Djurdjević: Chcemy wywieźć punkty
fot.: Paweł Kot
W najbliższy piątek Śląsk Wrocław zmierzy się w niezwykle ważnym starciu przeciwko Warcie Poznań. Co przed meczem 28. kolejki ekstraklasy miał do powiedzenia trener wrocławian?
Na pomeczowej konferencji z Piastem Gliwice mówił pan, że nie poznawał swoich zawodników w tamtym spotkaniu. Czy widział pan na treningach odpowiednią postawę swoich piłkarzy?
Mieliśmy odprawę, przeanalizowaliśmy dokładnie miniony mecz, wychwyciliśmy swoje błędy. Przede wszystkim byliśmy zbyt mało aktywni, a piłkarze zareagowali odpowiednią postawą na treningach.
Pomimo słabej dyspozycji w ostatnich meczach, jest pan optymistą przed pojedynkiem z Wartą?
Tak, bardzo chcemy wygrać. Nie tracę wiary. Dopóki jest szansa, trzeba walczyć. Pomimo słabszej dyspozycji dostrzegam wiele pozytywów.
Jak odebrał pan decyzję o zwolnieniu Dariusza Sztylki?
Pomimo aktualnej sytuacji nikt się tego nie spodziewał. Na pewno jest to przykre, ale trzeba uzupełnić tę lukę. Jesteśmy razem na dobre i na złe. Na ten moment Krzysztof Paluszek częściowo przejął obowiązki dyrektora sportowego.
Czy możemy się spodziewać większych zmian w wyjściowej jedenastce? Czy niektórzy piłkarze tracą pańskie zaufanie?
Uprzedzę pytanie o sytuację kadrową. Gretarsson jest chory, Patryk Janasik w ciągu treningu doznał kontuzji naderwania przywodziciela. Zostaliśmy teraz z piątką obrońców. Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem rewolucji. Chcemy podejmować przemyślane i rozsądne decyzje.
Co z Nahuelem Leivą?
Nahuel wrócił po urazie, ale nie brał udziału w treningach od trzech tygodni. Może wejść z ławki. Wiemy, że najbliższy mecz jest bardzo ważny, ale nie chcę z tego powodu poświęcać zdrowia swojego podopiecznego. Każdy kolejny mecz do końca sezonu będzie równie ważny.
Karol Borys ponownie otrzymał powołanie do reprezentacji narodowej w swojej kategorii wiekowej. Czy klub chciałby w jakiś sposób zatrzymać swojego zawodnika w klubie podczas zgrupowania?
Gra w reprezentacji narodowej to wielki zaszczyt. Chcemy postawić się w sytuacji selekcjonera i wiemy, że Borys jest dla niego bardzo ważnym ogniwem. Nie chcemy z tego powodu osłabiać kadry. Karol bardzo dobrze się rozwija, w swoim rytmie. Zaliczył ostatnio dwa dobre występy w drugiej drużynie, a przed wyjechaniem na kadrę wystąpi w kolejnym meczu rezerw.
PODCAST: Sztylka kozłem ofiarnym?
Kiedy wróci Patryk Janasik?
Zobaczymy, jak potoczy się rehabilitacja. Przed nami bardzo ważny okres, więc nie chcemy wprowadzać go przedwcześnie, aby narazić na odnowienie się urazu.
Jakie wnioski pan wyciągnął po meczu z Piastem?
Wraz z drużyną wyciągnęliśmy wiele wniosków. Na pewno musimy być bardziej mobilni i ruchliwy. Musimy również wykazywać się większym zaangażowaniem i determinacją w tercji ataku.
Jak pan potraktował plotki o tym, że pańska posada jest zagrożona?
Myślę, że jest to element piłki. To normalne, że w gorszych momentach pojawia się zwątpienie. W tym czasie skupiam się na tym, aby jak najlepiej pomóc klubowi i swoim piłkarzom. Mamy swoje zadanie i zależy nam na tym, aby wypełnić je jak najlepiej. Nie możemy dopuścić, aby takie rzeczy wpływały na drużynę.
Czy nie odczuwa pan zagrożenia, że w Grodzisku zagra pan o obronę swojej posady?
Skupiamy się przede wszystkim na dobrym występie. Zależy nam na tym, aby być bardziej zaangażowanym i skoncentrowanym na zdobyciu cennych punktów. Skupiamy się tylko na rzeczach, na które mamy wpływ.
Jak pan postrzega zespół Warty, względem ostatniego bezpośredniego meczu?
Jesteśmy przygotowani na mecz z trudnym rywalem, który będzie grał bez presji.
Czy dostrzega pan rozmowy w szatni na temat tego, co dzieje się w klubie?
Zawsze będą towarzyszyć problemy. Powiedziałem zawodnikom, kto by nie był trenerem, to problemy i tak będą, bo to nieodłączną część naszej pracy. Nie nakręcamy się tym, co dzieje się w sieci.
Czy przed meczem z Wartą otrzymał pan ultimatum od zarządu?
Nie.
Jak ocenia pan dorobek punktowy zespołu, zważając na wszystkie problemy panujące w klubie?
Dysponujemy określonym budżetem. W zimowym okienku transferowym nie mogliśmy dokonać żadnych wzmocnień. Po ośmiu latach awansowaliśmy do ćwierćfinału Pucharu Polski. Nie skupiamy się na ocenie, bo dopiero przyjdzie na nią czas.
Czy ma pan pomysł na to, aby wywieźć z Grodziska punkty?
Będziemy chcieli zagrać odważnie z przodu. Z większą mobilnością i ruchliwością. Zależy nam na zwycięstwie, ale będziemy szanować każdy dorobek punktowy.
