Kto był Piłkarzem Meczu z Cracovią? (DUŻO STATYSTYK)

26.06.2020 (06:00) | Karol Bugajski

fot.: Mateusz Porzucek

Udany powrót grupy mistrzowskiej do Wrocławia. Śląsk po potknięciu w poprzedniej serii gier, w niesamowity sposób odrobił straty w meczu z Cracovią i dzięki wygranej 3:2 traci zaledwie punkt do podium. Kto był według Was Piłkarzem Meczu? Zapraszamy do lektury naszego podsumowania, statystyk i oddania głosu.



 

MATUS PUTNOCKY

Deja vu z Warszawy – w drugim meczu rundy finałowej bramkarza Śląska dwa razy pokonał ten sam piłkarz. Bramki Rafaela Lopesa spięły klamrą czwartkowe spotkanie we Wrocławiu, przy żadnej nie można przypisać ewidentnej winy Putnockiego. Gdy napastnik Cracovii trafiał po raz pierwszy, Słowak był zaskoczony nieporadnym kryciem i nie zdążył zareagować. Przy drugim trafieniu Lopes obił słupek, po czym przymierzył bardzo precyzyjnie. Zachowywał czujność po uderzeniach Dytiatjewa w pierwszej połowie i Wdowiaka tuż przed golem na 0:1. Więcej bramek na własnym stadionie od Śląska stracił tylko ŁKS, jednak Putnocky cały czas jest pewnym punktem zespołu.

  • InStat Index: 269
  • Gole/ Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 29/24 (83%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Odbiory: 0, Straty: 2
  • Strzały celne/obronione: 5/3 (60%)

LUBAMBO MUSONDA

Najbardziej spektakularnie pogubił się w jednej z pierwszych akcji po przerwie, gdy Sylwester Lusiusz podaniem w pole karne uruchomił Wdowiaka, a piłkę odbił bramkarz wrocławian. Straty gola wtedy jeszcze udało się uniknąć, ale po dośrodkowaniu właśnie z tego rzutu rożnego Cracovia objęła prowadzenie. Niedługo później zobaczył żółtą kartkę za nieodpowiedzialny faul. W raporcie InStat Zambijczyk zapracował jednak na dobrą notę, bo był w czołówce podających najdokładniej, a tylko jeden zawodnik Śląska wygrał więcej pojedynków od niego.

  • InStat Index: 277
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
  • Podania/Dokładne: 32/27 (84%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 14/9 (64%)
  • Odbiory: 2, Straty: 3

ISRAEL PUERTO

Wyjątkowo nieskuteczny przy najgroźniejszych akcjach Cracovii. W pierwszej połowie pozwolił Pelle van Amersfoortowi na strzał głową z niespotykanie dalekiej odległości 14 metrów. W akcji, po której był rzut rożny zakończony pierwszą bramką Pasów, z obecności Puerto nic nie robił sobie Lopes – Portugalczyk utrzymał się na nogach i umiejętnie rozegrał kontynuując atak swojego zespołu. Szczęście stoperowi Śląska nie dopisało również przy drugim golu napastnika Pasów, kiedy ten zdołał oddać dwa strzały, a po trafieniu w słupek, skuteczna okazała się poprawka. Na poprawkę nastroju Puerto – najlepszy procent wygranych pojedynków w ekipie gospodarzy i największa liczba odzyskanych piłek.

  • InStat Index: 265
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 26/22 (85%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 21/14 (67%)
  • Odbiory: 3, Straty: 6

MARK TAMAS

Kolejne dwie bramki stracone przed własną publicznością, chluby defensywie Śląska nie przynoszą, jednak wczorajszy występ Tamasa nie był tak nieudany, jak wskazywałby na to raport statystyczny. Drugi ze stoperów gospodarzy zanotował najniższą ocenę InStat Index, jednak składające się na nią statystyki pokazują raczej, że Węgier zagrał na poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców. Tamas był w czołówce zawodników wrocławian z największą liczbą wygranych pojedynków, szczególnie dobrze czując się w powietrzu. Zanotował raptem dwa nieudane odbiory na pięć prób, a skuteczniejszy w statystyce odzyskanych piłek okazał się tylko jego kolega ze środka obrony.

  • InStat Index: 221
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 32/23 (72%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 11/7 (64%)
  • Odbiory: 5, Straty: 4

DINO STIGLEC

Odegrał dyskretną rolę przy jednej z bramek Płachety i niestety bardzo widoczną przy honorowym trafieniu Lopesa. W akcji, w której młodzieżowiec Śląska doprowadzał do wyrównania, to od Stigleca rozpoczęło się przyspieszenie, gdyby ktoś prowadził klasyfikację asyst trzeciego stopnia, punkt wpadłby na konto Chorwata. Zalążki jego dobrych pomysłów ofensywnych widać było już w pierwszej połowie, kiedy swoim zagraniem umożliwił wymianę podań duetowi Płacheta – Chrapek, a ten pierwszy wpadł w szesnastkę i doprowadził do wyrównania. Przy golu na 2:3 Stiglec zachował się jednak fatalnie w dziecinnie łatwy sposób przegrywając walkę o piłkę w szesnastce z wyraźnie mniejszym od siebie Diego Ferraresso. Uwagę zwraca również, że Chorwat wygrywał zaledwie co czwarty pojedynek.

