Dziakowicz: Skład powoli się krystalizuje
fot.: Paweł Kot
Po wygranej 4:0 z Rekordem Bielsko-Biała porozmawialiśmy z Pawłem Dziakowiczem, asystentem trenera Ante Simundzy. Czy drużyna jest już optymalnie przygotowana pod kątem fizycznym? Czy możemy spodziewać się zmiany ustawienia na pierwsze mecze rundy wiosennej?
Jak podsumowałby pan sparing z Rekordem? Pewna wygrana i w końcu czyste konto, czy jeszcze jakieś pozytywy można wynieść z tego meczu?
Zgadza się, dziś zakończyliśmy spotkanie z czystym kontem, choć nie skupiamy się tylko na tym, by grać na zero z tyłu. Fajnie, że to się wydarzyło, ale przede wszystkim cieszy nas to, co działo się całościowo podczas tego sparingu. Wchodzimy teraz w ostatni etap przygotowań i tak to miało wyglądać, aby ta nasza forma rosła i skład powoli się krystalizował. To było właśnie dziś widoczne, ponieważ nie graliśmy już w systemie dwóch jedenastek po połowie.
Jak zawodnicy są przygotowani do zbliżającej się rundy wiosennej pod kątem fizycznym, czy kondycyjnym?
Poprzedni tydzień był bardzo długi, to trzeba zaznaczyć. Mikrocykl trwał aż siedem dni, trenowaliśmy kilkukrotnie dwa razy dziennie, dodatkowo mieliśmy sparing w środku tygodnia, z Podbeskidziem zagraliśmy dwa razy po 60 minut. Może nie nazwałbym tego takim przygotowaniem kondycyjnym, ale ta objętość była celowa, aby w ostatnim etapie przygotowań nasza forma zwyżkowała.
Z Rekordem i Podbeskidziem drużyna Śląska zagrała w ustawieniu z trójką stoperów i wahadłami. Czy to zapowiedź, czego możemy spodziewać się na wiosnę?
Trenowaliśmy takie ustawienie w ostatnim czasie i nie jest wykluczone, że w takim też rozpoczniemy rozgrywki na wiosnę. Natomiast jesteśmy ciągle też w treningu wcześniejszego ustawienia. Chcemy być trochę hybrydowi i potrafić grać zarówno z trójką, jak i czwórką obrońców.
Zgodziłby się pan, że jednym z wygranych ostatnich tygodni jest Wiktor Niewiarowski? Dziś strzelił gola, jest mocno aktywnym zawodnikiem, który ostatnią rundę spędził w rezerwach.
Na pewno to wszystko jest wynikiem ciężkiej pracy Wiktora. Ma on za sobą super rundę i potwierdza to też na treningach, dzięki czemu otrzymał szansę od trenera. Oczywiście na samym końcu najważniejsze jest, jak ją wykorzystujesz, a dla zawodnika ofensywnego ważne są również liczby. Wiktor nam je daje i musimy mieć nadzieję, że będzie z taką samą pokorą pracował i dawał nam te liczby.
Czy nowy kapitan został już wybrany? Czy jeszcze Ante Simundza zastanawia się nad decyzją?
Ten temat na pewno zostanie jeszcze oficjalnie przedstawiony, więc nie chciałbym wyprzedzać faktów.
