Zbigniew Boniek odniósł się do protestu Śląska. Wieści nie napawają optymizmem
20.08.2024 (23:30) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Pomimo że od meczu Śląska Wrocław z FC Sankt Gallen minęły już cztery dni, wciąż jest on komentowany przez kibiców, dziennikarzy i ekspertów. Głos zabrał również Zbigniew Boniek. Wiceprezydent UEFA unikał do tej pory wypowiedzi na temat spotkania wrocławian i odniósł się m.in. do protestu, wystosowanego przez wicemistrzów Polski.
15 sierpnia 2024 roku na pewno na długo zapadnie w pamięci wrocławskich kibiców. Śląsk pokonał u siebie szwajcarski Sankt Gallen 3:2, ale w dwumeczu musiał uznać wyższość rywala. Po końcowym gwizdku więcej niż o poziomie sportowym dyskutowano nad prowadzeniem spotkania przez arbitra Duje Strukana. Chorwat wyrzucił z boiska trzech zawodników WKS-u, wcześniej nie uznał bramki Sebastiana Musiolika, a w drugiej połowie nie podyktował dwóch jedenastek dla gospodarzy.
W obliczu czwartkowych wydarzeń i dużej ilości kontrowersji Śląsk postanowił stanowczo zareagować. Wysłał do UEFA wniosek o powtórzenie rewanżowego meczu III rundy kwalifikacji Ligi Konferencji.
- Nasze odwołanie zostało wysłane do UEFA. Wylistowaliśmy wszystkie kontrowersyjne decyzje sędziego, które naszym zdaniem wpłynęły negatywnie na jego przebieg i eskalowało złą atmosferę na całym stadionie. Walczymy o dobre imię Śląska i polskich drużyn w Europie. Nie możemy być tak traktowani. Chcemy ten mecz rozstrzygnąć sportowo - tego domagamy się od UEFA
- napisał na portalu X prezes Śląska Patryk Załęczny.
Szanse na powtórzenie spotkania są praktycznie zerowe, o czym we wtorek wspomniał również Zbigniew Boniek, którego głosu oczekiwano w przestrzeni publicznej. Zdaniem byłego prezesa PZPN, błędy sędziego nie są powodem do powtórzenia meczu.
- Błędy sędziego nie są przyczyną powtórzenia meczu. Śląsk ma rację, może czuć się pokrzywdzony, natomiast nie jest pierwszą, ani pewnie też ostatnią drużyną, która czasami jest pokrzywdzona przez błędne decyzje arbitra
- powiedział wiceprezydent UEFA w rozmowie z Polsatem Sport.
68-latek również ocenił negatywnie pracę sędziów, przyznając, że popełnił od dużo błędów na niekorzyść Śląska. Jest też pewny, że europejska federacja wyciągnie konsekwencję wobec Chorwata.
- Mecz był o wielkim napięciu i natężeniu. Sędzia faktycznie popełnił sporo błędów i prawie wszystkie były na niekorzyść Śląska. Niestety, tak się dzieje w niektórych meczach, że sędziowie wciąż popełniają błędy. Oczywiście, można wyciągnąć konsekwencje w stosunku do arbitra i wydaje mi się, że UEFA już to zrobiła. Natomiast sędzia może kogoś zdenerwować, którejś drużynie przeszkodzić, ale on nie strzela bramek
- skwitował Boniek.
Wszelkie decyzje (również te o ewentualnych karach) nie zostały jeszcze podjęte. Najprawdopodobniej należy spodziewać się ich w najbliższych dniach. A już najbliższe ligowe spotkanie Śląsk rozegra w niedzielę o 20:15 na Tarczyński Arenie. Rywalem będzie Legia Warszawa.