Danielewicz: Lepiej trafić nie mogłem

Danielewicz: Lepiej trafić nie mogłem

fot.:

Po przegranym spotkaniu Śląska II Wrocław z Chojniczanką Chojnice 1:2 poprosiliśmy o komentarz Krzysztofa Danielewicza. Kapitan rezerw ocenił mecz, a także opisał swój dotychczasowy pobyt w klubie.



 

Krzysztof Danielewicz: Zdecydowanie był to mecz do wygrania przez nas, nawet w tę dziesiątkę, bo mamy taką jakość i taką drużynę, że takie mecze nawet w dziesiątkę, od tej 26. minuty, moglibyśmy wygrywać. Wydaje mi się, że mało nam zabrakło, ale po prostu te bramki niepotrzebne, bo broniliśmy się dzielnie. Wydaje mi się, że Chojniczanka nie miała za bardzo pomysłu na to, co zrobić z piłką. No i tak naprawdę takie trochę prezenty im daliśmy. Zdecydowanie za łatwo te bramki straciliśmy. No i to rzutowało później na ten wynik, bo wiadomo, że w dziesiątkę nie jest też łatwo gonić wynik, chociaż muszę przyznać, że jestem dumny z drużyny, Bo tak naprawdę to Chojniczanka ciągle się wykładała i miała skurcze, a my chcieliśmy ciągle dążyć do tego, żeby gonić, wynieść, strzelać bramki, więc myślę, że po takim meczu, mimo że przegrany, to możemy być dumni z tego zespołu, z tych młodych chłopaków. No i jedziemy dalej. Szkoda, bo myślę, że te punkty stracone zdecydowanie niepotrzebnie.

Pan jest zadowolony z funkcjonowania drużyny i swojej roli w niej? Jest to młoda ekipa, pan jest świeżo upieczonym kapitanem i też jednocześnie mentorem, być może wręcz grającym trenerem.

To jeszcze nie, bo mamy bardzo dobry sztab i tutaj nie ma takiej potrzeby, to ewentualnie jakieś wskazówki bardziej bazujące na doświadczeniu czy jakichś taktycznych uwagach. Absolutnie grającego trenera nie ma, bo mamy sztab, który się tym zajmuje i robi bardzo dobrą robotę. A ja się bardzo cieszę, że wróciłem do Śląska, bo to jest wielki klub, też bliski mojemu sercu, bo jestem z Wrocławia, grałem tutaj. Wydaje mi się, że lepiej trafić nie mogłem, a tak naprawdę nie wiedziałem jak to jest w drugich drużynach, w rezerwach, więc nie byłem pewien jak to będzie, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony wszystkim tak naprawdę. Jakością zawodników, atmosferą w szatni, podejściem, profesjonalizmem, intensywnością - wszystkim tak naprawdę, więc ja tutaj jestem bardzo zadowolony. Wróciłem do życia tak naprawdę.

Dobrze to słyszeć, czyli można się spodziewać, że pan zostanie na dłużej w Śląsku, już po karierze piłkarskiej?

Tak, ale ja mówię, ja ostatnio miałem dużą dziurę w graniu i ja tutaj cieszę się każdym treningiem, każdym meczem i nawet na razie nie wybiegam tak w przyszłość, co będzie dalej, tylko cieszę się każdym tygodniem, każdym meczem i staram się wyciągać z tego jak najwięcej.

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.