Bejger: Wszystko jest jeszcze w naszych rękach
Jak skomentujesz wyrównany, lecz znowu przegrany mecz?
W pierwszej połowie Radomiak miał tę jedną sytuację, którą niestety wykorzystał. Oczywiście my też nie mieliśmy za dużo okazji na zdobycie bramki. Myślę, że byliśmy częściej w polu karnym rywali, niż przeciwnik w naszym. Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na porażkę, ale niestety przegrywamy 0:1 i będzie trzeba się po niej podnieść.
Można się zastanawiać, dlaczego nie zagraliście całego meczu, tak jak końcówki spotkania, w której nie schodziliście z połowy rywala.
To są różne fazy gry. Nie możemy zagrać całego meczu, żeby nasi środkowi obrońcy byliby wysoko na połowie rywala; tak jakby w ataku. W końcowej fazie meczu pod wpływem naszego ustawienia przeciwnik był groźny z kontrataku. Mogliśmy kontrolować spotkanie w dłuższym przedziale czasowym. Moim zdaniem graliśmy lepiej. Zabrakło nam wykreowania sytuacji klarownych i nad tym musimy popracować.
Sytuacja jest trudna, może nawet troszeczkę beznadziejna, ale wciąż mamy szansę na pozostanie w lidze. Rozumiem, że wiara w zespole wciąż jest?
Jeżeli ktoś nie wierzy, to ma nie przychodzić na trening. Zostaną ci, którzy wierzą. W południe mamy trening, więc kto chce walczyć do końca, niech przyjdzie, a kto nie, to nikt nie będzie miał im za złe. Mam nadzieję, że wszyscy się zjawią. Mamy cztery mecze, do zdobycia 12 punktów. Wszystko jest jeszcze w naszych rękach.
źródło: slaskwroclaw.pl
