Exposito: Jest mi przykro
fot.: Paweł Kot
Erik Exposito nie krył rozczarowania po poniedziałkowym spotkaniu z Wartą Poznań, zakończonym zwycięstwem gości 2:0 (1:0). Hiszpan porozmawiał z nami po meczu udowadniając przy okazji, że lekcje języka angielskiego nie poszły na marne.
Erik Exposito: Oczywiście jesteśmy bardzo zawiedzeni tym meczem. Warta przez cały mecz miała jedną sytuację, którą wykorzystała i później tylko się broniła. Jest mi przykro po tym spotkaniu, ale z drugiej strony – to my mieliśmy piłkę przez większość czasu, chcieliśmy wyrównać, mieliśmy swoje okazje, to było pozytywne, ale powinniśmy je wykorzystać, to musimy poprawić.
Jaki był wasz pomysł na zdobycia gola poza licznymi dośrodkowaniami?
Mieliśmy dużo dośrodkowań, nawet jak nie udało nam się oddać strzału, to takie zagranie w pole karne pozwala nam na ewentualne kontynuowanie akcji. Nie mieliśmy szczęścia, zabrakło też dobrego timingu przy tych dośrodkowaniach.
Jaka jest atmosfera w szatni?
Beznadziejna, bo przegraliśmy. Pomagaliśmy sobie na boisku, byliśmy drużyną, ale to nie pomogło nam w wygranej,
Jak czujesz się w tym sezonie? Za nami jedenaście kolejek, na koncie masz tylko dwa gole.
Czuję się dobrze, co prawda nie strzelam dużo goli, dla mnie strzelanie nie jest najważniejsze. Nie myślę o tym, że muszę zdobyć np. 20 goli. Dla mnie liczy się przede wszystkim wygrana zespołu – jak wygrywamy, to jestem szczęśliwy.
Już w sobotę gracie z Górnikiem Zabrze – czy w drużynie jest jakiekolwiek pozytywne myślenie przed tym spotkaniem?
Musimy kontynuować pracę nad poprawieniem niektórych elementów. Musimy skoncentrować się już tylko na tym meczu i dać z siebie wszystko.
