FUTSAL: Fatalne 100 sekund

FUTSAL: Fatalne 100 sekund

fot.: WKS Śląsk Futsal Wrocław

W trzecim meczu III ligi futsalu Akademia WKS Śląsk Futsal Oleśnica przegrała z AP Orzeł Jelcz Laskowice 1:7 (1:5).



 

Był to pojedynek ze smaczkiem – w drużynie rywala zagrało czterech byłych zawodników Śląska (Kamil Pach, Jacek Zdun, Serhii Ostapyshen i Viktor Rusyn). Rywal na tle młodej drużyny WKS-u grał dojrzalej, lepiej taktycznie. Od początku uzyskał przewagę kilkukrotnie zmuszając Mateusza Deca do interwencji, Śląsk próbował strzałów z dystansu (Kapinos, Jasiczek, Kur, Antos), ale były one niecelne. Dopiero w dziesiątej minucie akcje Śląska stały się niebezpieczniejsze. Trzy razy groźnie strzelał Kapinos (po jednym z uderzeń trafił w poprzeczkę), sytuacji sam na sam nie wykorzystał Muszkiewicz. W końcu nadeszła feralna 15. minuta. Goście uzyskali prowadzenie. Od tego momentu Śląsk całkowicie się zagubił, a rywal bezlitośnie to wykorzystał. W ciągu stu sekund młodzi wrocławianie stracili aż cztery gole. Nieco ponad minutę później Orzeł z wolnego zdobył kolejną bramkę. W końcówce pierwszej połowy rozmiary klęski zmniejszył Ivan Metlushko.

Po przerwie Śląsk grał nieco lepiej. Kilkukrotnie zagroził bramce Orła (Jasiczek, Maslynkov, Kapinos, Chajdziony), ale bez efektu. Rywal nadal przeważał, lecz Śląsk dość szczęśliwie się bronił. W 35. minucie Maciej Borowicz obronił przedłużony rzut karny. Śląsk atakował całą drużyną łącznie z bramkarzem, rywal to wykorzystał i w końcówce dorzucił jeszcze dwa gole.

Skład Śląska: Dec (Borowicz) – Kapinos, Kur, Chajdziony, Jasiczek oraz Metlushko, Maslynkov, Krawiec, Antos, Muszkiewicz, Giermek.

Zakup sprzętu sportowego w sieci

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.