Ożywiony Śląsk kontra Odra w kryzysie. Zapowiedź meczu Odra Opole - Śląsk Wrocław.
fot.: Michał Stawarz
Śląsk po pokonaniu Wieczystej, czeka mecz z niżej notowanym rywalem. W 1/16 finału Pucharu Polski Wrocławianie zmierzą się z Odrą Opole. Będzie to, na szczęście tylko chwilowy, powrót do I-ligowej rzeczywistości. W poprzednim sezonie w meczach z Opolanami WKS zdobył 4 punkty. Czy Ante Simundzy uda się kontynuować przygodę Wojskowych w Pucharze i awansować do kolejnej rundy?
To, ile Śląsk czekał na kolejne zwycięstwo, zostało już odmienione na tym portalu przez wszystkie przypadki. Wrocławianie w tym sezonie wygrali z dwiema z trzech najgorszych drużyn Ekstraklasy, oraz... z drużyną z podium tabeli. W końcu poprzedni mecz w Pucharze Polski WKS wygrał z Pogonią Szczecin, która to w lidze przegrała tylko jeden mecz i to w pierwszej kolejce. Patrząc na obecną formę Portowców, tym bardziej można docenić dobry wynik drużyny Ante Simundzy w poprzedniej rundzie.
I od meczu z Pogonią kibice Śląska dzielnie czekali na kolejne zwycięstwo swojej drużyny. Trzeba było wytrwać aż do meczu z Wieczystą. Te trzy punkty nie przyniosły jeszcze we Wrocławiu spokoju, ale zdecydowanie dały tlen, o czym mówił po meczu Mariusz Malec. Trener zdecydował się na kilka zmian. W składzie zobaczyliśmy chociażby Jana Jurceca, który zastąpił coraz bardziej anemicznego Marca Llinaresa. Pierwszy raz w pierwszej jedenastce pojawił się również Dominik Szala, którego występ również mógł zadowolić kibiców, oraz przynieść trochę ulgi trenerowi, który długo szukał odpowiedniego obrońcy na tę pozycję. Należy jednak wziąć poprawkę na to, że swój mecz Śląsk wygrał z jednym z gorszych klubów w lidze.
Ante Simundza na konferencji po meczu z Wieczystą, nie wykluczył, że w pucharze wystawi do gry pierwszy garnitur:
- Czekamy na informacje ze sztabu medycznego i wtedy zadecydujemy co robimy w czwartek.
- Odpowiedział szkoleniowiec na pytanie o potencjalne rotacje w składzie.
Odra podziękowała swojemu trenerowi
26 października, dzień po domowej porażce z Pogonią Siedlce, zarząd klubu zdecydował się zwolnić Łukasza Tomczyka. Decyzję podjęto dość szybko, bo już po 13 spotkaniach w których Tomczyk prowadził drużynę. W tym czasie Odra zdobyła 12 punktów w lidze i wygrała jeden mecz pucharowy z Wisłą Kraków. W tabeli zajmuje 17. miejsce, wyprzedzając jedynie Unię Skierniewice. Nie jest to sytuacja z tych beznadziejnych, ponieważ w dolnej połowie tabeli I ligi jest dość ciasno, ale kibice mogli być niezadowoleni z ostatnich występów swoich piłkarzy, czego wyrazem była przygotowana przez nich pomoc z trybun.
Kibice Odry Opole próbują wszystkich sposobów, żeby ich piłkarze zaczęli trafiać do bramki rywali... pic.twitter.com/lhDi66dINH
— TVP SPORT (@sport_tvppl) 25 października 2026
Zwolnienie nie obeszło się bez echa. W magazynie I ligi zachowanie zarządu Odry skrytykował trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec. Dzięki łączeniu prezesa klubu ze studiem, trener ligowego rywala mógł powiedzieć bezpośrednio Tomaszowi Lisińskiemu, co sądzi o jego decyzji.
- W Anglii mówi się, żeby ocenić trenera potrzeba 100 meczów, a tu mamy kilkanaście. Mam pytanie do pana: który to sztab szkoleniowy, który pan zatrudnia? [...] Panie prezesie, łamiecie kręgosłupy kolejnemu młodemu polskiemu trenerowi, który jest na początku kariery. Powiedział pan, że daliście mu czas, ale to było kilkanaście meczów. To budzi we mnie spory niesmak. To nie jest poważne traktowanie trenerów. Powinniście sami sobie zrobić rachunek sumienia.
- Stwierdził były szkoleniowiec Lechii Gdańsk.
Lisiński bronił się presją, która jest na klubie, a także postawionym przed sezonem celem, którym miała być gra wbarażach o Ekstraklasę. Zarząd stwierdził, że brakuje perspektyw, które pozwoliłyby myśleć, że kontynuowanie przygody z Tomczykiem da drużynie jakąkolwiek poprawę. Obowiązki pierwszego trenera przejmie w klubie Piotr Plewnia, który do tej pory prowadził rezerwy Opolan. Podczas rozmowy prezes przyznał, że rozważano jego zatrudnienie jeszcze w wakacje.
