Banaszak: Ciężko trenujemy, by przygotować się do nadchodzącego sezonu
fot.: Michał Stawarz
Śląsk Wrocław rozpoczął przygotowania do nadchodzącego sezonu. Po dzisiejszej jednostce treningowej głos zabrał Przemysław Banaszak. Co powiedział napastnik? Rozmowę przeczytacie poniżej.
Jesteście na samym początku przygotowań do sezonu, który rozegracie w Ekstraklasie. Jak oceniasz początek przygotowań? Czy emocje po awansie już opadły?
Oczywiście, że emocje już opadły. Mieliśmy czas na zregenerowanie głów i ciał. Początek był mocny, od poniedziałku mieliśmy testy. Po testach, od razu na drugi dzień zaczęliśmy pracę i ciężko trenujemy, by przygotować się do nadchodzącego sezonu. Nasz mental już jest nastawiony na kolejny sezon i na ten moment celem głównym jest dobrze przygotować się do pierwszej kolejki.
Na czym w tym momencie najbardziej się skupiacie? Na aspektach fizycznych, żeby powrócić po wakacjach do optymalnej formy, czy na wprowadzaniu pierwszych założeń taktycznych?
Każdy z nas wykonywał pracę indywidualną na urlopach według rozpiski, którą otrzymał. Dzięki temu mogliśmy płynnie wdrożyć się w okres przygotowawczy. Od poniedziałku ciężko trenujemy - głównie wydolnościowo. Mamy też zajęcia z piłką.
Na jakich aspektach skupialiście na dzisiejszej jednostce treningowej?
Dzisiaj były długie dystanse, skupialiśmy się na fizyczności. To był taki dzień, o którym można powiedzieć, że odwzorowywał warunki meczowe jeśli chodzi o high speed training.
Cykl przygotowań do sezonu spędzacie w Polsce. Jak podchodzisz do miejsca, w którym odbywa się obóz?
To nie ma żadnego znaczenia, gdzie odbywa się obóz. Mamy dobre warunki w Polsce, super pogodę. Murawy są dobrze przygotowane, więc nie potrzebujemy wyjeżdżać za granicę. Myślę, że samo zgrupowanie jednoczy drużynę i w Trzebnicy będziemy mieli czas, żeby pobyć razem, zintegrować się z nowymi zawodnikami, zbudować atmosferę i przede wszystkim potrenować z piłką.
Jak oceniasz transfery nowych zawodników? Zdążyłeś już się z nimi zapoznać czy obserwować, jak się zachowują na boisku?
Tak, oczywiście rozmawiamy w szatni. Na razie jednostek treningowych było za mało. Ja też nie jestem do tego, żeby oceniać transfery. Na pewno wierzę w to, że dadzą naszej drużynie jakość i pomogą nam w wygrywaniu meczów. I to jest najważniejsze. Zespół pomógł im wejść do szatni. Myślę, że czują się tutaj swobodnie i to jest na plus.
.png?format=auto&width=128)