FUTSAL: Porażka po dobrej grze

15.09.2025 (11:35) | Jacek Bratek

fot.: Paweł Kot

WKS Śląsk Wrocław po bardzo dobrym, pełnym emocji meczu przegrał w Opolu z Dremanem 4:6 (1:3). Wrocławianie zaliczyli istny rollercoaster – wykazali się niesamowitym charakterem, wychodząc z beznadziejnej sytuacji, ale ostatecznie zeszli z parkietu pokonani.



 

Początek meczu należał do Śląskagoście częściej utrzymywali się przy piłce, czego efektem było wiele okazji bramkowych. Wreszcie w 10. minucie Ribeiro popisał się skuteczną dobitką własnego strzału z rzutu wolnego. WKS się tym nie zadowolił i nadal atakował. Okazje mieli Ribeiro, Yeliszew i Ros. Tymczasem w 16. minucie Domongos uderzeniem z dystansu doprowadził do wyrównania, a dwie minuty później po szybkiej kontrataku gola dla Dremana strzelił Ivanov. To jednak nie był koniec dramatu wrocławian. Chwilę potem bramkarz Śląska sfaulował wychodzącego na czystą pozycje Bugajskiego i ujrzał czerwoną kartkę. Między słupkami stanął utalentowany, ale zaledwie 16-letni Bukowski. Minutę później był bezradny po strzale Bugajskiego.

Początek drugiej połowy ponownie przebiegał pod kontrolą Wojskowych. Groźny strzał oddał Ribeiro, jednak szybki atak opolan zakończył się golem Felipe. Sytuacja wydawała się beznadziejna, jednak podopieczni Zico zaczęli atakować coraz skuteczniej. W 26. minucie po rozegraniu Voronina z Rosem piłka trafiła do Yeliszewa, który potężnym uderzeniem spod linii bocznej strzelił drugiego gola dla Trójkolorowych. W 29. minucie Bukowski wygrał pojedynek sam na sam z Domingosem, a po kontrataku De Agostini dograł do Ribeiro, który z najbliższej odległości zdobył kontaktową bramkę. Wreszcie w 33. minucie De Agostini dograł piłkę do Witka, a ten w dość ekwilibrystyczny sposób wepchnął piłkę do siatki. Po tym trafieniu mieliśmy remis.

Śląsk dążył do pierwszego zwycięstwa w tym sezonie, ale na trzy minuty przed końcem kolejna kontratak gospodarzy zakończyła się golem Felipe. Wrocławianie wycofali bramkarza i atakowali w przewadze. Co chwila stwarzali sytuacje bramkowe, ale świetnie spisywał bramkarz Dremana Borduja, broniący strzały Rosa, De Agostiniego czy Ribeiro. Niestety kolejny kontratak rywala zakończył się następnym golem Felipe. Do końca meczu trwało oblężenie bramki Dremana, jednak Śląsk musiał przełknąć gorycz porażki.

Można powiedzieć wielka szkoda. Wrocławianie pokazali charakter, doprowadzając do remisu, mimo że przegrywali trzema golami i stracili podstawowego bramkarza. O dobrej grze przyjezdnych świadczą statystyki meczu.


Dreman Futsal Opole – WKS Śląsk Futsal Wrocław 6:4 (3:1)

Gole: Felipe(trzy), Domingos, Ivanov, Bugajski (po jednym) – Ribeiro (dwa), Yeliszew, Witek (po jednym)

Skład Śląska: Izbiański (Bukowski) – Maimon, De Agostini, Witek, Ribeiro, Moen, Voronin, Yeliszew, Ros, Krawiec, Jańczak

Kolejny mecz Śląsk rozegra za dwa tygodnie i znów czeka go trudne starcie. Rywalem będzie obecny lider Futsal Przemyśl.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.