kiel, SF Ricklingen czy FC Oberneuland. Następnie związał się z Rotenburger SV, gdzie grał blisko 12 lat, pełniąc także funkcję kapitana. Tam zakończył karierę w wieku 44 lat. W tym klubie też przez dwa lata był trenerem, a następnie prowadził zespół Sotrum.
Cześć Jego Pamięci.