  • InStat Index: 245
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/0 (0%)
  • Podania/Dokładne: 54/47 (87%)
  • Podania kluczowe: 1/1 (100%)
  • Pojedynki/Wygrane: 12/3 (25%)
  • Odbiory: 5, Straty: 6

ROBERT PICH

Od 24. kolejki na przemian zaczyna mecz w wyjściowym składzie i na ławce. Wczoraj wypadło na podstawową jedenastkę i Pich kolejny raz udowodnił, że może być bardzo wartościowy nie tylko jako joker. Na korzyść Słowaka przede wszystkim idealna asysta do Płachety przy bramce na 1:1, warto odnotować jego perfekcyjnie wykonany odbiór pod linią boczną od którego zaczęła się akcja zwieńczona trzecim trafieniem dla Śląska. Pich w czwartek oddał trzy strzały na bramkę Cracovii, najwięcej z Exposito, a jeden z nich niedługo przed przerwą był celny. Co ciekawe, skrzydłowy wrocławian nie podjął żadnej próby dryblingu.

  • InStat Index: 269
  • Gole/Asysty: 0/1, Strzały/celne: 3/1 (33%)
  • Podania/Dokładne: 25/18 (72%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 12/5 (42%)
  • Odbiory: 3, Straty: 3

JAKUB ŁABOJKO

Zgodnie z przewidywaniami wrócił do jedenastki w miejsce wykartkowanego Diego Żivulicia. Łabojko miał jeden z najlepszych wyników pojedynków wygranych, zanotował również najwięcej udanych odbiorów w swoim zespole. Po jednym z nich, z pewnością czystym jak łza, bo przeprowadzonym w środku boiska tuż przed nosem arbitra, z piłką zabrał się Płacheta i obsłużył Exposito, który trafił na 2:1. Nie da się jednak przemilczeć kuriozalnego zachowania Łabojki przy strzale celnym Ołeksija Dytiatjewa z pierwszej połowy. Kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, zawodnik Śląska zorientował się, że piłka leci w jego kierunku nie wiedzieć czymu… uchylił się znacznie ułatwiając dojście do piłki rywalowi.

  • InStat Index: 257
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 32/24 (75%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 11/7 (64%)
  • Odbiory: 8, Straty: 7

KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI

Asysta drugiego stopnia przy bramce Płachety na 1:1 czy odpowiedzialny przerzut na prawe skrzydło do Stigleca, po którym w pierwszej połowie młodzieżowiec Śląska trafił w boczną siatkę, nie powinny przysłonić faktu, Mączyński przeciwko Cracovii rozegrał przeciętne zawody. Druga najniższa ocena InStat nie wzięła się z niczego. Kapitan wrocławian wygrał zaledwie jeden z siedmiu pojedynków, w dodatku wszystkie stoczył na ziemi, nie wdając się w żadne starcie w powietrzu. Poza tym, Mączyński dziewięciokrotnie tracił piłkę, co jest drugim najgorszym wynikiem w zespole, a żaden z jego trzech dryblingów nie był udany.

  • InStat Index: 238
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 50/37 (74%)
  • Podania kluczowe: 3/1 (33%)
  • Pojedynki/Wygrane: 7/1 (14%)
  • Odbiory: 3, Straty: 9

MICHAŁ CHRAPEK

Nie mógł zafundować lepszego podania w pole karne Przemysławowi Płachecie, niż to po którym skrzydłowy Śląska w pierwszej połowy trafił w boczną siatkę bramki gości. Chrapek później jeszcze sam postanowił sprawdzić koncentrację Michala Peskovicia i zmusił golkipera Pasów do interwencji. Chrapek po meczu 32. kolejki może być zadowolony ze swojej dokładności podań czy udanych dryblingów, sęk w tym, że wiele innych statystyk optymizmem nie napawa. Piłkarz Śląska nie odzyskał żadnej piłki, zaliczył jedną nieudaną próbę odbioru, a na swoją korzyść rozstrzygnął mniej niż co drugi pojedynek.

  • InStat Index: 250
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
  • Podania/Dokładne: 23/19 (83%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 10/4 (40%)
  • Odbiory: 1, Straty: 5

PRZEMYSŁAW PŁACHETA

  • Występ, po którym ręce same składają się do oklasków. Być może najlepszy zaproponowany przez jakiegokolwiek młodzieżowca w tym sezonie Ekstraklasy. Płacheta od samego początku imponował ochotą do gry. Tylko w pierwszym kwadransie oddał trzy strzały, w tym jeden słabszą prawą nogą, a przed przerwą uderzał jeszcze celnie z rzutu wolnego. Koncert młodzieżowca Śląska miał jednak miejsce w drugiej połowie. Znakomite wykończenie dośrodkowania Picha, potem asysta w tempo do Exposito, a w końcu ukoronowanie świetnego występu łatwym ograniem Ferraresso i precyzyjnym strzałem na 3:1. Łącznie siedem uderzeń, cztery celne, świetna współpraca z kolegami. Takiego Płachetę chcemy oglądać jak najczęściej!

