Fornalik: Śląsk postawił trudne warunki
fot.: youtube.com/@ZagebieLubin1946
Waldemar Fornalik przyznał, że Śląsk Wrocław postawił w derbach trudne warunki, co zwiększa radość ze zwycięstwa Zagłębia 2:1. Mówił też o odmianie drużyny w przerwie, Marku Mrozie i problemach zdrowotnych w kadrze.
Pierwsza połowa pod dyktando Śląska i na jego warunkach – trzeba to obiektywnie powiedzieć. Po przerwie zagraliśmy lepiej i przede wszystkim skuteczniej. Nie chcę mówić, czy to sprawiedliwy wynik. Śląsk pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Widać było już w meczu z Koroną Kielce, że to jest inny Śląsk niż ten z zeszłego sezonu – pełen energii, polotu i dobrze grający w piłkę. Tym bardziej cieszymy się z tego zwycięstwa, które nie były łatwe. Mieliśmy swoje problemy kadrowe i martwiliśmy się, czy na tak grający Śląsk wystarczy nam dobrych zmienników. Tak się stało. Pogratulowałem drużynie ambicji i bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa.
Co się zdarzyło w przerwie w szatni? Bo zobaczyliśmy Zagłębie, które idzie po swoje.
Jest takie popularne powiedzenie – odbyliśmy męską rozmowę. Nie no, nic z tych rzeczy (śmiech). Mówiliśmy sobie przed meczem, że chcemy zagrać odważnie, konkretnie, zdecydowanie. Tak było przez 15 minut. Przypomniałem drużynie, że przecież wielokrotnie pokazywali, że potrafią tak grać. Trafiliśmy na dobrze dysponowany Śląsk – ta wygrana jest tym bardziej cenna.
Dlaczego Marek Mróz zszedł po pierwszej połowie? W zeszłym tygodniu powiedział trener, że chcieliście nadać większej dynamiki grze. Może w ogóle nie powinien wychodzić w pierwszym składzie?
Tak. Dziś mieliśmy dylemat. Tomek Pieńko po powrocie z mistrzostw Europy spokojnie dochodzi do swojej dyspozycji. Gdybym był przekonany, że jest w 100% gotowy, to prawdopodobnie dałbym Tomka od początku. Jest też strategia rozegrania meczu. Nie mogę rzucić od razu wszystkich atutów na plac i stracić asa z rękawa. Tomek jest naszym asem i jak dojdziemy do wniosku, że jest gotowy to będzie grał od początku. A przede wszystkim, jeżeli będę miał zdrowych pozostałych zawodników. Mówi się o tym, że Zagłębie buduje silną kadrę. I tak jest, ale na razie nie możemy w pełni z tych zawodników korzystać. W tej chwili dochodzą oni do siebie po urazach lub do pełnej dyspozycji.
Czy nieobecność Damiana Dąbrowskiego wynikała właśnie z kontuzji?
Na ostatniej akcji treningu przedmeczowego podkręcił staw skokowy i nie był zdolny do gry.
Karty graficzne dla graczy - wybierz najlepszą kartę dla siebie
