Bejger: Najbliższy cel to zwycięstwo

Bejger: Najbliższy cel to zwycięstwo

fot.:

Śląsk dokonuje ostatnich szlifów przed derbami z Zagłębiem. Po czwartkowej jednostce treningowej porozmawialiśmy z Łukaszem Bejgerem o nastrojach i formie przed meczem. 



 

Za wami jeden z ostatnich treningów przed meczem z Zagłębiem. Widać u was dobrą atmosferę, zatem derbowego stresu chyba nie ma?

Póki co nie ma. Atmosfera jest bardzo dobra, wszyscy się cieszymy, że trenujemy prawie w komplecie. Myślę, że jesteśmy gotowi na mecz z Zagłębiem. Jutro mamy jeszcze jednostkę treningową i mam nadzieję, że będziemy dobrze przygotowani do meczu.

Jesteście po zgrupowaniu w Turcji, grałeś tam dosyć dużo. Czujesz, że wyjdziesz w sobotnim meczu od pierwszej minuty?

Czuję i chcę wyjść na mecz z Zagłębiem. Podobnie jak zespół lubię takie spotkania. Gra w derbach jest dużą motywacją i liczę na to, że je wygramy.

Trener Djurdjević ustawia ciebie na prawym boku obrony, już nie w środku. Mówiłeś kiedyś, że lepiej czujesz się w roli stopera, ale pokazałeś jesienią, że twój ciąg na bramkę jest atutem gry jako prawy obrońca. Klub chyba może mieć z ciebie na prawej obronie może mieć dużo pożytku?

Teraz mamy takie założenie, że będę grał jako prawy obrońca. Jestem zadowolony z tej pozycji, dobrze się na niej czuję. Mam nadzieję, że podtrzymam formę, a nawet ona będzie wyższa.


Dodatkowa komunikacja na derby!


Stawiasz sobie jakieś cele na rundę wiosenną?

Jako zespół cele będziemy sobie ustalać z meczu na mecz. Najbliższy cel to zwycięstwo w sobotnim meczu. Moim osobistym celem jest grać jak najwięcej i jak najlepiej. Tam gdzie trener będzie mnie ustawiał, tam będę dawał z siebie wszystko.

Twoja współpraca z Johnem Yeboahem podczas meczów w Turcji wyglądała bardzo dobrze. Czujesz, że macie wspólny język?

Bardzo dobrze się rozumiemy, dużo żartujemy w szatni i na treningu jak nam jakaś akcja wyjdzie. John lubi cieszyć się grą i miło się na niego patrzy, gdy drybluje między rywalami i mam nadzieję, że dalej będzie to robił.

Jak się czujesz fizycznie i piłkarsko po tej przerwie między rozgrywkami? Różnie bywa po takich przerwach, czasami się ma ciężkie nogi po zgrupowaniach. Czujesz tą moc, czy trzeba jeszcze trochę czasu, by forma wzrosła?

Razem z zespołem dobrze się czujemy fizycznie. Ciężko pracowaliśmy przed obozem i na nim, liczę na to, że efekty będzie widać. Nie ma żadnych ciężkich nóg. Mikrocykl jest tak zaplanowany, żeby ta moc była największa podczas meczu.

Jakbyś zaprosił kibiców na wasz najbliższy mecz? Co możesz obiecać?

Mecze z Zagłębiem są prestiżowe tak samo jak z Legią czy Lechem. Mam nadzieję, że dużo kibiców przyjdzie nas wspierać. Wiem, że będzie zimno, ale trzymam kciuki za to, że atmosfera będzie gorąca tak samo jak w listopadowym meczu z Legią.

A jak wspominasz poprzedni mecz z Zagłębiem? Czujesz z perspektywy czasu, że ten mecz był inny niż pozostałe?

Na pewno nasz stadion żywiej podchodzi do spotkań. Jak zaobserwowałem w Lubinie kibice żyją derbami, ale nasz stadion jest większy i jak dużo ludzi siada na trybunach to naprawdę czuć energię i fajnie się wtedy gra.

Na zakończenie, jaka jest twoja prognoza wyniku?

Chciałbym wygrać dwiema bramkami. Damy z siebie wszystko i zobaczymy jak to będzie.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.