  • InStat Index: 382
  • Gole/Asysty: 2/1, Strzały/celne: 7/3 (43%)
  • Podania/Dokładne: 25/19 (76%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 15/8 (53%)
  • Odbiory: 1, Straty: 6

ERIK EXPOSITO

To budujące, że hiszpański napastnik Śląska w kolejnym meczu nie schodzi z wysokiego poziomu na który niespodziewanie wdrapał się po wznowieniu rozgrywek. Exposito zapewnił wrocławianom prowadzenie w meczu z Cracovią uderzając nie do obrony tuż po golu wyrównującym, a w końcówce świetną asystą ze środka pola obdarował Płachetę. Exposito do tego podjął również aż cztery próby podań kluczowych, z czego połowa była udana. To czas, kiedy snajper wrocławian zamyka usta krytykom, ale pewne rzeczy w jego grze pozostają niezmienne. Najgorsza skuteczność podań w zespole, jeden z najniższych procentów wygranych pojedynków, żadnej próby odbioru, a wreszcie wręcz niewiarygodna liczba 20 strat – te statystyki wołają o pomstę do nieba.

  • InStat Index: 331
  • Gole/Asysty: 1/1, Strzały/celne: 3/1 (33%)
  • Podania/Dokładne: 13/8 (62%)
  • Podania kluczowe: 4/2 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 38/14 (37%)
  • Odbiory: 0, Straty: 20

FILIP MARKOVIĆ (grał od 76. minuty)

Nie dawał argumentów za utrzymywaniem go w wyjściowym składzie, jakości nie wniósł również wchodząc z ławki. Serb niespecjalnie miał ochotę włączać się do walki o utrzymanie korzystnego rezultatu, koncentrował się na tym, by dokładne były jego podania. Zaledwie jeden podjęty pojedynek, choć wygrany, to trochę mało jak na rolę, którą mógł odegrać wbiegając jako pierwszy rezerwowy dwadzieścia minut przed końcem.

  • InStat Index: 230
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 10/9 (90%)
  • Podania kluczowe: 1/0 (0%)
  • Pojedynki/Wygrane: 1/1 (100%)
  • Odbiory: 0, Straty: 2

SEBASTIAN BERGIER (grał od 83. minuty)

W trzecim meczu z rzędu wszedł z ławki w samej końcówce, jednak nie było po nim widać, by przedłużony właśnie kontrakt dodał mu skrzydeł. Może inaczej byłoby, gdyby wreszcie dostał poważną szansę i mógł sprawdzić się w prawdziwej walce z piłkarzami Ekstraklasy. Bergier dla Lavicki dziś jest pierwszym zmiennikiem Płachety, od nowego sezonu pewnie będzie jego naturalnym następcą w roli młodzieżowca.

  • InStat Index: Brak
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 1/1 (100%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 2/1 (50%)
  • Odbiory: 0, Straty: 2

DAMIAN GĄSKA (grał od 88. minuty)

Odkurzony przez trenera Śląska kilka dni temu w Warszawie, gdzie zagrał po raz pierwszy od początku marca, a wczoraj dopisał sobie kolejne minuty. Zdążył wykonać dwa podania, udane i nieudane, do tego zanotował jedną stratę.

  • InStat Index: Brak
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 2/1 (50%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 0
  • Odbiory: 0, Straty: 1

VITEZSLAV LAVICKA

Trener Śląska z optymizmem może patrzeć na decydującą fazę walki o europejskie puchary, bo Exposito, a zwłaszcza Płacheta w najważniejszym momencie sezonu doszusowali do poziomu, na który chyba już mało kto czekał. Jeżeli oni utrzymają formę, uda się niwelować straty wynikające z niefrasobliwości w defensywie. Śląsk traci dużo bramek, przecież w tym sezonie we Wrocławiu czyste konto zachował tylko raz, a ich okoliczności w czwartek były dość przykre. Zupełnie nieudane krycie strefą przy pierwszej bramce Lopesa oraz czas, który miał, by obić słupek, a potem jeszcze się pozbierać i jednak trafić ponownie, to łyżka dziegciu w beczce miodu.

STATYSTYKI ŚLĄSKA:

  • Średni InStat Index: 271
  • Posiadanie piłki: 51%
  • Strzały/Celne: 16/7 (44%)
  • Rzuty rożne: 3
  • Faule: 18
  • Spalone: 1
  • Żółte kartki: 3
  • Podania/Celne: 354/279 (79%)
  • Pojedynki/Wygrane: 154/74 (48%)

KLIKNIJ, by pobrać raport InStat

KLIKNIJ, by pobrać raport fitness

 

ZOBACZ też: Mecz życia Płachety: Śląsk - Cracovia 3:2