OFICJALNIE: Michał Rzuchowski wraca do byłego klubu
07.07.2024 (18:00) | Adam Mokrzyckifot.: Rafał Sawicki
Przed nachodzącym sezonem 2024/25 doszło do wielu zmian kadrowych w ekipie wicemistrza Polski Śląska Wrocław. Kilku piłkarzy, z którymi zdecydowano się nie przedłużać wygasających kontraktów, znalazło już nowych pracodawców, w tym bohater tego tekstu.
Michał Rzuchowski, bo o nim mowa, dołączył do klubu ze stolicy Dolnego Śląska w 2022 roku, przychodząc z pierwszoligowego Chrobrego Głogów razem z byłym opiekunem wrocławskiej drużyny Ivanem Djurdjeviciem oraz z jednym z obecnych liderów Trójkolorowych Rafałem Leszczyńskim. Na transfer do WKS-u zapracował dobrymi występami na pierwszoligowych boiskach w Chrobrym, z którym był blisko awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. We Wrocławiu ostatecznie nie zaprezentował się na miarę swoich możliwości.
W trakcie dwuletniej przygody w zielono-biało-czerwonych barwach we wszystkich rozgrywkach (Ekstraklasa i Puchar Polski) rozegrał 42 mecze, w których strzelił jednego gola oraz zaliczył dwie asysty. W kadrze meczowej był 62 razy.
Wśród wrocławskiej publiczności Rzuchowski zostanie głównie zapamiętany z tej jedynej bramki, którą zdobył w ostatnim meczu rundy jesiennej minionego sezonu w derbach Dolnego Śląska przeciwko Zagłębiu Lubin (2:1). Pomocnik pojawił się na murawie wraz z początkiem drugiej połowy i już w pierwszym kontakcie z piłką uciszył fanów zgromadzonych w Lubinie, wyprowadzając swój były już zespół na prowadzenie.
Nowym klubem 30-latka została pierwszoligowa Arka Gdynia, z którą podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Dla zawodnika urodzonego w Szczecinie nie jest to pierwsza przygoda w zespole z Gdyni. Już wcześniej reprezentował te barwy w latach 2012-2015 z półroczną przerwą od 1 lipca 2014 roku do 4 lutego 2015 roku, będąc w Ruchu Chorzów.
Michał Rzuchowski z biletem powrotnym. #RZUCHOWSKI2026
— Arka Gdynia (@ArkaGdyniaSA) July 6, 2024
Więcej: https://t.co/MpFvr4xqz5 pic.twitter.com/5Yw2JT9nh1
W trakcie pierwszego pobytu przy ul. Olimpijskiej 5/9 zagrał w 67 spotkaniach, w których dziewięć razy wpisał się na listę strzelców i trzy razy obsłużył partnera ostatnim podaniem, będąc w kadrze meczowej 75 razy.