Dwa wyjazdy i ponad 4 tysiące fanów. Kibice Śląska w Ekstraklasowej formie
fot.: Paweł Kot
W ciągu kilku dni Śląsk Wrocław dwukrotnie grał na wyjeździe. W obu spotkaniach piłkarze WKS-u zawiedli, jednak na drugim biegunie znaleźli się fani Trójkolorowych, którzy dwa razy ruszyli za swoją drużyną w czterocyfrowej liczbie.
Fani Trójkolorowych kontynuują świetną formę wyjazdową. Mimo że piłkarze Wojskowych zawodzą, dla kibiców nie stanowi to żadnej przeszkody, by jeździć za swoim klubem w imponujących liczbach. Przypomnijmy, że do rundy wiosennej zespół Ante Simundzy przystępował z serią sześciu meczów bez zwycięstwa, wliczając w to spotkanie Pucharu Polski przeciwko Rakowowi Częstochowa.
Na inaugurujący 2026 rok mecz z Ruchem Chorzów kibice Śląska wykorzystali pełną pulę przyznanych biletów (1340) już w zapisach zamkniętych. Na sektorze gości pojawiło się ich nawet więcej, niż pierwotnie zakładano - ostatecznie spotkanie z perspektywy trybun dla przyjezdnych oglądało 1630 fanów zielono-biało-czerwonych. Gdyby nie ograniczona liczba wejściówek, frekwencja mogłaby być jeszcze wyższa. Wszystko to przy temperaturze poniżej zera.
Remis w Chorzowie, który należy uznać za wynik poniżej oczekiwań, nie zniechęcił sympatyków Wrocławian do kolejnego wyjazdu.
Podczas walentynkowego meczu w Legnicy obchodzono 25-lecie zgody między kibicami Trójkolorowych i Miedzi. Mimo święta zakochanych oraz ponownie ujemnej temperatury, na stadion im. Orła Białego wybrało się ponad 2500 fanów z Wrocławia. Taką liczbę oszacowało Stowarzyszenie Kibiców Wielki Śląsk, zaznaczając, że rzeczywista frekwencja mogła być jeszcze wyższa.
W ciągu tygodnia na dwóch pierwszych wyjazdowych meczach w 2026 roku Wojskowym towarzyszyło łącznie ponad 4000 kibiców. To wynik imponujący w skali kraju. Patrząc na postawę drużyny na boisku, trudno nie odnieść wrażenia, że to właśnie tylko kibice WKS-u prezentują dziś poziom Ekstraklasy.
Kolejny wyjazd Wrocławian zaplanowano na weekend 14-15 marca, a rywalem będzie GKS Tychy. Sektor gości mieści tam 1220 osób i wszystko wskazuje na to, że jego wypełnienie nie powinno stanowić problemu dla fanów Śląska.
