FUTSAL: Odrodzenie w imponującym stylu

FUTSAL: Odrodzenie w imponującym stylu

fot.: WKS Śląsk Futsal Wrocław

Po dwóch nieznacznych porażkach futsaliści Śląska wrócili na właściwe tory, wygrywając w Rzeszowie z tamtejszym Hejro 7:3 (6:2). Wrocławianie rozegrali bardzo dobry mecz, przez cały czas kontrolując jego przebieg.



 

Śląsk od początku przeważał i w 5. minucie Taranek po podaniu z autu Bondarenki w ekwilibrystyczny sposób wpakował z bliska piłkę do siatki. Chwilę potem faulowany był Jajko i sędzia podyktował rzut karny, którego na bramkę zamienił sam poszkodowany.

Śląsk nie zwalniał tempa. W 7. minucie po wymianie piłek z Turkowydem trzecią bramkę strzelił Grochowski. Nie minęła minuta i było już 4:0. Lytvynenko przejął piłkę w środku pola i po rozegraniu z Jajko w sposób bliski freestylowca strzelił pietą ponad bramkarzem. W 13. minucie po przechwycie Turkowyda gola po uderzeniu z dystansu strzelił Hojlik. 20 sekund później Rembisz również z daleka zmniejszył rozmiary porażki. Nie był to koniec ładnych goli w pierwszej połowie. Taranek przymierzył spod linii autowej i było 6:1. Krótko przed przerwą bramkę dla Hejro strzelił Wołoszyn.

W drugiej połowie Śląsk kontrolował grę, co jakiś czas zagrażając bramce gospodarzy. W 25. minucie po kontrze i podaniu Lytvynenki Taranek trafił do siatki po raz trzeci. Wynik meczu w 34. minucie ustalił Przybyło.

Skład Śląska: Dec – Rojek, Grochowski, Hojlik, Turkowyd, Taranek, Bondarenko, Lytvynenko, Jajko, Kapinos oraz Dudek, Kur

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.