Djurdjević: Kostka Schwarza nie wytrzymała

Djurdjević: Kostka Schwarza nie wytrzymała

fot.:

Przed domowym meczem z Lechią Gdańsk trener Ivan Djurdjević odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej. Warto dodać, że szkoleniowiec zaczepiał naszych redaktorów, śmiejąc się serdecznie z ich ostatniej porażki 1:15 w PRO Lidze z drużyną Piotra Celebana.



 

Długo z panem nie rozmawialiśmy, od pańskiej poprzedniej wizyty na przedmeczowej konferencji trzy tygodnie temu, trochę popsuły nam się humory. Czy to, co dzieje się ze Śląskiem, możemy nazwać kryzysem?

Bardzo dobre pytanie. Z perspektywy trenera jest to coś normalnego. Każdy ma inne oczekiwania, ale w procesie budowaniu zespołu są różne momenty. Czasami nie wiemy, jak na te momenty się przygotować, bo nic nie wskazywało na to, że stanie się to, co się stało. Mecz z Rakowem był całkowicie nieudany. Obowiązkiem było wygrać w Pucharze Polski. Dla mnie osobiście są małe plusy, które są częścią rozwoju. Po meczu ze Stalą przeprowadziliśmy analizę i zatrważające było to, ile prostych błędów technicznych popełniliśmy. Gdyby odciąć te błędy, to nasza gra i kilka stworzonych okazji były pozytywne. Teraz musimy zagrać dobrze i wrócić na właściwe tory. Nie patrzymy na to ani negatywnie, ani pozytywnie. Jest to część drogi. Nie wpadamy w panikę, widzimy, co dzieje się w lidze.

Kliknij i sprawdź aktualne kursy na zwycięstwo Śląska

Javier Hyjek po swoim błędzie wymagał specjalnej rozmowy?

Ja rozmawiam ze wszystkimi zawodnikami. Jeśli uważam, że rozmowy są ważne, nie tylko, gdy jest jakiś problem. Jesteśmy dla zawodników zawsze. Wiadomo, dziś żyjemy w takim świecie, że wszystko jest większe, niż jest rzeczywiście. Jest to błąd, który popełniają zawodnicy na całym świecie. Jest to też błąd nie tylko Javiera, ale też Michała Szromnika. To jest część piłki nożnej. Kuriozalne bramki padają i każdy zawodnik musi się z tym zmierzyć. Teraz musi zrobić to Javier. Młodzi zawodnicy muszą się ogrywać. Porozmawialiśmy i idziemy dalej. W piłce zawsze można się odbudować.

Rafał Leszczyński czeka na ligową szansę, czy rozważa pan zmianę w bramce?

To jest tylko jeden błąd. Nie jestem zwolennikiem szybkich zmian po jednym błędzie, tym bardziej, że przegrywaliśmy już 0:1, a Szromnik w tym meczu wybronił nam kilka sytuacji. Michał wiele razy w tym sezonie był bohaterem. Jeden błąd nie ma wpływu na zmiany.

Rozumiem, że w nim to nie siedzi?

Nie możemy zrobić tak, że zmieniamy kapitana po jednym błędzie. To jest taki moment, kiedy Michał pokaże swoją siłę.

W Mielcu pierwszy raz w wyjściowym składzie nie wyszedł Piotr Samiec-Talar. Stracił pan do niego cierpliwość, czy jak nazwać tę sytuację?

Nie. Można porównać takie rzeczy do koszykówki, gdzie rotacja jest spora. Póki zawodnik jest w zespole, zawsze ma szansę na grę. Samiec-Talar zareagował dobrze w treningu, ale tyczy się to też innych zawodników. Na przykład Caye Quintana ma swój dołek po tym, jak dostał szansę, ale musi trenować, bo zaraz może dostać kolejną szansę i wyjść z tego na plus.

Na skrzydle grał Martin Konczkowski. Chce go pan tak wykorzystywać w tym sezonie?

Tak, Martin grał tak też z Pogonią i Lechem. To jest doświadczony zawodnik, który daje dużo jakości. Jeśli będzie taka potrzeba, to będziemy tak z niego korzystać.

Po meczu w Mielcu mówił pan, że Jastrzembski nie uszanował pracy zespołowej. Jak wygląda jego sytuacja?

Tak, będzie. Jak coś się dzieje źle, to trzeba zawodnika ukarać i być ostrym. Gdy już jesteśmy ostrzy, to nie jest tak, że rozbijamy zespół. Wy piszecie w relacjach meczowych krytykę i tak samo my próbujemy działać, że zawodnik się poprawił. To jest taki ruch, który ma wspomóc jego rozwój. Dziś młody zawodnik ma wszystko, żyje w takim śnie i czasem trzeba mocniej zareagować.

Chodziło o spóźnianie się na zbiórki?

To są nasze wewnętrzne sprawy, ale być może ma inny zegarek. Dennis jest świadomym chłopakiem. To są młodzi ludzie i pewnych rzeczy muszą się nauczyć. 

Pozaboiskowe problemy Lechii mogą wpłynąć na wasze nastawienie do meczu?

Kiedyś ktoś powiedział, że gdy dzieje się coś złego w zespole, to zawodzi struktura. Tam dzieją się strukturalne rzeczy i mają wpływ na to, co dzieje się w Lechii. Do każdego meczu podchodzimy tak samo i nie chcę wchodzić w dyskusję o tym, na co nie mamy wpływu. My mamy dużo do zrobienia, mamy dużo pracy i nie chcemy tracić energii na to, co się dzieje w innych klubach. Grając u siebie, po porażce z Rakowem i Stalą, chcemy się zrehabilitować, zagrać dobry mecz i wygrać.

Lechia zamyka tabelę, czy nie jest to dodatkowa presja na drużynie?

Nie. Jesteśmy świadomi naszej sytuacji, ale nerwowość i martwienie… No gdyby martwienie miało nam pomóc, to byśmy się martwili, ale martwienie i nerwowość na pewno nie pomoże. Idziemy w innym kierunku. Wszystko może pójść w jedną lub drugą stronę. Chcemy w tym meczu zagrać w sposób, w jaki graliśmy z Pogonią. Chcemy wrócić do lepszej gry, a wygrane przyjdą z jakością gry.

We Wrocławiu Śląsk zawsze karcił Flavio. Czy mówi się o nim w szatni?

Nie patrzymy na to. Nie wiem, co powiedzieć. Flavio jest dobrym zawodnikiem, ale skupimy się na nim, jak na każdym innym zawodniku. Lechia jest dobrym zespołem, jakościowo ta kadra jest niezła i liczna.

Do meczu z Rakowem Poprawa z Gretarssonem tworzyli zgrany duet na środku obrony. Skąd rotacja na tej pozycji?

Po ośmiu meczach i czterech straconych bramkach z Rakowem chcieliśmy coś zmienić. Diogo dobrze wyglądał w treningu. Gretarsson nie wypadł też do końca ze swojej winy, bo miał problem zdrowotny. Uraz lewej kostki, nogi wiodącej, co było widać w meczu z Rakowem, gdzie przez to niepewnie grał. Za chwilę będzie grał w reprezentacji i musimy patrzeć na szerszą perspektywę. Musieliśmy dać mu odpocząć. Mamy nadzieję, że reprezentacja Islandii zaoszczędzi go i może nie będzie kazała mu grać.

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

Straciliśmy wczoraj na treningu Petra Schwarza. Od dłuższego czasu walczył z kostką, ale wczoraj kostka nie wytrzymała. Wraca Karol Borys, kontuzjowany jest jeszcze tylko Rzuchowski.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.