Statystyki
Liczba spotkań: 41 (3 pucharowe)
Liczba zwycięstw Śląska: 20 (1)
Liczba zwycięstw Odry: 8 (1)
Liczba remisów: 11 (1)
Bramki: 43:33 (4:4)
Drużyny ostatnio w meczu o stawkę spotkały się 22 lutego w I lidze, Śląsk podejmował wtedy Odrę na własnym stadionie. Gospodarze wygrali 3:0, pierwszą bramkę zdobył Marc Llinares. Asystował mu Timotej Jambor, który dołożył dwa kolejne trafienia. Kibicom mogło się wtedy wydawać, że będzie on remedium na kryzys drużyny, ale były to jedyne trafienia Jambora do końca sezonu. Niezależnie od jego formy, ten mecz był przełamaniem żołnierzy Simundzy. Do końca sezonu Śląsk nie przegrał już ani jednego spotkania.
Śląsk oczywiście zagrał również z Odrą mecz kontrolny, w trakcie ubiegłych wakacji. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a wynik tego meczu idealnie oddaje jego przebieg. Było to bardzo nudne i ociężałe spotkanie do oglądania.
Zawodnik pod lupą
W Opolu próżno szukać obecnie wyraźnie wyróżniających się piłkarzy, którzy odmieniają wizerunek drużyny w kolejnych meczach. Dołek formy, w którym niewątpliwie jest Odra, nie pozwala na znalezienie takiego piłkarza. Obecnie najlepszym strzelcem jest Michał Feliks, który swoje ostatnie trafienie świętował w pucharowym meczu z Wisłą Kraków. W tym sezonie do siatki trafiał 4 razy. Odra nadal szuka piłkarza, który da jej sygnał do walki i wyjścia z kryzysu.
Wypowiedź asystenta Ante Simundzy
- Nie zamierzamy koncentrować się na wewnętrznych zawirowaniach w obozie przeciwnika z ostatnich dni. W naszej analizie w dużej mierze opieramy się na grze kontrolnej, którą rozegraliśmy z Odrą podczas okresu przygotowawczego. Nastawiamy się przede wszystkim na zespół bardzo dobrze zorganizowany i grający z wysoką intensywnością w obronie - to element, na który musimy być w pełni przygotowani.
- mówił przed meczem dla klubowych mediów asystent trenera, Paweł Dziakowicz.
Sytuacja kadrowa
W drużynie Śląska z gry wyłączony jest Irodotos Christodoulou, który nadal zmaga się z kontuzją. Cypryjczyk urazu nabawił się w sparingowym meczu ze Slovanem Liberec. Badania wykazały uraz stawu śródstopia. Na konferencji po meczu z Wieczystą Kraków, Ante Simundza powiedział że Iro być może zacznie w tym tygodniu biegać. Poza nim kontuzjowany jest jeszcze oczywiście Michał Mokrzycki. Drobny uraz zgłosił sztabowi Eniss Shabani, którego występ stoi pod znakiem zapytania.
Żaden z zawodników nie jest wykluczony za kartki, ale napomnienie od arbitra w poprzednim meczu otrzymał Piotr Samiec-Talar. Jeżeli nie chce zostać wykluczony z potencjalnego meczu następnej rundy, w Opolu musi uważać. Żółty kartonik będzie skutkował wykluczeniem z kolejnego spotkania w Pucharze Polski.
Jedynym piłkarzem Odry z przeszłością w stolicy Dolnego Śląska jest Mathieu Scalet. Francuz obecnie zmaga się jednak z kontuzją, a jego powrót na boisko może zająć jeszcze nawet dwa miesiące. Scalet do Odry przyszedł w czerwcu. Poprzednie trzy sezony spędził w Motorze Lublin.
ℹ️ Wczoraj Mathieu Scalet przeszedł zabieg artroskopii kolana. Przewidywany czas powrotu do gry wynosi od 6 do 8 tygodni.
— Odra Opole (@OdraOpolepl) 27 października 2026
Mathieu, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na boisko! Trzymamy kciuki! ✊ pic.twitter.com/w3GaHu5FWd
Obsada sędziowska
Sędzia główny: Piotr Lasyk (Bytom)
Sędziowie liniowi: Sławomir Kowalewski, Daniel Wiejowski
Sędzia techniczny: Adam Sekuterski
VAR: Albert Różycki
Asystent VAR: Paweł Malec
Relację z meczu znajdziecie oczywiście na naszej stronie, lub klikając w ten link. Na naszym kanale Youtube możecie odsłuchać komentarza na żywo prosto ze stadionu w Opolu. Za mikrofonem zasiądą Marcin Sapuń i Piotr Junik. Początek spotkania o 20:30.
