Wrocławski stempel na reprezentacjach!

13.10.2021 (12:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/5/bejger_60ad164ccb58f.png

fot.: Paweł Kot

Na zgrupowania młodzieżowych kadr reprezentacji Polski wybrało się kilku zawodników Śląska. Wielu z nich miało realny wpływ na obraz spotkań drużyn, w których grają. Zdobyte gole, złapane minuty – wszystko to podsumowujemy w raporcie na temat występów na arenie międzynarodowej przedstawicieli zielono-biało-czerwonych.



 

Zacznijmy klasycznie od najmłodszego rocznika reprezentacji Polski, w której dostrzec możemy śląskowy ślad. Chodzi oczywiście o Karola Borysa, który ma za sobą bardzo dobry okres. Najpierw wrocławski talent został zaproszony na trening pierwszej drużyny przez Jacka Magierę, później dostał szansę w końcówce prestiżowego meczu sparingowego przeciwko RB Lipsk (2:1) , a w tym tygodniu wyszedł w wyjściowym składzie reprezentacji U-16 na mecz towarzyski z Litwą. Zespół prowadzony przez Marcina Dornę zwyciężył aż 7:0, a wynik ustalił w 71. minucie właśnie Borys. Przypomnijmy, że Biało-Czerwonych czeka jeszcze jedno starcie sparingowe z Litwinami, które odbędzie się 14 października o godz. 12:00 w Gołdapi. Czy Borys znów pozytywnie zaskoczy swoją skutecznością?

Jeśli chodzi o młodsze reprezentacje, to nie zabrakło także przedstawiciela zespołu ze stolicy Dolnego Śląska w kadrze U-17. Dawid Gruszecki, który jeszcze niedawno popisał się fantastycznym wyczynem, gdy zdobył 4 bramki w jednym meczu przeciwko Mołdawii (6:0), teraz miał okazję złapać minuty w rozpoczynających się dla Polaków eliminacjach do młodzieżowych Mistrzostw Europy. Kadra prowadzona przez Dariusza Gąsiora sensacyjnie zremisowała bezbramkowo na początek z Macedonią Północną, a Gruszecki zagrał ostatnie 10 minut. Nieco lepiej było w kolejnym spotkaniu, w którym Polacy wygrali minimalnie z Andorą (1:0), a gracz Śląska został zmieniony w przerwie. Sytuacja w „polskiej” grupie staje się coraz ciekawsza, bowiem w grę o awans uwikłane są 3 ekipy, a Biało-Czerwoni 13 października powalczą jeszcze przeciwko gospodarzom turnieju eliminacyjnego, Irlandczykom.

WROCŁAWIANIE PUNKTUJĄ

Słodko-gorzkie było kolejne zgrupowanie kadry U-19 dla Adriana Bukowskiego. Wychowanek Akademii Zagłębia Lubin zdobył bowiem swoją debiutancką bramkę w wygranym 4:0 meczu eliminacji do Mistrzostw Europy z Maltą, otwierając wynik tego spotkania, jednak drużyna prowadzona przez byłego szkoleniowca Śląska, Mariusza Rumaka, ostatecznie odpadła z dalszej rywalizacji o europejski czempionat. Zadecydowało o tym przegrane przez Biało-Czerwonych spotkanie z Finlandią (1:3), w którym w ogóle nie zobaczyliśmy Bukowskiego na boisku oraz zremisowane starcie z Ukrainą (2:2), która wydarła remis w samej końcówce meczu, meldując się razem z Finami w dalszej części eliminacji. Polacy ukończyli zmagania przed outsiderami grupy, czyli Maltą.

W drużynie rok starszego rocznika obserwowaliśmy zmagania 2 obecnych zawodników Śląska. Kadra prowadzona przez Miłosza Stępińskiego miała przed sobą dwa spotkania w ramach edycji sparingowej turnieju Elite League. W pierwszym z nich Biało-Czerwoni dobrze zaprezentowali się na tle mocniejszego rywala, bowiem zremisowali bezbramkowo z Niemcami, a zadowolony z tego spotkania i z całego zgrupowania może być najbardziej Jakub Iskra, który w meczu z naszymi zachodnimi sąsiadami pojawił się na ostatnie pół godziny, a w wygranym pewnie przez Biało-Czerwonych starciu z Norwegią (5:1) zagrał całą drugą połowę. Ukontentowany powinien być także Kacper Radkowski, który przeciwko Norwegom rozegrał pełne 90 minut na zaskakującej pozycji defensywnego pomocnika, ale nie pojawiał się na murawie w poprzednich spotkaniach.

Co ciekawe, w kadrze U-20 obserwować możemy także byłych lub wypożyczonych ze Śląska zawodników, którzy popisują się nawet konkretnymi liczbami. Mateusz Maćkowiak ma za sobą dobry czas, o czym pisaliśmy w raporcie wypożyczonych, a skwitował to golem na 3:1 z Norwegami. Z kolei wychowanek Śląska, Aleksander Paluszek, w tym meczu także zapisał się na liście strzelców. Gracz słowackiego FK Pohronie trafił do siatki w 27. minucie meczu, a w notesie sędziego zapisał się jeszcze żółtą kartką.

GOL OBROŃCY

Pomimo nieobecności w kadrze U-21 Mateusza Praszelika, godnie reprezentował wrocławski zespół na arenie międzynarodowej Łukasz Bejger. Środkowy obrońca pozyskany z Manchesteru United rozegrał całe spotkania z Węgrami (2:2) i San Marino (3:0). W pierwszym z tych meczów Polacy nie ustrzegli się błędów w bloku defensywnym, a w jednej akcji nie popisał się Bejger, kiedy piłkę do niego zagrał Filip Majchrowicz, a 19-latek poślizgnął się, dając rywalom szansę na stworzenie zagrożenia. Takich kłopotów nie było już przeciwko Sanmaryńczykom, a zdarzyły się nawet większe korzyści. W 66. minucie Bejger ustalił wynik meczu na 3:0 po asyście Mateusza Bogusza, strzelając tym samym debiutancką bramkę w narodowych barwach.

Polacy obecnie plasują się na 3. miejscu w tabeli grupy B, po 4 meczach zdołali zgromadzić na koncie siedem punktów. A już w listopadzie czekają podopiecznych Macieja Stolarczyka ważne starcia przeciwko Niemcom (12 listopada) i Łotyszom (16 listopada). Przypomnijmy, że do turnieju w Rumunii i Gruzji w 2023r. zakwalifikuje się bezpośrednio 9 zespołów z pierwszych miejsc oraz najlepsza reprezentacja zajmująca 2. miejsce. Pozostali wicemistrzowie danych grup powalczą w barażach.

Wszystkim zawodnikom Śląska gratulujemy występów w narodowych kadrach i życzymy dalszych sukcesów!

ZOBACZ też: Zachować licencję na wygrywanie (FELIETON)